Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

25494 miejsce

Warszawskie Powiększenie żegna się z widzami! Od jutra seria urodzinowych pożegnań

Jedna z najciekawszych koncertowych sal w stolicy znika na razie z mapy: Powiększenie urządza w tym tygodniu koncertowy maraton i żegna się z widzami. Podobno nie na zawsze. A w repertuarze: LXMP, Rykarda P, Radian, Kirsten, Ikue Mori...

 / Fot. plakatSzkoda. Mam z tym miejscem związane bardzo dobre wspomnienia. Najcieplej myślę o pierwszym w Polsce koncercie Die! Die! Die!, z którymi robiłam wówczas wywiad - zespół właśnie wkraczał z impetem na międzynarodową scenę, i Powiększenie było jednym z tych miejsc, które nie bało się ryzyka. Teraz Nowozelandczycy nie są już ryzykiem - to tylko jeden z wielu przykładów na to, że intuicja i świetne gusta były dla Powiększenia ważne. I tego będzie brakowało - chociaż miejsc koncertowych z dobrymi profilami i ambitnym planem nie brakuje (jeszcze dycha Eufemia, sporo dobrego dzieje się w Hydrozagadce, nie brakuje też ciekawych koncertów w Planie B, Cafe Kulturalnej, Basenie...), to mieszanka proponowana przez klub na Nowym Świecie domagała się będzie zapełnienia. Miejmy nadzieję, że obiecane koncerty na Placu Zabaw, zaoszczędzona energia włożona w Plan B i wszelkie inicjatywy dotychczasowych właścicieli miejscówki powetują tą stratę. I że uda się klub otworzyć na nowo w przyszłości - bo taki zamiar wyraża Michał Borkiewicz, jeden z założycieli kultowej koncertowni.

Póki jednak nie jest za późno, warto przemyśleć wieczorne odwiedziny po raz ostatni w Powiększeniu w tym tygodniu - celebracje zaczynają się już dzisiaj, i to nie lada wydarzeniem, bo koncertem LXMP. Kto zna Hancocka i wie co nieco o Unsoundzie, ten drogą skojarzeń dojdzie do płyty "http://lxmp.bandcamp.com/album/back-to-the-future-shock" - popisowej reinterpretacji kultowej płyty jazzmana. Tak jak Herbie dał czadu na swoim klasycznym (taki klasyczny to on znowu nie był) albumie, tak i zespół stworzony z połączenia sił Znanych Polskich Muzyków prawie trzydzieści lat później bez ceregieli, nowatorsko zabrał się za temat. Poza tym grali z gwiazdami w rozumieniu Powiększeniowym, jeździli po świecie i popełnili jeszcze kilka rewelacyjnych dzieł. I tak, już dziś wieczorem możecie to poczuć na własnej skórze. Godzina 20, miejsce wiadome. A, zapomniałabym, zachodni element dołoży od siebie Clayton Thomas (choć czy Australia to zachód?).

Jutro z kolei, 8 kwietnia, na scenie Powiększenia zjawi się boska Rykarda Parasol - blond włosy, przepalony głos, gitara i szykowne sukienki, no i te obcasy. Ponieważ od momentu, kiedy kilka lat temu zagrała na Śląsku, rzadko opuszcza Polskę, chyba wszyscy ją już widzieliśmy i wiemy, że jest cudowna na żywca. Więc nie zwlekać. Będzie pięknie. A zanim ona, Stardust Memories przygotują was do słuchania.



9 kwietnia, w środę, inne dźwiękowe zjawisko: http://www.radian.at/. Radian są z Austrii, państwa, którego alternatywna scena, wcale bogata, domaga się systematycznego odkrywania. Dla miłośników dziwnego, nieprzewidywalnego, eksperymentalnego grania, w którym pobrzmienia dość zdecydowanie post-rockowy wpływ, to wiosenny koncertowy klasyk. Grupa nagrywa dla Thrill Jockeya, współpracowała z takimi tuzami jak John McEntire (a więc macza palce w jazzie i złożonych strukturach), ma sporo doskonałego materiału i podobno fenomenalnie prezentuje się na scenie. Wydarzeniu patronuje http://www.austria.org.pl/.

10 kwietnia, czwartego dnia urodzinowych pląsów, posłuchacie innych geniuszy muzyki nie do sklasyfikowania - Kirsten. Kto myśli, że w Szczecinie nie ma nic (poza Hormonem), ten się myli - bo w Szczecinie powstał jeden z najciekawszych polskich zespołów, założony przez muzyków osłuchanych już w jazzie, znających na pamięć Tortoise i Bark Psychosis i poszukujących jakiejś pojemnej formy zaprezentowania szerokich zainteresowań i doskonałego warsztatu. I tak oto powstał w 1997 Kirsten - zespół goszczący na scenie Powiększenia na tyle często, że trudno byłoby sobie bez niego wyobrazić ostatnie wieczory klubu.

Na koniec maratonu - 11 kwietnia, w piątek - Maja Ratkje z Ikue Mori, norwesko-amerykańki duet dwóch niezwykłych artystek, od lat związanych zarówno ze sceną klasyczną, ale i zapuszczających się w nieoczywiste rejony elektroniki i noise'u. Muzyczki (pierwsza jest wokalistką, kompozytorką, druga perkusistką i improwizatorką) pracują ze sobą regularnie i efekty tej pracy usłyszeć można na żywo już w najbliższy piątek.

http://www.planbe.pl/program.php#program_1574

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.