Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

126074 miejsce

Warszawskie fontanny ryzykownym sposobem na ochłodę

W najbliższych dniach w stolicy temperatura może znowu wzrosnąć do 30 stopni Celsjusza. W takie dni warszawiacy chwytają się wszystkich sposobów, by się ochłodzić. Ale czy dobrym pomysłem jest kąpiel w fontannie?

Informacje napływające od stołecznego sanepidu są bardzo niepokojące. Według badań opublikowanych przez "Gazetę Wyborczą", w warszawskich fontannach pływa cały wachlarz bakterii, łącznie z coli, gronkowcami i salmonellą. Mimo to, podczas upałów, miejskie fontanny tętnią życiem. Ochłody szukają w nich całe rodziny, nikt nie przejmuje się zagrożeniami wynikającymi z takiej zabawy.

Fontanna w parku Rydza-Śmigłego. / Fot. Marcin Łobodowski
- Nawet dzisiaj widziałam, jak pies się tu kąpał. W czasie upałów kąpią sie tu wszyscy: dorośli, dzieci, psy - na zmianę. Może gdyby była jakaś tabliczka zabraniająca kąpieli... Ale nic nie ma. Wie pan, ogólnie to w całej Warszawie woda jest brudna, zaczynając od Wisły, a kończąc na tych fontannach... - mówi kobieta, która maluje obrazy obok fontanny w parku Rydza-Śmigłego.

Nie minęła chwila, a w fontannie wykąpał się duży czarny pies, który przyszedł na spacer ze swoją właścicielką. Kobieta nie widziała nic złego w takiej kąpieli. Pies wyszedł z wody, otrzepał się i ruszył dalej. Nie byłoby to tak problematyczne, gdyby nie fakt, że 15 minut później w wodzie ręce moczyły już dzieci.
Dzieci moczą ręce w parku Rydza-Śmigłego. / Fot. Marcin Łobodowski
Być może rozwiązaniem okazałaby się tabliczka informująca o zakazie kąpieli. Próżno jednak szukać takiej we wspomnianym już parku Rydza-Śmigłego. Zakaz jest zapisany w regulaminach większości parków w Warszawie, jednak to nie to samo, co tabliczka wisząca obok fontanny.

Przeciwko fontannowym kąpielom przemawia jeszcze jednen argument:
- Osoba kąpiąca się w fontannie może otrzymać mandat w wysokości 200 zł. Wynika to z art. 55 Kodeksu wykroczeń. Fontanny nie są miejscami przeznaczonymi do kąpieli. Najczęściej jednak jesteśmy wyrozumiali i tylko upominamy. Jeżeli rodzic pozwala dziecku kapać się w tak brudnej wodzie - to już jego sprawa. - Wypowiada się w tej sprawie Jolanta Borysewicz, członek Zespołu Prasowego Straży Miejskiej m.st. Warszawy.

Pozostaje jedynie zaapelować o rozsądek, nie tylko do właścicieli czworonogów, ale przede wszystkim do rodziców. W upalny dzień trudno znaleźć dobry sposób na ochłodę, ale za zabawę w fontannie możemy słono zapłacić - zdrowiem bądź pieniędzmi z własnej kieszeni.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Ha...u nas w Katowicach to do fontanny nalal ktos szamponu...przepięknie potem plac Andrzeja wyglądal,caly w pianie :D
Wszak fontanny nie są po to,aby się w nich ochładzać,lecz po to,by cieszyly swoim widokiem,nieprawdaż?:))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Och.... Warszawska fontanna mnie nie ochłodzi....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Psy kapiące się razem z dziećmi to był kiedyś częsty widok na Polach Mokotowskich. Obawiam się, że i tabliczki nie pomogą - polegną w starciu z upałem:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pożyteczny tekst. Do języka można byłoby się przyczepić, ale po co, sam na pewno wiesz, że gdybyś przysiadł dłużej, to wyszłoby lepiej. Zawartość na 5. Pozdrawiam !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry artykuł, rozsądny i pożyteczny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.