Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

135298 miejsce

Ważne zwycięstwo Asseco Prokom Gdynia w Eurolidze!

W drugiej kolejce fazy TOP 16 Euroligi koszykarzy Asseco Prokom Gdynia odniósł bardzo ważne zwycięstwo nad Unicają Malaga. Mistrzowie Polski rozbili Hiszpanów na ich terenie 70:50.

 / Fot. JORGE ZAPATA /PAPAsseco rozpoczęło środowe spotkanie jak burza, od prowadzenia 8:0. Choć gospodarze rzucili się do odrabiania strat (6:8), to zespół Tomasa Pacesasa - głównie za sprawą Qyntela Woodsa (osiem "oczek" w pierwszej kwarcie) oraz dobrej gry pod koszami - po 10 minutach prowadził 17:13.

Początek drugiej odsłony to "Ronny Burrell show"! 9 punktów tego zawodnika sprawiło, że mistrzowie Polski uzyskali bezpieczną, dziesięciopunktową przewagę. Gdy po trafieniu za trzy punkty Daniela Ewinga zespół Asseco prowadził 33:18, wyglądało na to, że gdynianie odniosą w Hiszpanii łatwe zwycięstwo. Nic z tych rzeczy! Unicaja pokazała, że nie przez przypadek znalazła się wśród 16 najlepszych ekip Euroligi. Gospodarze pod koniec drugiej odsłony meczu zdołali odrobić niemal całą stratę punktową - po "trójce" Rodrigueza Polacy prowadzili różnicą zaledwie czterech punktów (37:34).

Mimo zaciętego początku drugiej połowy spotkania gościom udało się odeprzeć napór miejscowych i ponownie powiększyć prowadzenie. Po słabym początku meczu lepiej zaczął się prezentować David Logan, który razem z Woodsem zapewnił Asseco chwilę oddechu. Po trzech kwartach gdynianie prowadzili 49:40.

W ostatniej odsłonie goście kontrolowali przebieg meczu, pilnując przewagi na poziomie 7-9 punktów. Dzięki serii 10 "oczek" z rzędu, mistrzowie Polski odnieśli okazałe zwycięstwo w Maladze!

Unicaja Malaga - Asseco Prokom Gdynia 70:50 (13:17, 20:20, 7:12, 10:21)

Wysokie zwycięstwo w Hiszpanii w znaczący sposób przybliżyło drużynę prowadzoną przez Tomasa Pacesasa do awansu do kolejnej fazy Euroligi.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Niestety, też żałuję, że europejski basket nie jest tak ukierunkowany na ofensywę i efektowną grę jak za oceanem:/

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.02.2010 13:50

rozumiem, że w Europie kwarty są po 10 minut, ale żeby dwie drużyny rzuciły w jednej z nich tylko 19 pkt. Jak to się ma do poziomu NBA, gdzie linia rzutów za trzy jest przeszło metr dalej od kosza, a są kwarty ponad 60 pkt. W Europie chyba już na dobre palme pierwszeństwa przejęła DEFENCE.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.