Facebook Google+ Twitter

Warsztaty robotyczne dla Akademii Przyszłości

Co może mieć wspólnego Akademia Przyszłości z "Alicją w Krainie Czarów"? Czy chemia może być ciekawa? Czy można samodzielnie skonstruować robota z klocków lego a późnej obserwować jak się sam porusza bez wcześniejszego przygotowania?

Nasze chemiczne "ogrody":) / Fot. Małgorzata WłodarczykWe wtorek 13 grudnia o godz. 16 Warszawa po raz dwudziesty już przeżywa rocznicę wybuchu stanu wojennego na terenie całego kraju. Był to czas smutku. Ale my, kolegium Akademii Przyszłości, ten dzień będziemy kojarzyć głównie z niezwykle interesujących i wciągających warsztatów chemicznych i robotycznych, które zorganizowała specjalnie dla nas firma iCount. "Czasem, jeszcze przed śniadaniem wierzę w sześć niemożliwych rzeczy" (Alicja w Krainie Czarów) O ile Alicja jeszcze przed śniadaniem skłonna była uwierzyć w sześć niemożliwych rzeczy, odkąd dołączyłam do Akademii Przyszłości uwierzyłam w o wiele więcej „niemożliwości”. Choćby i tym razem, na warsztatach robotycznych. Niemożliwe? Czyżby?

Przemiana "wody" w "wino" i w "herbatę":) / Fot. Michał KrólPierwszą niemożliwą rzeczą tego popołudnia była myśl, że coś mogłoby rozproszyć mój zły humor. Skoro nie udało się tego dokonać kotom, czekoladzie, śmiesznym filmom i długim spacerom to dlaczego warsztaty robotyczne miałyby zmienić coś w tym względzie? Wystarczyło spotkanie pod szkołą z coraz bardziej znajomymi ludźmi, wystarczył początek naszej podróży, mała katastrofa czyli „nasz autobus zderzył się z innym więc wracamy na pętlę”, wystarczyły rozmowy poważne i zgoła niepoważne, wybuchy śmiechu i entuzjazm w oczach, żebym się przekonała, że, a jakże,myliłam się. I, co zaskakujące, jak przyjemnie było się tym razem pomylić. Ponury nastrój prysł i już nie wrócił tego popołudnia.

Drugą niemożliwą rzeczą było spóźnienie się na nasze warsztaty. Mimo wszelkich starań i dobrych chęci, dotarcie na czas nie okazało się wykonalne. Warto jednak zauważyć, że czas spędzony w drodze nie był czasem straconym - w żadnym razie. Nie obyło się bez urazów, potyczek z biletami, ale też niespodzianek i miłych rozmów. Ostatecznie jednak dotarliśmy na miejsce, choć zupełnie nie o czasie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.