Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

36205 miejsce

Wchodzę w ciemno. Popychanie sprawy

„Jeżeli Ty uratujesz dziecko, ja napiszę oratorium. Za darmo– obiecał Stwórcy Zbigniew Książek”. Czytam w artykule pt. „Układ z Panem Bogiem”, zamieszczonym 21.12.2007 w "Dzienniku Łódzkim". Czytam i oczom nie wierzę.

A więc do tego doszło, że można już jajcarsko przejść z Bogiem na „Ty” a potem zawrzeć z Nim… układ?
Znam Zbyszka prywatnie. Lubię Go, cenię i właśnie dlatego nie mogę przejść obojętnie wobec faktu, że od pewnego czasu zdradza przykre objawy nadmiernie dobrego samopoczucia. Jak może dorosły facet– mieszkający w sąsiedztwie tynieckiego klasztoru mądrych ojców Benedyktynów– mówić, że ze „światem u stóp”, tworzy obecnie…. „dzieło swojego życia”?

Zbyszek od lat przyzwyczaił nas do dokonań czerpanych z głębi szorstkiego, acz wrażliwego serca. Dopóki składał się z niedosytu, Jego intencje były delikatne i piękne. Niestety. Pewnego dnia, wziął i uwierzył. Za dużo… wziął i za mocno…. uwierzył.Z przytupem– można powiedzieć. Po drodze porwał drugiego, z którym obśpiewuje teraz wybrane kościoły i place, Bogu ducha winnej Rzeczypospolitej.

Piotr Rubik i Zbigniew Książek. Para aniołów, dzisiejszej rozrywki– z Chrystusem w tle. Zdarzało mi się z Nimi współpracować. Sympatycznie i… bez przytupu. Bo żaden plac, świątynia, żaden tłum na estradzie czy kruchtach, nie zdołał utwierdzić mnie w przekonaniu, uczestniczenia w czymś wiekopomnym.

Było łatwo, przyjemnie i opłacalnie. Wystarczyło. Aż do tego szokującego układu Zbysia z Panem. „Dziennik Polska” w kolejności donosi co następuje:
a) „Prośba przeora klasztoru ojców Paulinów o napisanie przez duet K i R maryjnego oratorium dla jego sanktuarium;
b) „Syn przyjaciela K. w krytycznym stanie zdrowia”;
c) „Ratunek dla chłopaka w postaci rozmodlonych i głodujących zakonników – POPYCHAJĄCYCH SPRAWĘ”;
d) „Rak płuc producenta”;
e) „R. rozrywa tandem słowno–muzyczny”;
f) „Jego miejsce zajmuje kompozytor G., który decyduje się na ów krok w ogrodach klasztoru. Tym razem, dla urozmaicenia, Dominikanów.”

Cudowny powrót do zdrowia chłopca! Cofnięty rak u producenta! A nad tą bogobojną litanią faktów? Jak brylant, gwiazda betlejemska, jak produkt natchnienia nawróconego grzesznika, przeszczep co się przyjął, gest płynący z odgórnego nakazu– to cholerne oratorium maryjne. Dzieło życia mistrza. Zbigniew Książek, zawsze pozostanie dla mnie wzorem wspaniałego tekściarza, który ukrywając przed światem zbędny kompleks – sprytnie uniknął siermiężnej egzystencji licznych poetów. Powinien jednak wiedzieć, że ofiara na rzecz Stwórcy tylko wtedy ma sens, kiedy twórca o niej nie paple. Popychane sprawy, nie mogą przemierzać drogi – wiodącej nie tędy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

A napisane jest"CHWALCIE PANA" i widocznie po uprzednim zalatwieniu sprawy,wlasnie w taki sposob chce Go chwalic.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak zwykle - mądrze i ciekawie (+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nadmiar wiary czy nadmiar pychy?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 04.01.2008 14:34

Zbyszku, imienniku mój wspaniały. Życzę Ci równie wiele kasy, jak zdrowego rozsądku. Panu Jankowi nigdy go nie brakowało i dlatego z zapartym tchem czytam wszystko, co nie tylko do nas pisze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pokora - to słowo nie robi ostatnio kariery. Ofiara to czy wymiana? I co można dać Bogu co nie było by Jego - Stwórcy? W tej inflacji wielkich słów gubimy gdzieś dobry smak.
Świetny choć smutny tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.