Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

174873 miejsce

Wchodzę w ciemno. Druga, która jest

Jest tak dalece zakorzeniona w pełnym sukcesu aktorstwie, że w pewnym momencie postanowiła rozszerzyć swój warsztat przez granie ról… męskich. Zdumiewające i nad wyraz przygnębiające zjawisko.

Różnica między kobietą a mężczyzną jest zasadnicza. Wszystko, co ważne i mądre w literaturze, dramacie czy biologii, opiera się na wzajemnym przyciąganiu, walce i miłości dwóch płci. Słowem, Pan Bóg wiedział co robi powołując do życia Adama i Ewę.

Wielcy tego świata – Szekspir, Czechow czy Dostojewski – w lot zrozumieli w czym rzecz i ani im przez myśl nie przeszło, żeby burzyć ten odwieczny porządek rzeczy. Dramatopisarze stworzyli szereg wspaniałych ról męskich. To, że kobiety nie napisały tyle samo znaczących ról dla pań – przez uprzejmość – niech pozostanie na wieki ich tajemnicą. Na pewno wiele w tym winy różnych okoliczności, ale cóż z tego, skoro my, ludzie wierzący, i tak w końcu musimy - a nawet mamy obowiązek - uznać, że tak chciała Opatrzność.

Istnieje pogląd (popularny również wśród aktorek), że zawód aktora jest zajęciem z gruntu niemęskim. Tak jak w przypadku kucharzy, damskich krawców i fryzjerów. Rzeczywistość jednakże podpowiada, że kobiety pichcą, cerują i czeszą się tylko przed wyjściem do biura. Sztukę w tych rzemiosłach tworzą… mężczyźni. Ktoś może mnie tutaj posądzić o skrajny antyfeminizm, podczas gdy ja chcę mówić o kobiecie tak pięknie jak tylko to możliwe.

Miłe Panie, proszę, nie grajcie mężczyzn, bo nigdy nie może się to zakończyć prawdziwym sukcesem. Przestrogą dla Was niech będzie choćby ten bułany wałach, stojący w mojej stajni. On też nazywa się… Sukces! Ale nic z tego nie wynika, bo każdy świt wita ponurym rżeniem, w którym dominuje fraza: „I tak zawsze czegoś będzie mi brak”. Chciałbym, aby sukces na twarzach moich koleżanek nie zostawiał odcisków.

Chciałbym, żeby talent i poczucie własnej urody nie wpędzały ich w niestosowną masturbację. Żeby wreszcie – przeżywając naturalne dla każdego przemijanie – zajęły się raczej wnukami. Bo wtedy można liczyć na to, że Bóg będzie zadowolony, a ojczyzna urośnie w potęgę. Niech nie grają mężczyzn! Bo w przeciwnym wypadku wstanę, strzepnę kurz z kolan i wrócę do zawodu; po to, aby z zemsty zagrać bez sensu… Panią Dulską.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Panie Janie, Pan w roli Dulskiej... a w roli Felicjana Pani Anna Polony... może i bez sensu... ale mam podejrzenie, że wielu widzów chciałoby takie przedstawienie zobaczyć...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ależ panie Janie, wystarczy podnieść rękawicę i zagrać lepiej... Nikifora ;)))
Życzę wielu sukcesów, ale akurat w ten... szczerze wątpię ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.09.2007 12:18

To Janda czy Linda?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No tak. Kobieta grająca mężczyznę nie jest na scenie mężczyzną z uczucia tylko mężczyzną z obrazu. Ona jest nim takim jakim go widzi, może nawet takim jakim go czuje, ale już jako kobieta. Nie może być jednak jego wnętrzem. Gość w teatrze nie chce oglądać tego co sam jest w stanie zauważyć, czeka aż ktoś mu pokaże jak wygląda „moje wnętrze”, te „moje prawdziwe ja”.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.