Facebook Google+ Twitter

Wawel jest doskonałym miejscem pochówku pary prezydenckiej

Wszyscy, którzy zginęli w tej tragicznej katastrofie lotniczej, byli na służbie, lecieli tym nieszczęsnym samolotem Tu-154, by uczestniczyć w niezwykle ważnym wydarzeniu - z punktu widzenia historii i "walki" o pamięć i prawdę historyczną.

Głosy przeciwników zorganizowania uroczystości pogrzebowych na Wawelu w Krakowie, o których słyszymy wszyscy od wczoraj, gdy ostatecznie potwierdzono tę informację, są dla mnie i dla wielu wielce niezrozumiałe.

W historii nie doczekamy się drugiego Piłsudskiego, nie powtórzy się także tak ogromna tragedia polityczno-społeczna narodu polskiego (czemu zapewne zapobiegną wnioski wyciągnięte niestety za późno).

Dlaczego nie Wawel? Chyba z braku zrozumienia dramatyczności sytuacji, z braku świadomości jej powagi, z braku pokory przed "małością" człowieka...

Moim zdaniem: "Wawel trzy razy tak", jako miejsce pochówku prezydenta Lecha Kaczyńskiego i pierwszej damy Marii Kaczyńskiej nade wszystko ze względu na fakt, iż lecieli tam w imieniu nas wszystkich, w sprawach państwowych, zginęli śmiercią niezwykle tragiczną, to wszystko nie pozostanie bez wpływu na bieg dalszej historii naszego kraju.

Wola rodziny w tej sytuacji powinna być najważniejsza dla nas wszystkich. Ta zdecydowała, że życzy sobie by tym miejscem był Wawel, zatem apeluję do wszystkich uszanujmy wolę bolejącej rodziny pary prezydenckiej, jeśli to choćby odrobinę ukoi ich ból. Bądźmy zgodni, wyciągnijmy naukę z tej nieplanowanej lekcji solidarności narodowej, w obliczu śmierci, tajemnicy, niezrozumienia, pozwólmy sobie na przeżycie tych wydarzeń z należną powagą i pokorą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

Czytając wypowiedzi przeciwników pochowania Kaczyńskich na Wawelu nasuwa się jedna myśl.
Tu nie chodzi o to czy miejsce to jest dobre czy nie, to wszystko to drugorzędne sprawy.
Pierwszorzędną jest to kto ma o tym decydować.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pan Roman Woźniak chciałby, żeby prezydent był "Nijaki"? :-)

