Facebook Google+ Twitter

Wawel początkiem kampanii prezydenckiej?! Kto na tym zyska?

Wielka smoleńska tragedia poruszyła cały naród. Upolityczniona homilia w czasie ceremonii pogrzebowej może zacząć go dzielić, rozpoczynając kampanię wyborczą. Jaka będzie? Ile miejsca zajmie w niej gra symbolami i śmiercią prezydenta?

Kampania rozpoczęła się w momencie, w którym prezes PiS, czy też szerzej politycy tej partii, otrzymali "wawelską" propozycję kard. Dziwisza - możliwość podniesienia tragicznej, acz przecież zupełnie przypadkowej śmierci Lecha Kaczyńskiego do rangi narodowego mitu, "ofiary złożonej na ołtarzu Ojczyzny". Zamiast, jak uczyniła to rodzina wielkiego Polaka, ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie, Ryszarda Kaczorowskiego, skromnie odmówić, nie chcąc z tragedii robić spektaklu, zgodzono się na pochówek w Krakowie - a wiadomo, że to decyzja z wielu powodów kontrowersyjna.

Sama postać prezydenta, którego decyzje i styl uprawiania polityki aprobowała zdecydowana mniejszość Polaków, brak jego powiązań z Krakowem, wreszcie - samo miejsce, w którym już 94 lata temu odmówiono pochówku nawet Henrykowi Sienkiewiczowi. W którym z trudem, przy bardzo ostrych sporach z Kościołem, pochowano jednego z głównych twórców niepodległej Polski, marszałka Piłsudskiego, postać powszechnie szanowaną i podziwianą zarówno przez ogół społeczeństwa w czasach mu współczesnych, jak i docenionego przez następne pokolenia i historię (mimo pewnych zapędów autorytarnych, dość powszechnych, trzeba dodać, w Europie lat 20. i 30.). Człowieka, o którym mówiono, że gdyby tylko pożył dłużej niż do 1936 roku, jego zmysł polityczny mógłby zmienić losy Polski i Europy, nie dopuszczając do II wojny światowej, przynajmniej w tak tragicznym dla naszego kraju kształcie.

Przyznanie śp. prezydentowi tak zaszczytnego miejsca - na Wawelu, i to w jednej krypcie z marszałkiem Piłsudskim - wydaje się jednak sporą przesadą i nadużyciem. Lech Kaczyński z pewnością był porządnym, odważnym człowiekiem, dobrym patriotą, kochającym, wiernym mężem, jednak nie postacią wybitną. Jako członek tzw. "szóstki" (tj. ścisłego kierownictwa Solidarności w Obradach Okrągłego Stołu, nazywanego później przez obu braci "zdradą Polski" z zupełnym brakiem konsekwencji, przecież sami uczestniczyli i mieli nań wpływ!), później minister sprawiedliwości, prezydent Warszawy i w końcu prezydent Polski nie miał (mimo z pewnością dobrych chęci) żadnych znaczących dokonań. I to nawet jeśli mierzyć je wedle obecnej dość marnej skali polskich polityków - o wielkich postaciach, które spoczywają na Wawelu, nie wspominając.

Do tego zaszczytnego grona znacznie bardziej pasowałaby postać prezydenta Kaczorowskiego.
Kaczorowski pasowałby i drogą życia: walką w Szarych Szeregach, aresztowaniem przez NKWD, później walką w II Korpusie gen. Andersa m.in. pod Monte Casino, wreszcie - mimo 40 lat na emigracji w Wielkiej Brytanii, bez perspektyw na wolną Polskę, bardzo szlachetną odmową przyjęcia angielskiego obywatelstwa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (18):

Sortuj komentarze:

Jeśli można...myślę, że ta katastrofa to dramat ludzki. Każdy z nas stracił bliskie osoby i każdy z nas doświadczył tragedii. Odwołuję się jednak do rozsądku. Sam uległem emocjom w tym czasie...ostudziły mnie jednak komentarze niepublikowane w "mediach" jak ten: "mój brak zginął w wypadku samochodowym...podobnie jak moja bratowa. Adoptowałam czwórkę dzieci brata i dostałam 200 zł z MOPSu.

