
Plastikowe krypty na postumencie, samolocik Tu-154M, oprawione fotografie prezydenckiej pary, a wszystko w kilku rozmiarach i formach. Rynek pamiątkarski niecierpliwie czeka by ruszyć z ich sprzedażą.
Branża z zadowoleniem odnotowała zainicjowany przez nowe wybory handel fotografiami pary prezydenckiej. Skoro jest prosta fotografia za podpis, to elegancko oprawiona fotografia może już być za pieniądze. Kto pierwszy się odważy ruszyć ze sprzedażą ten zarobi najwięcej. Na razie trwa jeszcze pozorny spokój, ale w zaciszu zakładów wytwórczych już powstały wzory i formy takich nowych pamiątek, które można będzie sprzedawać, korzystając z tragicznych zdarzeń.Zobacz także:
Artykuły
(113)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.31)
Wiek: 54 | Miejscowość: Kluczbork | Kraj: Polska
O mnie: podobno niegłupi facet ciekawy świata, unikat urodzony w Sopocie (gdzie od 53 lat nie ma już porodówki)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Wojciech Arciszewski 21.05.2010 06:42
Zaczęło się http://wiadomosci.onet.pl/2173354,11,popiersie_prezydenta_do_kupienia_na_pamiatke,item.html
Ryszard Jan Zagórski 05.05.2010 15:14
5* za szybkie zauważenie wydarzenia, zjawiska, trendu... Jak to nazwać? Brak słów. Śmiać się, czy płakać? A może to normalne? Nie nadążam.
Bartłomiej Kowalewski 01.05.2010 19:03
Nie myli się Pan Panie Wojciechu, biznes to biznes każda branża rządzi się swoimi prawami a hipokryzja nieodzownie pobudzana jest ze strony konkurencji.Że to nie ich gadżety sprzedają się w danej chwili.
Wojciech Arciszewski 01.05.2010 14:11
Podaż jest pierwotna, lecz musi wyczuwać odpowiednie klimaty społeczne.Mimo całego szacunku do śp.Prezydenta, myślę że np. jego portret z aureolą nie znalazłby uznania, podobnie jak np. plastykowa popielniczka z jego fotografią (chociaż takowe z Papieżem widziałem w Italii)...
Roman Woźniak 01.05.2010 08:58
Dowiedzieliśmy się sporo o drobnych producentach jarmarcznych świecidełek. Co się tyczy kawałka powykręcanej i powywijanej blachy z rozbitego samolotu, to mam. Wisi nad wyjściem z mojego muzeum lotniczego. Ma przypominać zwiedzającym, że nieprzestrzeganie zasad i procedur poddane jest wielkiej sile przyciągania ziemskiego. Koniec jest podobny dla wszystkich nie bacząc na stanowisko, rangę i stopień.
Jadwiga Kowalczyk 30.04.2010 13:47
To jeden z wazniejszych elementów składowych "cepeliowskiej religijnosci" - rozdęta celebra, przedmioty kultu (podobno dawniej czcili je "poganie")i tłum dajacy poczucie siły w wierze.
Uwazam za Barbarą, że podaż jest pierwotna.
Tomaszu - Chrystus teraz nie dał by sie ukrzyzowac - raczej rozwalił by to wszystko do gołej ziemi. No, bo ile mozna wytrzymać, patrząc na taką interpretację własnej nauki?
BARBARA Romer Kukulska 30.04.2010 11:43
Marto. niezupełnie. Ktoś musi najpierw wyprodukować i kusić głupców. Pewnie gdyby głupców nie było, to by producent i sprzedawca nie sprzedał ani jednej sztuki, Niestety, matka głupców wiecznie brzemienną jest.
Marta Jenner 30.04.2010 11:35
A ja, Tomaszu, potępiłabym przede wszystkim kupujących. Bez popytu nie byłoby podaży.
Tomasz Braciszewski 30.04.2010 10:04
Chrystus wyrzucał kupczących ze świątyni a współczesny kler robi odwrotnie. Częstochowa i Licheń do dopiero sprzedaż wszelkiego rodzaju tandety. zawsze urzeka mnie butelka na wodę w kształcie np. Matki Boskiej albo papieża z odkręcaną głowa.
Pan od wtryskarki tego nie sprzedaje. Potępił bym tych którzy pozwalają na handel tego typu badziewiem.