Moja pierwsza reakcja na informację o pochówku pary prezydenckiej na Wawelu była przeciwna. Widząc jednak przeciwników, którzy protestowali w Krakowie zmieniłem zdanie. Hasła, które poniżały ich samych, uśmiechy i sielankowa atmosfera, to dowód na to, że nie są godni debaty i protestów, a wesołego miasteczka. Ponadto przemawia do mnie argument, że prezydent zmarł na służbie i winni mu jesteśmy oddania czci w godnym miejscu!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Proszę zrozumieć, iż moje stanowisko wynika z buntu przeciwko ludziom, którzy w sposób radykalny, na granicy wulgarności wyrażają swój sprzeciw. Nie podoba mi się to całe chamstwo wielu w kontekście tragedii narodowej."
Bardzo trafnie to Pani ujęła.
I jeszcze coś. Ktoś z internautów użył określenia "narodowy foch", podsumowując postawy tych, którzy ostentacyjnie twierdzą, że nie interesują ich uroczystości. Obrazili się na Jarosława, więc ostatniej posługi Lechowi nie oddadzą...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Robercie nie chce mnie Pan zrozumieć. Bezwyznaniowy to oznacza że jest prezydentem wszystkich posiadających polski paszport bez wzgledu na wyznanie. Tak katolików, ewangelików, prawosławnych i innych wyznawców Boga a nawet ateistów.
Nie musi zmieniać swojej wiary i może ją kontynuować. Tego nie trzeba zapisywać, tak każdy powinien rozumieć.
Jeżeli określenie "moim zdaniem powinno się przeznaczyć" jest to decyzja, i ja decyduje, to chyba próbuje Pan wstawić mi nie wypowiedziane słowa. Do decydowania w tej materii nie mam uprawnień a proponować mogę co uważam.
Pochowanie wspólne moim zdaniem byłoby czytelne nawet za lat dziesięć czy więcej. Byłby wspólny pochówek zrozumiałą tragedią dla wszystkich ludzi za jakiś czas kiedy Lech Kaczyński będzie już zapomnianym. Bo np. ile osób wie i pamięta prezydenta Bolesława Bieruta. Jakim był Bierut nieważne ale był wg konstytucji prezydentem.
Wspólne miejsce dla wszystkich którzy razem lecieli i razem zginęli a więc razem mogliby spocząć w sąsiednich grobach.
Dziś nawet zamieniam miejsce z Powązek Wojskowych na plac przed grobem Nieznanego Żołnierza. Byłoby to w centrum miasta. W centrum stolicy nieopodal pałacu prezydenckiego. Za tym miejscem obstaję. Takie jest moje zdanie. Nawet jeżeli będę musiał zaakceptować Wawel.
Może to trochę chaotycznie ale jestem zmęczony codzienną wielogodzinną pracą przy tragedii katastrofy Tu-154.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tomaszu, ma Pan prawo. Dla mnie wola rodziny, jaka by nie była, jest akceptowalna (chociaż teraz, jak już wcześniej pisałam, nie wiemy czyja to naprawdę była wola). Proszę zrozumieć, iż moje stanowisko wynika z buntu przeciwko ludziom, którzy w sposób radykalny, na granicy wulgarności wyrażają swój sprzeciw. Nie podoba mi się to całe chamstwo wielu w kontekście tragedii narodowej.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Małgorzato a ja jestem po stronie Wajdy,Bartoszewskiego i wielu profesorów oraz zwykłych obywateli.
Ja jestem 3x na nie.
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,7773211,_Jesli_uznamy__ze_smierc_czlowieka_zmienia_ocene_jego.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Romanie ale Pan miesza! Skąd pan bierze takie złote myśli. Cytuje ' prezydent jest osobą bezwyznaniową" to jakiś absurd. Tego nigdzie nie zapisanego w żadnej Konstytucji. Czepia sie pan Kościoła a z drugiej strony samPan decyduje gdzie najlepiej pochować Głowę Państwa. Uzurpuje sobie pan prawo , odbierając je innym. Ja uważam podobnie jak autorka że Prezydent powinien być Godnie pochowany. Zawsze będzie tak , że komus coś nie będzie się podobać ale nie róbmy z tego dramatu. Uważam że Prezydent Kaczyński jest godny pochówku w najgodniejszych Nekropoliach Polski. wybór należy do najbliższych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeżeli znana osoba sama nie chce czegoś zaproponować bierze lokalnie znaną ale mniej znaczącą osobę M. i później tylko powołuje się na to i podchwyca tę propozycję. Dla Jarosława to bedzie temat do końca życia.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Ewelino, teraz w sieci odszukuję informacji jaka jest prawda, z czyjej inicjatywy wynika decyzja, oto co znalazłam:

"Prezydencki minister pytany, kto podjął decyzję o pochówku Lecha i Marii Kaczyńskich, odpowiedział: - To nie był pomysł rodziny, to była zgoda rodziny. I chciałbym, żeby to było jasno i wyraźnie zaakcentowane.

Jednocześnie podkreślił, że ostateczna decyzja została podjęta wspólnie przez rodzinę prezydenckiej pary i metropolitę krakowskiego kardynała Stanisława Dziwisza.

- Co do tego nie może być żadnych wątpliwości - powiedział. Wskazując zarazem, że nie byłoby takiego rozstrzygnięcia, gdyby nie zgodził się na to metropolita krakowski.

Choć jak powiedział Duda, pochówek na Wawelu był dla rodziny bardzo trudną decyzją. (...)"

http://www.tvn24.pl/12690,1652136,0,1,pogrzeb-na-wawelu--to-nie-byl-pomysl-rodziny,wiadomosc.html

"Kard. Stanisław Dziwisz: Inicjatywa nie była nasza"

http://www.tvn24.pl/-1,1652211,0,1,bielan-jaroslawa-do-wawelu-trzeba-bylo-przekonywac,wiadomosc.html

Wobec tych sprzecznych informacji już zupełnie nie wiemy czyja była inicjatywa, czyja wola, a czyja zgoda na Wawel, ale nie rozumiem dlaczego!?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.