Facebook Google+ Twitter

Warszawski Ratusz ma pieniądze na drugą linię metra

Prezydent m.st.Warszawy, Hanna Gronkiewicz-Waltz, poinformowała o znalezieniu dodatkowych środków na budowę II linii metra. Pieniądze pochodzą z oszczędności na przetargach (400 mln zł) oraz z funduszy unijnych (miastu udało się wylobbować większą kwotę).

 / Fot. metro.waw.plObecnie Ratusz dysponuje kwotą 4 mld 389 mln zł. We wtorek, 28 kwietnia, odbędzie się specjalne posiedzenie Rady Miasta, po którym prawdopodobnie nastąpi zabezpieczenie środków finansowych, co pozwoli na ostateczne rozstrzygnięcie trwającego od 19 lutego br. przetargu. Inwestycją interesuje się pięciu inwestorów z całego świata. Najtańszym, żądającym za budowę 4,1 mld zł, jest włosko-turecko-polskie konsorcjum firm Astaldi, Gulermak i PBDIM Mińsk Mazowiecki.

Pierwszy, centralny, odcinek II linii ma składać się z siedmiu stacji, łączących Rondo Daszyńskiego z Dworcem Wileńskim. Nie wiadomo dokładnie, kiedy ruszy budowa. Komisja przetargowa nie ogłosiła jeszcze wyników. Standardowym problemem są trudności proceduralne. Firmy biorące udział w przetargu utrudniają sobie nawzajem pracę. Media donoszą, że chińskie konsorcjum, którego oferta jest druga pod względem finansowym (4,5 mld zł) twierdzi, iż ich tańszy konkurent nie wpłacił wymaganego wadium. Jednak rzecznik metra warszawskiego twierdzi, że jest to jedynie fakt medialny, nieistotny, dopóki wątpliwości któregoś z uczestników przetargu nie przyjmą postaci zgodnej z prawem zamówień publicznych. Tym niemniej, Hanna Gronkiewicz-Waltz apeluje do chińskiego konsorcjum o wycofanie się z protestów.

Wygląda na to, że problemy są raczej błahe i nic nie powinno opóźnić zakończenia przetargu i rozpoczęcia budowy. Oby nie powtórzyła się sytuacja z zeszłego roku, gdy postępowanie w trybie dialogu konkurencyjnego nie zostało doprowadzone do końca. Rzecznik prasowy Metra Krzysztof Malawko tłumaczy dla Wiadomości24.pl, że „poprzednie postępowanie zostało unieważnione, ponieważ kwota zaproponowana w najniższej ofercie ponad dwukrotnie przekraczała środki przeznaczone przez inwestora, czyli miasto stołeczne Warszawa, na realizację inwestycji. Dodatkowo, analizy wykonane przez fachowców wskazywały, że zaproponowane ceny wyraźnie odbiegają od cen stosowanych na świecie.” Wszystko wskazuje na to, że tym razem nie ma takiego zagrożenia.

Jak długo?

Kiedy zatem będziemy mogli przejechać pociągiem pod Wisłą? W Specyfikacji Istotnych Warunków Zamówienia (SIWZ) zamieszczono dosyć szczegółowy harmonogram (link). Zakłada on, że „zakończenie wykonywania Przedmiotu Zamówienia” (czyli budowy odcinka centralnego) musi nastąpić najpóźniej 48 miesięcy od daty podpisania umowy. A kiedy zostanie podpisana umowa, dowiemy się najwcześniej 28 kwietnia. Jeśli chodzi o pozostałe odcinki (II linia ma biec z Mor na praską stronę Wisły i tam rozgałęziać się na Bródno i Gocław), nie ma jeszcze żadnej decyzji inwestora.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.