Facebook Google+ Twitter

Warszawskie wieżowce również narażone na wstrząsy

Polska to region asejsmiczny i nie obowiązują nas normy architektoniczne, uwzględniające wstrząsy ziemi. Trzęsienia, w niewielkiej skali, zdarzają się jednak i u nas, a najbardziej narażone są najwyższe budowle.

Trzęsienie ziemi - Włochy 2009 / Fot. PAP/EPA Maurizio BrambattiWzdłuż Półwyspu Apenińskiego – od Alp, aż po sam czubek „włoskiego buta” – znajduje się
szczególnie aktywny uskok tektoniczny, a właściwie sieć uskoków. Przemieszczanie się mas skalnych, w tym rejonie spowodowane jest procesem przemieszczania się afrykańskich płyt na ten właśnie obszar – wyjaśnia genezę ostatnich zajść we Włoszech doktor Paweł Wiejacz z Instytutu Geofizyki PAN. – Podobne sytuacje w Polsce są wiec praktycznie niemożliwe – uspokaja naukowiec.

Pomimo użycia najnowszej aparatury i prowadzenia wieloletnich, szczegółowych obserwacji przeciwdziałanie skutkom kaprysów ziemi jest niezmiernie trudne. Państwa narażone na problemy sejsmiczne starają się jednak zmniejszać ryzyko ewentualnych strat poprzez wprowadzenie tzw. kodów sejsmicznych, czyli norm budowlanych, obowiązujących przy projektowaniu większości inwestycji.

Choć Polska znajduje się w zupełnie innym położeniu geograficznym niż Włochy, to i u nas zdarzały się wstrząsy. – Ostatnio odczuwalne osunięcia się gleby we wnętrzu ziemi miały miejsce w południowej Polsce, w latach 1992-93 w Krynicy Górskiej oraz niedawno w 2004 roku na Podhalu – mówi dr Wiejacz. W kolejnych latach przewiduje się dość nieprzyjemne wstrząsy na terenie Rumunii, które mogą zagrozić Bukaresztowi. – Fale drgań powstałe w wyniku trzęsień w rejonie Dunaju mogą dotrzeć także do Polski, a na ich odczuwanie szczególnie narażeni są pracownicy i mieszkańcy znajdujący się na wysokich piętrach wieżowców – ostrzega naukowiec z PAN.

 / Fot. Waltraud Grubitzsch PAP/DPAW polskich warunkach nie przewiduje się wprowadzania kodów sejsmicznych ze względu na tzw. asejsmiczność naszego regionu. – Strefy sejsmiczne są określone w normach przez UE. Polska leży w strefie, dla której nie przewiduje się przepisów architektonicznych, uwzględniających wstrząsy ziemi – mówi Jerzy Błażeczek, ekspert z biura projektowego BWL projekt, które zaprojektowało miedzy innymi wrocławski Sky Tower o wysokości 220 m. – Ustalanie dodatkowych poziomów siły i projektowanie specjalnego modelu ewakuacyjnego dla polskich wieżowców nie ma po prostu sensu. Większe obciążenia budowli powoduje wiatr niż lekkie drgania ziemi, które u nas występują – dodaje.

- Tak naprawdę, nie mamy się czego bać. Ostatnim znanym nam przypadkiem uszkodzenia ciała w wyniku wstrząsów na terenie Polski było lekkie stłuczenie ręki pracownika, który w niefortunnym momencie znajdował się na schodach wysokiego piętra, jednego z warszawskich biurowców – uspokaja ostatecznie dr Wiejacz z PAN.

Na terenach Polski doszło do niespełna kilkudziesięciu trzęsień w ciągu tego tysiąclecia.
Największe trzęsienie ziemi miało miejsce w Myślenicach (woj. małopolskie) w 1786 r.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 08.04.2009 19:54

E tam ja bym jednak polemizował przecież przez środek Krakowa przebiega rów tektoniczny. Fak że powstał on dziesiąt tysięcy lat temu ale jednak :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakże mamy duże szczęście, że u nas nie ma takich trzęsień jak ostatnio we Włoszech....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.