Facebook Google+ Twitter

Warzecha o płk. Przybyle: "Może się tam uderzył lufą za mocno?"

"Pan redaktor żałuje, że się nie zastrzelił? Może dobrze, że się nie zastrzelił jednak. Tak po chrześcijańsku trzeba podejść do sprawy - cieszyć się" - powiedziała Zuzanna Dąbrowska do Rafała Ziemkiewicza w niedzielnym "Antysaloniku". W programie komentowano sprawę płk. Przybyła.

 / Fot. PAP/Jakub KaczmarczykW internetowym programie "Antysalonik" skomentowano między innymi sprawę próby samobójczej pułkownika Przybyła. Prowadzący program Rafał Ziemkiewicz jako pierwszy zabrał głos, stwierdzając, że na początku ww. sytuacji z płk Przybyłem mieliśmy do czynienia z tragedią, później z tragifarsą, a "teraz to już mamy samą farsę". Ziemkiewicz zwrócił uwagę, że najpierw pułkownik chciał strzelić sobie w głowę, ale nie trafił. Kilka godzin później pułkownik Przybył udzielał już wywiadów, w których tłumaczył, że chciał się zabić z innych powodów, o których powszechnie mówiono w mediach. Pułkownika na koniec odwieziono go do wariatkowa - co według Ziemkiewicza jest doskonałą puentą tej sytuacji.

Obecna w studiu Zuzanna Dąbrowska, która w programie Ziemkiewicza przyjmuje rolę oponentki, reprezentantki myśli lewicowej, zapytała pana Rafała:
"Ale Pan redaktor żałuje, że (płk Przybył - przyp. red.) się nie zastrzelił? Tak nieładnie. Może dobrze, że się nie zastrzelił jednak. Tak po chrześcijańsku trzeba podejść do sprawy - cieszyć się" - dodała. "Może i dobrze, ale dlaczego w takim razie udawał, że się zastrzelił" - odpowiedział jej Ziemkiewicz. Według Dąbrowskiej pułkownik zranił się i dlatego upadł. "Zadrasnął się w policzek" - włączył się do dyskusji Łukasz Warzecha. "Pistoletem?" - ironizował Ziemkiewicz - "może się tam uderzył lufą za mocna?" - wtórował mu publicysta "Faktu".

Warzecha zwrócił uwagę na postać Jerzego Derezińskiego, dyrektora finansowo-administracyjnego Okręgowej Prokuratury Wojskowej w Poznaniu. Zdaniem Warzechy, na odgłos strzałów, Jurek bawił się komórką, całkowicie lekceważąc powagę sytuacji: "Akcja się udała; panie gen. Parulski melduje wykonanie zadania" - drwił sobie Warzecha i przywołał znany powszechnie żart, ze skoro nasi żołnierze nie są w stanie skutecznie trafić w siebie, to jak mają zastrzelić wroga.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

puchacz
  • puchacz
  • 16.01.2012 11:37

a może to warzecha uderzył sie młotkiem w głowa i plecie od rzeczy?!

Komentarz został ukrytyrozwiń
jędrzej
  • jędrzej
  • 16.01.2012 10:19

kabarecista niejaki warzecha nadaje sie tylko do pisania komiksów!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Marta Dutkiewicz
  • Marta Dutkiewicz
  • 15.01.2012 23:19

Nie chcę nawet czytać żadnych komentarzy. Tragedię płk. Przybyła bardzo przeżyłam .Dopiero dziś jestem w stanie coś o tej tragedii tego człowieka powiedzieć. Został on doprowadzony do stanu skrajnej desperacji przez prokuraturę i sądy. Nikt nie potrafi sobie nawet wyobrazić przeżyć tego człowieka. Uszanujmy go i zrozumiejmy,czym był ten akt desperacji do jakiego go doprowadzono i w milczeniu ten akt i płk. Przybyła - uszanujmy.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Natalia
  • Natalia
  • 15.01.2012 22:29

@ e -niesmaczne naigrywanie się z tragedii człowieka.- hipokryta. Poświęcę swój czas i przypomnę ci twoje komentarze, w których bezlitośnie naigrywałeś się z cudzego nieszczęścia. Obrzydliwość!!!!!!!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
olek kan
  • olek kan
  • 15.01.2012 22:26

Grzegorz Wink, oto chodzi że on trafił.Chciał się delikatnie drasnąć i udało się.Dalsza część przedstawienia należała do Parulskiego.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Inka
  • Inka
  • 15.01.2012 22:25

Panie Janiszewski - a wie pan co by o panu powiedział Warzecha ?....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie dziwi mnie tekst Warzechy na nic innego nie liczyłem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Widzę, że u niektórych komentatorów PRL kwitnie na całego. Obyczaje wolnego kraju razem z domniemaniem niewinności jeszcze do nich nie dotarły.
Dopóki się nie udowodni, że ten pan nie chciał się zabić, to aktualnie jest niedoszłą ofiarą samobójstwa i tak należy go traktować, a nie nabijać się że nie trafił. Nabijanie się z kogoś w takiej sytuacji jest po prostu żenujące.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet gdyby to byl naboj slepy, z pelnym ladunkiem prochowym, bez pocisku, wycelowany lufa znajdujaca sie w ustych w policzek, to impet gazow uszkodzilby powaznie jezyk i krtan oraz dziasla. Czego efektem bylaby opuchlizna uniemozliwiajaca normalna wymowe, ktora byla jednak zupelnie niezaburzona. Tak jakgdyby zostala uzyta sama splonka. Sa to tylko przypuszczenia.

Ale od czego mamy tutaj wojskowego lekarza, pana redaktora Marka Chorążewicza, ktory moglby przeciez sie kompetentnie wypowiedziec?

Komentarz został ukrytyrozwiń
e
  • e
  • 15.01.2012 18:06

Panowie - Ziemkiewicz, Warzecha i dziennikarka Dabrowska ? to faktycznie kabaret dziennikarstwa . Żadne nie zajęło się poważną publicystyką .Media w których pracują to tabloidy. Scenka rodzajowa w wykonaniu tej trójki to niesmaczne naigrywanie się z tragedii człowieka.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.