Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Kobieta i mężczyzna > Warszawskie historie miłosne: Burza gorącą, powstańczą nocą

Pozycja materiału w rankingach:

35410 miejsce

Dział: Kobieta i mężczyzna

Ocena: 86pkt

Oceń:

Warszawskie historie miłosne: Burza gorącą, powstańczą nocą


Wybuchła "Burza" oboje byli w grupie Śródmieście Północ. Tam na ulicy "Burza", a oni w burzy zmysłów przez krótką chwilę jakby zapomnieli o bombardowaniu. Byli razem w deszczu bomb, w obliczu śmierci, w piekle wojny i... w siódmym niebie.

Żołnierze z batalionu Kiliński. Zdjęcie ilustracyjne. / Fot. http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Warsaw_Uprising_by_Ba%C5%82uk_-_26010.jpg&filetimestamp=20080929033008Miała biało-czerwoną wstążkę na ramieniu, jak wszyscy powstańcy oraz przewieszoną torbę z kilkoma opatrunkami, granatem i kawałkiem chleba. Raz była łączniczką, a raz sanitariuszką w "Kilińskim". Chyba tylko ze względu na Stacha uciekła spod opiekuńczych skrzydeł rodziców. Tak naprawdę chciała być jego sanitariuszką i jego łączniczką.

Był wysokim, przystojnym brunetem, aż 190 cm wzrostu, miał wąs oraz aksamitne, czarne, wielkie oczy. Rodzice nie byli zachwyceni, że mając 17 lat zadurzyła się po uszy w warszawiaku, studencie politechniki. Teraz to nie miało znaczenia. Ze wszystkich stron sypały się bomby, granaty, a kule świstały koło uszu. Było gorące lato.

"Burza" trwała już kilka miesięcy, a gdy wybuchło Powstanie oboje byli w grupie Śródmieście Północ. Krysia nie wiedziała, gdzie teraz są rodzice, nie wiedziała, gdzie jest Stach. Nie wiedziała nawet ile już dni trwa akcja, nawet jaki jest dzień tygodnia. Pogubiła się w labiryncie zbombardowanych kamienic. W Warszawie mieszkała od niedawna. Teraz wydawało się jej, że znajduje się w okolicy Nowego Światu i Świętokrzyskiej. Z lękiem, że to mógłby być Stach, podbiegała do rannych i zabitych. Zmierzch utrudniał dojście do celu, o którym właściwie zapomniała. Ze strachu o rodziców z którymi rozstała się w mieszkaniu przy Bagatela 11, z obawy o Stacha. Prawie ogłuszył ją jazgot karabinów maszynowych, kolejny nalot i artyleryjski ostrzał. Wbiegła do jakiejś piwnicy.

Ciemność wokoło była jedynym gwarantem bezpieczeństwa. Słyszała szepty, które zaraz ucichły. W piwnicy było kilka osób szukających schronienia. Potykając się o coś dobrnęła do ściany, do jakiegoś pustego kąta. Skulona, zasłoniła rękoma uszy. Co jakiś czas, na ułamek sekundy, do piwnicy wdzierały się okruchy światła z zewnątrz. Ktoś był koło niej. Był cały w pyle gruzu. Wydawało się, że śpi z karabinem w rękach. Krystyna też przysnęła na moment. W tej czarnej norze nikt nie odważył się pisnąć. Ktoś przykrył ich oboje kocem. Nie pamiętała czy to chłopak przytulił się do niej, czy ona do niego. Wokoło grzmiał huk walących się murów, a deszcz bomb oraz pocisków nie pozwalały na głęboki sen.

Myślała o Stachu, i o tym, by nie umierać samej. Mocniej przytuliła się do chłopaka, a on do niej. Oboje drżeli. Jeszcze godzinę temu nie bali się śmierci i stawiali jej czoła, chcieli umierać za Ojczyznę, a teraz, jak małe dzieci, trzęśli się jakby ze strachu. Zmęczenie i brak snu od wielu dni tak się mściły.

Zobacz także:

BARBARA Romer Kukulska OFFline profil autora

Autor: BARBARA Romer Kukulska

Napisz do autora

Artykuły (116) Galerie (36) Średnia ocen (4.26)

Miejscowość: tu i tam | Kraj: Polska i Szwajcaria

O mnie: Serio, lecz z humorem oraz bez tabliczki.

Ostatnie artykuły autora:


Komentarze: 21

Sortuj komentarze:

BARBARA Romer Kukulska 27.07.2010 07:07

Ocena: Ocena pozytywna 86 Ocena negatywna 87

->Livia pisze "takie rozpoczęcie akapitu, sprawia wrażenie, że będzie on dotyczył w całości Stacha." Mazs rację Livio, dlatego, że dziewczyna opowiedziała mi swoją historię.
-> dziękuję wszystkim za cenne uwagi tutaj i w mailach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyna Hubner 15.07.2010 23:11

Ocena: Ocena pozytywna 83 Ocena negatywna 69

Piekna historia ,wzruszajaco piekna i pieknie opisana.To byl taki straszny czas,nie mam pojecia czy dzisiejsza mlodziez jest w stanie choc przez moment zamyslic sie nad tym ,ze wtedy tez byla mlodosc,chec kochania i wszystkie mlodziencze uczucia..Moze dzieki tej pieknie opisanej historii ktos siegnie po inne z tamtych czasow?Dziekuje autorce :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 15.07.2010 23:00

Ocena: Ocena pozytywna 82 Ocena negatywna 70

Ładna historia, dobrze napisana, dobrze się czytająca, nie tak jak na przykład ? /5/.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magda Wieczorek 14.07.2010 19:46

Ocena: Ocena pozytywna 91 Ocena negatywna 69

Piękna a zarazem smutna powstańcza miłość. Piękny tekst. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Arciszewski 11.07.2010 09:41

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 66

Ci dwoje

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wojciech Arciszewski 11.07.2010 09:40

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 61

Taaak..
Miłość pokona wszystko.Stwórca dał nam piękną rzecz / zjawisko ...
Jeżeli do tego dodamy przeznaczenie, to Co dwoje spotkają się nawet w oku cyklonu i środku wojny.

+5

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidia B. Borys 10.07.2010 21:16

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 76

Wzruszająca, piękna opowieść.! ))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Livia Kolan 10.07.2010 14:11

Ocena: Ocena pozytywna 75 Ocena negatywna 71

5*

"Był wysokim, przystojnym brunetem, aż 190 cm wzrostu, miał wąs oraz aksamitne, czarne, wielkie oczy. Rodzice nie byli zachwyceni, że mając 17 lat zadurzyła się po uszy w warszawiaku, studencie politechniki." Tylko ten fragment nie podoba mi się jeśli chodzi o kompozycję tekstu. Zamieniłabym te zdania miejscami. Takie rozpoczęcie akapitu, sprawia wrażenie, że będzie on dotyczył w całości Stacha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

BARBARA Romer Kukulska 10.07.2010 11:35

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 69

Podobno, jak się dowiedziałam, seks przed małżeński w obliczu zagrożenia życia jest rozgrzeszony, a narzeczeni go sobie wybaczają. bo etycznie nie jest uznany za zdradę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwiga Kowalczyk 09.07.2010 17:50

Ocena: Ocena pozytywna 73 Ocena negatywna 70

Oczywiście daję natychmiast 5*, bo więcej nie mogę.
Dwoje straceńców wysłanych na śmierć; kilka chwil miłosnego uniesienia dała im może siłę, aby przeżyć całą resztę?

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.