źródło: gazeta.pl

Komentarz został ukrytyrozwiń

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Po pierwsze człowieku, trochę kultury! po drugie, mógłbyś łaskawie uzasadnić konkretnym cytatem, w którym miejscu przytoczyłem nieprawdę??!! Mówię rzecz jasna o faktach, bo opinie z definicji są subiektywne, i predykatu prawdy czy fałszu nie posiadają.
I tez prosiłbym o komentowanie na poziomie, ok? Bo inaczej zrobi nam się rynsztok.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie dziękuj, tylko wytłumacz, czemu tyle nałgałeś w jednym tekście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję wszystkim za komentarze, także te krytyczne, o tym m.in. pisałem w artykule - by o polskiej polityce właśnie krytycznie rozmawiać, dyskutować, nawet w trudnych chwilach tragedii, a nie stawiać jakieś jej aspekty w aurze niemalże 'świętości', jako coś, o czego o czym nie można nawet wspomnieć z odmienna opinią, bo już jest się gorszym Polakiem albo szarga się świętości:). Jeszcze raz więc dzięki za wypowiedzi. Pozdrawiam wszystkich:)!

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Znany dziennikarz Jossi Melman (również pochodzący z Polski) zamieścił w dzienniku „Haaretz” tekst o prezydencie utrzymany w bardzo ciepłym tonie. Zacytował w nim słowa Lecha Kaczyńskiego z jednego z wywiadów, które z nim przeprowadził: – Naprawdę, uwielbiam Żydów, na różnych etapach mojego życia miałem wielu żydowskich przyjaciół – mówił prezydent. Według Melmana na temat Kaczyńskiego krążyło wiele niesprawiedliwych opinii. – To był prawicowiec. To prawda. Ale niezwykle porządny prawicowiec. Prawicowiec, który był filosemitą. Wbrew temu, co się wielu ludziom wydaje, to wcale się nie wyklucza – mówił.
– Był dla mnie niezwykle miły. Zrobił na mnie wrażenie... arcy-Polaka. Mówił o honorze. Całował sekretarki w rękę. Takich rzeczy w Izraelu się nie widuje. Nie, skłamałbym, to samo robił premier Menachem Begin. No tak, ale on też był Polakiem – dodał dziennikarz." http://www.znak.org.pl/?lang1=pl&page1=news&subpage1=news00&infopassid1=10709&scrt1=sn

Nie wstyd ci, Autorze?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Poziom ogólności jest zbyt wysoki, żeby dyskutować z twoim tekstem. Przytaczasz fragment z homilii, z którego wynika jedynie, że biskup stawia cezurę między komunizmem a demokracją. Przecież Muszyński mówił o przełomie roku 89. Jak licytować zasługi przywódców? Piłsudski zrobił tyle samo głupot (wykluczył z reprezentacji politycznej połowę społeczeństwa), co dobrych rzeczy. O Brześciu zapomniałeś. Całość twojej wypowiedzi sprowadza się do wyścigu o palmę pierwszeństwa. Większość uhonorowała Kaczyńskiego bezpretensjonalnie. Z prostego powodu: kultury politycznej.

Z jakimi – według ciebie – ideami mają sympatyzować biskupi, nawet jeżeli – co próbowałeś udowodnić naciągając treści – faktycznie odwołują się do jakiejś puli wartości? Na pewno z ambon nie będą głosić poprawności politycznej, co się zdarza niektórym duchownym na pensji państwa. Oczekuję, jako katolik, że będą wskazywać na takie programy polityczne, które korespondują z Ewangelią i sprawiedliwością społeczną. Wcale nie wymagam od duchowieństwa neutralności.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 20.04.2010 10:35

Autor artykułu pyta w tytule kto na tym zyska. Kto?

Autor zyska, bo zrobił materiał z 1/4 częścią prawdy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Może się pan zatem czuć wyróżniony panie Adamie przez naczelnego. Ja natomiast cenię sobie prawo do wypowiadania swoich opinii, dzielenia się spostrzeżeniami i uwagami na temat tego co się wokół mnie dzieje, nawet jeśli są to mętne polityczne dywagacje. Jeśli pan woli, by za pana decydowali inni i dyktowali, co panu wolno, a czego nie, to proszę skorzystać z możliwości teleportacji i przenieść się 30 lat wstecz!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przykro mi, ale red. naczelny Tomek Kowalski dziękował tym dziennikarzom obywatelskim, którzy relacjonowali wydarzenia, tworzyli galerie i przekazywali informacje o obchodach, a nie tym, którzy - jeszcze do teraz i pewnie aż do wyborów! - babrają się w mętnych politycznych dywagacjach albo godzinami analizują filmik z miejsca katastrofy, gdzie zobaczyli już i białą damę, i pluton egzekucyjny. Tym drugim najwyraźniej pomyliły się portale. Polecam Salon24 albo Jasnowidze.pl.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.