Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

14849 miejsce

Warsztaty poetyckie - upupianie czy dojrzewanie?

Modnym zjawiskiem we współczesnej kulturze i życiu są wszelakie warsztaty. Można rozwijać prywatne zainteresowania, zawodowe, duchowe i jakie tylko się nam zamarzą.

 / Fot. Agencja Gazeta (zdjęcie z internetu)Warsztaty poetyckie - upupianie czy dojrzewanie?

Modnym zjawiskiem we współczesnej kulturze i życiu są wszelakie warsztaty. Można rozwijać prywatne zainteresowania, zawodowe, duchowe i jakie tylko się nam zamarzą. Mamy do wyboru ogromny wachlarz tematyczny -warsztaty samorealizacji, kreatywności, kompostowania, samoobrony, jogi, oddechu czy warsztaty DJ-skie, a nawet pisanie powieści kryminalnych. Nie mówiąc już o tradycyjnych warsztatach z teatru, tańca, ceramiki, gry na gitarze. Zdecydowana większość zajęć jest oczywiście płatna. Wiadomo wiedza kosztuje. Może też dlatego mamy tak mało wykształconych ludzi w naszym kraju. Podstawowe wykształcenie ledwo pokrywa normy inteligencji, nie rozwija zainteresowań, a nawet je ogranicza ciągle kurczącym się programem nauczania. Na większość warsztatów zapiszemy się bez problemu w domach kultury czy innych instytucjach związanych z kulturą. Bywają też organizowane zajęcia bezpłatne.

Jeśli chodzi o warsztaty z poezji i literatury to we Wrocławiu młodzi twórcy, a także i ci starsi dopiero zaczynający literacką przygodę, mają wielki problem i mogą czuć się dyskryminowani, ponieważ wrocławskie stowarzyszenia typu Związek Literatów Polskich, Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, Robotnicze Stowarzyszenia Twórców Kultury, Katolicki Klub Literacki "Źródło" w swojej ofercie nie posiadają warsztatów dla potencjalnych członków czy kandydatów. Kiedy byłam jeszcze licealistką bardzo chciałam zrobić coś ze swoją pisaniną, żeby ktoś mnie literacko pokierował, wskazał błędy, pozwolił dorosnąć, zostawić dzieciństwo pisania za sobą, Wrocław nie miał dla mnie żadnych propozycji. Dziś czyli naście lat później nadal dostrzegam ten problem. Ja jestem samoukiem, ale nie każdy ma tę zdolność i nie każdy ma tyle siły, uporu do samorealizacji, co ja. Ilu młodych poetów pozostaje bez pomocy literackiej? Ilu z nich ma prawdziwy talent, o którym być może nigdy świat nie usłyszy. Byłabym niesprawiedliwa pisząc, że we Wrocławiu nie ma żadnych warsztatów poetyckich, ale jest ich za mało. Od wielu lat takie warsztaty prowadzi wrocławski Salonik Trzech Muz. Była też grupa literacka związana ze środowiskiem wojskowym, ale została rozwiązana. Związek Literatów Polskich wiele lat temu miał Koło Młodych a Stowarzyszenie Pisarzy Polskich swoje warsztaty zlikwidowało w 2012 roku. Pojawiła się jednak szansa dla młodych poetów. Koło Literatów Polskich im. Zb. Herberta wraz z Dolnośląską Biblioteką Pedagogiczną od października 2015 roku planują rozpocząć bezpłatne warsztaty dla szkół, które poprowadzę ja i krytyk Tadeusz Lira-Śliwa.

Teraz patrząc z perspektywy czasu zastanawiam się, czy takie literackie warsztaty są naprawdę potrzebne? Takimi zajęciami jest zainteresowana mała ilość osób, szczególnie młodych, najbardziej chętni są seniorzy. Prowadzenie spotkań zazwyczaj odbywa się na zasadzie czytania wierszy i ich komentowania przez prowadzącego lub/i pozostałych uczestników zajęć. Czemu to ma tak naprawdę służyć? To przypomina zajęcia w szkole, męczące pytania nauczyciela typu, co poeta miał na myśli i czemu tak. Często doświadczeni twórcy narzucają młodszym swój punkt widzenia i pisania. Wyrzuca się wersy, które ktoś uzna za zbędne, dodaje to, co ktoś inny uzna za istotne. I na koniec otrzymujemy twór, który jest własnością każdego, ale nie pierwotnego autora. Pamiętam moje pierwsze warsztaty, podczas których chciałam się wykazać i wrzucić swoje trzy grosze i...zostałam brutalnie zgwałcona przez uszy upomnieniem, że wypowiadać się może tylko prowadzący...I tyle było mojego entuzjazmu z uczestniczenia. Największą zbrodnią, jaką usłyszałam na takich zajęciach, było zarzucenie przez prowadzącego 15 letniej koleżance, że ona musi zmienić swój wiersz traktujący o spożywaniu alkoholu, ponieważ nastolatka nie może wiedzieć nic o piciu wódki...Biedna adeptka poezji zadzwoniła do mnie kilka dni później, ponieważ miała problem z przerobieniem tego wiersza. Powiedziałam jej, że nie powinna tego robić, bo to jej wiersz i tylko ona, jako jego twórca, wie najlepiej, co czuła w danym momencie a nie jakiś profesor od siedmiu boleści, który zawsze podkreślał, że nie jest poetą tylko językoznawcą. To typowy przykład na upupianie poetów, a nie pomaganie im się rozwijać. Ja również poczułam się jak upupiona uczennica, kiedy chciałam otworzyć usta i mi je zamknięto. Przecież chyba o to chodzi, aby podyskutować o poezji, wierszach, pomysłach na nie, błędach językowych. Na warsztatach często pojawia się szkolna forma, na płaszczyźnie nauczyciel-uczeń, zwana faworyzowaniem. Prowadzący, doświadczony już twórca, wyłapuje wśród uczestników swoje typy poetyckie i skupia się na nich, a nie na każdym uczestniku z osobna.

Czynnikiem, który powoduje dojrzewanie poezji i myśli uczestników są warsztaty, gdzie wykonuje się różne ćwiczenia poetyckie, np. tworzenie tekstów do zdjęć, haseł z gazety, z przypadkowych słów, piosenek, filmów, zawodów, dawnych form literackich. Można wtedy zobaczyć, ile tak naprawdę jest interpretacji tego samego tematu, powstają wiersze, których normalnie nigdy byśmy nie napisali. Można złapać nowego bakcyla, pójść w zupełnie innym kierunku.

Oczywiście w życiu każdego adepta poezji, jak i ucznia, przychodzi taka chwila, kiedy opuszcza mury nauczania i idzie swoją drogą. Jednak należy pamiętać, że człowiek uczy się przez całe życie, o wiedzę trzeba dbać i poszerzać ją. Nie wolno osiadać na laurach, bo wtedy cały wysiłek pójdzie na marne. Cofnąć się jest łatwo, ale iść do przodu i nie powtarzać kroków, to dopiero sztuka.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Obecnie mamy modę na warsztaty. Wielu ludzi nie wyobraża sobie uczenia w inny sposób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, zgadzam się z Panem Wiesławem. Poezja powinna być prezentowana w otoczeniu innych muz sztuki takich jak malarstwo, fotografia, muzyka czy taniec Dziękuję za wartościowy komentarz Panie Wiesławie, pozdrawiam, miłego wtorku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wziąlbym udziału w warsztatach stricte literackich ale już w warsztatach ktore mówią i sztuce opisu piękna natury w wierszy i poetyckich obrazach w fotogafii tak jednym słowem w warszatach interdyscyplinarnych

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.