Facebook Google+ Twitter

Warto wejść do "Rezerwatu" na warszawskiej Pradze

Można w Polsce nakręcić komedię, co najlepsze, komedię mądrą z przesłaniem i urokiem. Wizyta w praskim rezerwacie dodaje otuchy, pozwala przejrzeć się w zwierciadle, który swoją krzywizną zwraca uwagę na to, co jest ważne w życiu.

"Rezerwat", reż. Łukasz Palkowski. / Fot. materiały prasoweNiewiele słyszałem o tym filmie przed wizytą w kinie. "Podobno fajna polska komedia, ale bez rewelacji". Pomyślałem, cóż "na bezrybiu i rak ryba, zaryzykuję". Akcja zaczęła się powoli toczyć, wszedłem do warszawskiej Pragi. Świat zupełnie mi obcy, znany jedynie z gazet, nieprzychylny, trudny, pozbawiający nadziei. Na dzień dobry spotykam się z miejscową "żulerią", proszą o zapomogę, bo brakuje na "lekarstwo". Wiadomo, myto trzeba opłacić. W pierwszych scenach słyszę szereg wulgaryzmów, sytuacja ogólnie zaczyna być nieciekawa, pomyślałem: "no tak, a więc moje przypuszczenia sprawdzają się, poprzekilnają, gawiedź się ucieszy, a ja zanudzę", ale...

Plakat z filmu. / Fot. materiały prasoweWróćmy jednak na właściwy tor narracji. Bohaterem opowieści Łukasza Palkowskiego jest młody fotograf, Marcin (w tej roli Marcin Kwaśny), który przeprowadza się z apartamentu do mieszkania - rudery. Dostaje zlecenie, pokazać Pragę, tak jak jeszcze nikt tego nie zrobił wcześniej. Uchwycić na zdjęciach specyficzny folklor praskich ulic, zachowując jego niepowtarzalny klimat. Zniszczone kamienice, ludzie żyjący dniem dzisiejszym, każdy z nich jest na swój sposób filozofem, każdy prezentuje bardzo osobliwą postawę życiową. Nie wymuszoną długimi studiami albo wieloma godzinami spędzonymi przy lekturach. To świat w jakim przyszło im żyć zmusza ich do takiej, a nie innej roli. Hanka fryzjerka marząca, aby móc "żyć normalnie", mieszkająca z konkubentem Ryśkiem (Tomasz Karolak), przebywającym na zwolnieniu warunkowym. Roman (Artur Dziurman), były policjant, stróż porządku, mający na uwadze bezpieczeństwo i los mieszkańców kamienicy na ul. Stalowej. Kioskarka, która wszystko wie. I stała grupka miejscowych pijaczków występujących w roli "antycznego chóru". Potrafią pokusić się o komentarz do wydarzeń zaistniałych w okolicach kamienicy i co ważniejsze, żyją według zasad. Wiedzą co to honor i uczciwość. We wzruszającej scenie na cmentarzu, "przywódca" (Jan Stawarz) opisywanej grupki, przy grobie swojego brata mówi, jak ważne jest mówienie osobom bliskim o swoich uczuciach, bo kiedyś może być za późno.

Marcin Kwaśny (Marcin), Grzegorz Palkowski (Grześ). / Fot. materiały prasoweŁukaszowi Palkowskiemu udało się stworzyć słodko-gorzką historię o prawdziwych ludziach z krwi i kości. Pokazał jak można w prosty sposób, unikając banału, przedstawić przemianę człowieka nastawionego na zysk, pozbawionego skrupułów, w szczerego, uczciwego i wrażliwego. Marcin, który początkowo przypisał sobie nieswoje zasługi, potrafił wznieść się ponad swój egoizm i przyznać się do błędu, który następnie naprawi. Rola Hanki (świetna Sonia Bohosiewicz) to pierwsza od dłuższego czasu w polskim kinie postać wyrazista, mająca swoje problemy i troski, ale też siłę, by się temu przeciwstawić mimo początkowych upokorzeń. Pokazuje, że świat można brać nie tylko taki jaki on jest, ale można wpływać na swoje losy. Czasem nawet na losy ludzi sobie bliskich.

W końcu Marcin spotyka rudego chłopca, największego urwisa w okolicy, który okazuje się samorodnym talentem fotografii. Jest chłopakiem o niezwyklej wrażliwości na świat, przez co nie potrafi przystosować się do pewnych reguł. Próbując zwrócić na siebie uwagę sięga po środki najbardziej jaskrawe i drastyczne, m.in. niszczy antyczną szafę głównego bohatera oraz kradnie mu aparat fotograficzny. Dopiero wypadek samochodowy, któremu uległ, zwraca uwagę mieszkańców kamienicy, a zwłaszcza Marcinowi, na to jakim jest człowiekiem, a nie tylko jak się zachowuje. Reżyser w bardzo prosty, acz wymowny sposób zasygnalizował, jak - my odbiorcy - powinniśmy patrzeć na innych ludzi. Nie oceniaj tylko powierzchownie, spróbuj zajrzeć do środka.

"Rezerwat" jest taką przypowieścią, mówiącą o rzeczach ważnych - szczerości, życiu w zgodzie ze sobą, honorze, nadziei. Wydawało by się, że to tematy tak oklepane, że już nic ciekawego nie da się o tym powiedzieć. Okazuje się, że można i to nawet bardzo ciekawie, jak powiedział sam reżyser w jednym z wywiadów, jest to film "o wyciąganiu z ludzi człowieczeństwa" i trzeba to przyznać - udało się.

Zobacz zwiastun.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (23):

Sortuj komentarze:

sdawwbrftp
  • sdawwbrftp
  • 14.07.2011 10:38

XEmQSx <a href="http://iuncftotmife.com/">iuncftotmife</a>, [url=http://onjiwvctxgso.com/]onjiwvctxgso[/url], [link=http://ecljuqwdxpjb.com/]ecljuqwdxpjb[/link], http://nfnrldkqpzlr.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

W końcu wczoraj udało mi się zobaczyć ten film. I cóz mogę powiedzieć? Chyba tylko tyle, że jest to od x czasu pierwszy polski film który mi się podobał. Bardzo!
I to nie tylko dlatego że jest o miejscu, które w Warszawie najbardziej lubię (Pradze Północ) i o fotografii, którą prawie kocham.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja mimo, że nie jestem praskim tubylcem, świat Pragi znam dosyć dobrze i jestem nim oczarowana mimo, że wszyscy dookoła pukają się w czoło. Jest to miasto w mieście, w którym czuję się jak ryba w wodzie. I szczerze- nie byłam jeszcze na tym filmie, ale po tej recenzji (może nawet w ten łikend) się wybiorę...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.01.2008 13:29

(+) Chyba rzeczywiscie warto wejsc...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara! Dzięki za komplement :]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara, nie osłabiaj mnie ;) W takiej sytuacji mogę Ci jedynie dobrze życzyć, żeby nigdy nie wpadła Ci w ręce książka Marcina Przybyłka "Sprzedaż albo śmierć?".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta, no cóżżżż......;]

Tomek:> ja i streetbal? ty to masz wyobraźnię:>

Komentarz został ukrytyrozwiń

;-P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara, jasne że nic nie poradzisz, przecież to nie Ty jesteś odpowiedzialna za niezbyt etyczny marketing Fabryki Trzciny. Mam nadzieję ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A źródła streetballa? :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.