Pozycja materiału w rankingach:
"Pan redaktor żałuje, że się nie zastrzelił? Może dobrze, że się nie zastrzelił jednak. Tak po chrześcijańsku trzeba podejść do sprawy - cieszyć się" - powiedziała Zuzanna Dąbrowska do Rafała Ziemkiewicza w niedzielnym "Antysaloniku". W programie komentowano sprawę płk. Przybyła.
W internetowym programie "Antysalonik" skomentowano między innymi sprawę próby samobójczej pułkownika Przybyła. Prowadzący program Rafał Ziemkiewicz jako pierwszy zabrał głos, stwierdzając, że na początku ww. sytuacji z płk Przybyłem mieliśmy do czynienia z tragedią, później z tragifarsą, a "teraz to już mamy samą farsę". Ziemkiewicz zwrócił uwagę, że najpierw pułkownik chciał strzelić sobie w głowę, ale nie trafił. Kilka godzin później pułkownik Przybył udzielał już wywiadów, w których tłumaczył, że chciał się zabić z innych powodów, o których powszechnie mówiono w mediach. Pułkownika na koniec odwieziono go do wariatkowa - co według Ziemkiewicza jest doskonałą puentą tej sytuacji.Zobacz także:
Artykuły
(670)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.08)
Wiek: 27 | Miejscowość: Olsztyn | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
puchacz 16.01.2012 11:37
a może to warzecha uderzył sie młotkiem w głowa i plecie od rzeczy?!
jędrzej 16.01.2012 10:19
kabarecista niejaki warzecha nadaje sie tylko do pisania komiksów!!
Marta Dutkiewicz 15.01.2012 23:19
Nie chcę nawet czytać żadnych komentarzy. Tragedię płk. Przybyła bardzo przeżyłam .Dopiero dziś jestem w stanie coś o tej tragedii tego człowieka powiedzieć. Został on doprowadzony do stanu skrajnej desperacji przez prokuraturę i sądy. Nikt nie potrafi sobie nawet wyobrazić przeżyć tego człowieka. Uszanujmy go i zrozumiejmy,czym był ten akt desperacji do jakiego go doprowadzono i w milczeniu ten akt i płk. Przybyła - uszanujmy.
Natalia 15.01.2012 22:29
@ e -niesmaczne naigrywanie się z tragedii człowieka.- hipokryta. Poświęcę swój czas i przypomnę ci twoje komentarze, w których bezlitośnie naigrywałeś się z cudzego nieszczęścia. Obrzydliwość!!!!!!!!!!
olek kan 15.01.2012 22:26
Grzegorz Wink, oto chodzi że on trafił.Chciał się delikatnie drasnąć i udało się.Dalsza część przedstawienia należała do Parulskiego.
Inka 15.01.2012 22:25
Panie Janiszewski - a wie pan co by o panu powiedział Warzecha ?....
Wojciech Janiszewski 15.01.2012 22:20
Nie dziwi mnie tekst Warzechy na nic innego nie liczyłem
Grzegorz Wink 15.01.2012 21:49
Widzę, że u niektórych komentatorów PRL kwitnie na całego. Obyczaje wolnego kraju razem z domniemaniem niewinności jeszcze do nich nie dotarły.
Dopóki się nie udowodni, że ten pan nie chciał się zabić, to aktualnie jest niedoszłą ofiarą samobójstwa i tak należy go traktować, a nie nabijać się że nie trafił. Nabijanie się z kogoś w takiej sytuacji jest po prostu żenujące.
Miroslaw Kraszewski 15.01.2012 18:16
Nawet gdyby to byl naboj slepy, z pelnym ladunkiem prochowym, bez pocisku, wycelowany lufa znajdujaca sie w ustych w policzek, to impet gazow uszkodzilby powaznie jezyk i krtan oraz dziasla. Czego efektem bylaby opuchlizna uniemozliwiajaca normalna wymowe, ktora byla jednak zupelnie niezaburzona. Tak jakgdyby zostala uzyta sama splonka. Sa to tylko przypuszczenia.
Ale od czego mamy tutaj wojskowego lekarza, pana redaktora Marka Chorążewicza, ktory moglby przeciez sie kompetentnie wypowiedziec?
e 15.01.2012 18:06
Panowie - Ziemkiewicz, Warzecha i dziennikarka Dabrowska ? to faktycznie kabaret dziennikarstwa . Żadne nie zajęło się poważną publicystyką .Media w których pracują to tabloidy. Scenka rodzajowa w wykonaniu tej trójki to niesmaczne naigrywanie się z tragedii człowieka.
Kolejne trzęsienie ziemi we Włoszech
(odsłon: +669)