Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15213 miejsce

Ważą się losy radomskiej zbrojeniówki

Przedstawiciele Radomskiej Fabryki Broni “Łucznik” spotkają się we wtorek z Bogdanem Klichem, Ministrem Obrony Narodowej. Będą rozmawiać o realizacji obiecanego zamówienia na przezbrojenie polskiej armii. Kontrakt może uratować fabrykę.

Krzysztof Kozieł, jeden z konstruktorów prezentuje nową broń dla wojska P99 RAD / Fot. Magdalena Sulich-KosiecOd poniedziałku w zakładzie wstrzymana jest produkcja. - Dla 28 spośród 340 pracowników zostały przygotowane wypowiedzenia - mówi Zbigniew Cebula, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w Radomskiej Fabryce Broni.

Jeżeli wtorkowe rozmowy z ministrem Klichem nie przyniosą korzystnego rozwiązania, 100 pracowników “Łucznika” pojedzie w piątek do Krakowa, żeby protestować podczas szczytu NATO. W ten sposób będą chcieli zwrócić uwagę na dramatyczna sytuację zbrojeniówki.

Od poniedziałku pracownicy Radomskiej Fabryki Broni “Łucznik” są na przymusowym, dwutygodniowym urlopie. Powodem jest brak zamówień, co zagraża przyszłości zakładu. Równie dramatycznie przedstawia się sytuacja w Zakładach Produkcji Specjalnej w Pionkach.

Przyczyną tej sytuacji jest wstrzymanie zamówień przez MSWiA na dozbrojenie policji i straży granicznej oraz MON na przezbrojenie polskiej armii. Specjalnie na jej potrzeby, konstruktorzy RFB “Łucznik” zaprojektowali P99 RAD. Opracowali go wspólnie z kolegami z partnerskiej firmy Carl Walther GmbH z Niemiec. Nowa broń jest udoskonaloną wersją cenionego na świecie P99. W niej pracownicy fabryki upatrywali umocnienia pozycji firmy i stabilizacji. Liczyli na zwiększenie produkcji, a także zatrudnienia i zarobku. Było to bardzo realne, bo jeszcze do przełomu roku RFB realizowała kolejna transzę zamówienia dla MSWiA. Była też szansa na dokończenie przezbrajania policjantów, a w bliskiej perspektywie także i polskich żołnierzy, ale także funkcjonariuszy w krajach poza Europą i USA.

Nadzieje na lepszą przyszłość fabryki miał także jej prezes, Tomasz Nita. - Zdobycie kontraktu dla wojska pozwoli nam zainwestować w technologię - mówił jeszcze w październiku Nita. Gdyby to się udało, fabryka potrzebowałaby kilkudziesięciu więcej pracowników. Niestety, nadzieje legły w gruzach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

antek patelmitrz
  • antek patelmitrz
  • 24.02.2011 08:06

jeszcze jeden przykład dewastacji gospodarki przez złodziei z unii,wystąpić z tego dziadostwa,ciekawe ile rząd wziął w łapę?.Dlaczego unia nie zamyka niemieckich i angielskich firm? tylko pozwoliła na zastrzyk finansowy upadającym bankom,bo na pewno by usłyszeli ,fuck you bastards. Polakami każdy pomiata dzięki głupiemu rządowi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.