Pozycja materiału w rankingach:

Jak wiadomo w Polsce jest mnóstwo cudownych miejsc, jednym z nich jest właśnie Wąwolnica w woj. lubelskim. Co miesiąc tłumy szukających pomocy ludzi ściągają do sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej, aby uczestniczyć w niezwykłym nabożeństwie.
Podczas ich trwania odmawia się modlitwy o uwolnienie od złego ducha, które są wstępem do egzorcyzmów. W trakcie nabożeństw ludzie doświadczają różnych łask i mistycznych przeżyć. Padają na podłogę, a ich ciała w tym momencie zdają się być bardzo lekkie. Takie „omdlenia” nazywa się „zejściem w Duchu Świętym”. Co ciekawe, jeszcze nikt z uczestników upadając na twardą posadzkę nie zrobił sobie krzywdy!
Kolej na moją przyjaciółkę. Stoi blada, wpatrując się w skupieniu w księdza. Nie czuję płynących od niej żadnych emocji ani wrażeń. Dziwnie mnie to uspokaja. Teraz ja. Zamykam oczy, czując jednocześnie gorące dłonie księdza na mojej głowie. Widzę migotliwe tło i wyłaniający się z niego krzyż. Nagle zaczynamy się chwiać. Czuję te dłonie na głowie i lekkość delikatnie upadającego ciała. Nie tracę jednak świadomości jak przy omdleniu. Czuję się lekko i swobodnie, mam świadomość, że JA JESTEM, choć przez chwilę zupełnie nie wiem gdzie! Zobacz także:
Artykuły
(74)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(3.92)
Wiek: 29 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz i publicysta. Szef Projektu NPN - www.npn.org.pl zajmującego się badaniem i dokumentowaniem niezwykłych zjawisk.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Agata Zimon 26.11.2011 21:38
Artykuł pozytywny, myślę, że sporo poszukiwaczy nowych wrażeń może zainteresować i zachęcić do odwiedzenia ww sanktuarium i oczekiwania na opisane niezwykłe przeżycia. I dobrze. Ja chciałam tylko na jedną sprawę uwagę zwrócić - to nie o "padanie" tu chodzi. To jest msza o uzdrowienie i ono się dokonuje, i nie dotyczy tylko tych, którzy "padli". Duch Święty dotyka w bardzo różny sposób. ale przede wszystkim - każde uzdrowienie dokonuje się mocą Eucharystii, " to jest Ciało Moje..., to jest Krew moja za Was wylana..." Bardzo pasują mi do tego artykułu słowa cudnej piosenki Magdy Anioł: "Ciągle czekasz na cud, niespokojny Twój duch, a ja przypomnę, że w ciszy i przy blasku świec Cud największy dzieje się. Kiedyś wino i chleb, teraz Ciało i Krew, możesz wierzyć lub nie - to naprawdę dzieje się." Życzę głębokiego spotkania z Bogiem, który uzdrawiam :o)
lbn 23.07.2011 10:50
zalezy od Ducha Świetego(On szanuje wole ) i od Ciebie co do tych upadków sam jestem we wspolnocie nie raz jak ja sie modlilem albo widzialem to padali duzo czesto ,a co doswiadczenia wylania Ducha to nie zmarnujcie tego ale poznajcie Jezusa On bedzie pomalu was przemienial i Sam bedzie sie odkrywał ,Wspołnota Koscilena bardzo pomaga zachecam :)Chwała Panuzachecam do takich nabożeństw ale tez do zcesteog chodzenia do Kosciola i modlitwy,tez do 1 piatkow i sobot miesiaca jako wynagrodzenie za grzechy
lady 17.02.2011 09:29
Bylam tam 2 razy i nie widzialam az takich rzeczy jakie tu sa powypisywane, przegiecie z deka.owszem zdarzaja sie upadki ale nie tak czeste.co nie zmienia faktu ze jest tam cudownie :)
Cyprian 04.01.2011 14:32
Chcę zaświadczyć, że to co dzieje się w Wąwolnicy, podczas opisywanego tutaj Nabożeństwa, wszystko jest prawdą. Kto chce dowiedzieć się więcej niech odwiedzi stronę Sanktuarium Matki Bożej Kębelskiej w Wąwolnicy, a najlepiej niech przyjedzie wziąć udział w tym Nabożeństwie. Przepraszam, że tak późno piszę te słowa. Nawracajmy się i wierzmy w Ewangelię.