Facebook Google+ Twitter

Ważni ci, co głosują

Czy możliwe jest udowodnienie, że wybory i ich rozliczenie zostało dokonane rzetelnie?

Wybory prezydenckie za nami. Samorządowe i najważniejsze parlamentarne przed nami. W głowach niezliczonych rzesz potencjalnych wyborców pozostają wątpliwości, czy jest sens chodzić do urn wyborczych, gdy nie jest wykluczona możliwość manipulacji wyborczych, których udowodnienie jest dla indywidualnego obywatela praktycznie niemożliwe. Głównie temu przypisałbym w gruncie rzeczy wielką absencję przy urnach. Gdzieś za uszami doświadczonego wyborcy kołacze się stara, ale wciąż jara, złota myśl wyborcza: "Ważni są ci co głosują, ale stokroć ważniejsi ci, co głosy liczą".

Czy możliwe jest udowodnienie, że wybory i ich rozliczenie zostało dokonane rzetelnie? Uważam, że z dużą dozą statystycznego prawdopodobieństwa, tak. Jak tego dowieść? Prosto. Mogłyby to zapewnić rzetelnie i fachowo przeprowadzone, niezależne od organów władzy, całościowe sondaże powyborcze, w których wyborcy zostaliby zapytani, jakiego dokonali wyboru, czyli jak zagłosowali. Myślę tutaj o sondażach na próbkach wyborczych podobnych, jak w przypadku sondaży przedwyborczych, a nie o badaniach ankieterów w czasie wyborów. Byłyby to sondaże i łatwiejsze i pewniejsze niż sondaże przedwyborcze, gdzie wyborcy pytani są o to, jak będą głosować, co z wielu powodów jest czynnikiem zmiennym, a nie faktem dokonanym.

Uważam, że w demokracji wszystko powinno podlegać sprawdzeniu, a zwłaszcza tak podstawowa sprawa, jak to, że wyborcza decyzja obywatela znajdzie rzeczywiste odzwierciedlenie w wyniku wyborczym. Kto byłby władny zlecić wykonanie takich powyborczych sondaży? Uważam, że
zainteresowane komitety wykonawcze partii politycznych w skali ogólnej. Jak przeprowadzić takie sondaże w skali terenowej - należałoby rozważyć.

Gdyby powyborcze sondaże różniły się o ponad 3 procent od wyników stwierdzonych przez komisję wyborczą byłby powód do niepokoju i zastanowienia się nad tym, co jest przyczyną rozbieżności. Gdyby różnica wynosiła ponad 5 procent należałoby zawnioskować do komisji wyborczej ponowne przeliczenie głosów.

Jest jeszcze czas na udowodnienie nieufnym wyborcom rzetelności wyniku ostatnich wyborów prezydenckich, co w przyszłości zaowocowałoby zwiększoną frekwencją wyborczą.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 26.07.2010 10:11

Nieobecni nie maja racji. Kto korzysta z praw, jakie daje demokracja, nie będzie wyciągał tak niepoważnych wniosków.
To jakaś dziecinada, a księgowość nie ma tu nic do rzeczy, absolutnie.
Komentarz Pani Jadzi mówi wszystko na ten temat. Jeszcze raz powtórzę: nieobecni nie mają racji, należy po prostu uczestniczyć czynnie w życiu publicznym.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.07.2010 12:27

A pewnie że paranoja bo my sami ją tworzymy wymyślając kolejne teorie spiskowe:) Jeżeli znajdzie się sposób by sprawdzić wszystkie głosowania to jeszcze trzeba by było znaleźć rozwiązanie ....jak sprawdzić ten świetny sposób...
Czy nikt nie pomyślał że duży procent ludzi jest zwyczajnie zmęczony, że woli czas i głowę zająć czymś przyjemniejszym, że jednostka przestała wierzyć że cokolwiek i kiedykolwiek się u nas poprawi:).....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Księgowość wyborcza musi się zgadzać. Trzeba przyjąć takie procedury wyborcze, aby można było udowodnić czarno na białym, że wynik jest konkretnie taki, a nie inny. Jak to zrobić ? np. spytać księgowych. Im potrafi się wszystko zgodzić co do grosza, chyba że...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Skład komisji wyborczych:http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/czlonkowie-komisji-wyborczych-kim-sa_143250.html

"Mężowie zaufania reprezentują kandydatów w komisjach wyborczych. Czuwają nad prawidłowym przebiegiem głosowania, pilnują, by nie doszło do jakichkolwiek nadużyć ze strony wyborców lub innych członków komisji, a także przeliczają oddane głosy.

Aby zostać członkiem komisji wyborczej, należało zgłosić się do komitetu wyborczego dowolnego kandydata najpóźniej 23 dni przed wyborami – czyli tym razem do 27 maja. To właśnie pełnomocnicy kandydatów na prezydenta zgłaszali do urzędów gmin listy osób mających zasiadać w obwodowych komisjach wyborczych."

Taki skład chyba wystarcza, żeby sobie nawzajemn patrzec na ręce i pilnowac "przeciwnika".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Musielibyśmy w ostatnich 20 latach liczyć głosy od nowa za każdym razem. Co wybory słyszę w pewnej stacji: "wybory zostały sfałszowane" - Sąd Najwyższy jest za każdym razem innego zdania

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paranoja jakaś. Ludziska kłamią i nie przyznają się do swoich typów. Po wyborach wielu tych którzy "źle" głosowali poda że głosowało dobrze. Mogło by się okazać że Komorowski wygrał z 20% przewagą i co wtedy panie autorze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.