Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

175391 miejsce

Wcześniejsze wybory zemstą dla polityków?

Nierozważne decyzje polityczne, obarczone bywają dużym ryzykiem i mszczą się na ojcach, niszcząc ich samych i ich idee.

Wreszcie, po długich miesiącach gorszącego kunktatorstwa ekipy rządzącej, w obliczu zbliżającej się katastrofy IV RP, marszałek Dorn dostał przyzwolenie na poddanie pod głosowanie wniosku o uchylenie immunitetu skandaliście, posłowi Samoobrony Stanisławowi Łyżwińskiemu. Wysoka Izba, z godną pochwały jednomyślnością immunitetu pozbawiła, umożliwiając dalsze, przewidziane prawem procedury. Dziś posła zatrzymano w szpitalu, dokąd schronił się, popadając w tzw. "chorobę dyplomatyczną".

Opinii publicznej stało się zadość, jednak dla elit rządzących było zbyt późno, aby poprawić ich fatalny wizerunek.
Do takiej degradacji dojść nie musiało, gdyby PiS w swojej determinacji przebudowy Polski na własną modłę, koalicjantów wybierał z większą rozwagą. Opinia publiczna oceniała to jako ryzykowny mariaż, ale genialny strateg Kaczyński wykoncypował, że cel uświęci środki. Cel wątpliwej wartości dla niemal 70 proc. społeczeństwa. W imię tegoż celu, uciekano się do stosowania wobec obywateli zabronionych prawem działań, właściwych państwu totalitarnemu. A miało być tak demokratycznie, sprawiedliwie i solidarnie!

Sytuacja polityczna rozwija się dynamicznie. Prawdopodobnie wkrótce, będziemy mogli zadecydować o kształcie - w wymiarze politycznym i moralnym naszego Parlamentu. Rozsądek podpowiada, aby skompromitowane twarze, zgrane, populistyczne hasła odeszły w polityczny niebyt. W Polsce nie brakuje wykształconych, kulturalnych i rozsądnych ludzi, którzy z godnością przynależną tym instytucjom, decydowaliby o kierunkach rozwoju Polski i jej stosunkach z zagranicznymi partnerami.

W kontekście przyszłych wyborów, należy wziąć pod uwagę wyraźny wzrost liczby wykształconych Polek. Słuszne i pożyteczne społecznie byłoby obligatoryjne ustanowienie wyższego parytetu pań nie tylko na listach wyborczych, ale także w sejmowych gremiach decyzyjnych, zwłaszcza zajmujących się edukacją, rodziną, polityką społeczną, itp. Tam m.in. stanowione jest prawo, które rzutuje na ich status społeczny. W przyrodzie istnieje zasada równowagi; bierzmy przykład z jej mądrości. Z pewnością to się wszystkim opłaci.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (36):

Sortuj komentarze:

Jolu, sprawdzoną bronią PiS i jej sympatyków, jest wyszukiwanie "dziadków w Wermahcie".
Dziadka nie udało się znaleźć, bo jestem warszawianką, ale udało się ustalić związki z lewicą, a to właśnie jest be. I o to chodzi.

Ago,ja Cię nie atakowałam; usiłowałam przedstawić Ci swoje racje, to jest tzw. dyskusja.
W kwestii temparamentu, wyjaśnię, że bywa też temperament polityczny i o tym pisałam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

rany :|

mam propozycję, zignorujmy tę panią.

Komentarz został ukrytyrozwiń

PS.

tekst, którym uraczyłaś nas na początek jest doprawdy uroczy... nawet zastanawiałam się, jak to się stało, ze Cię tak natchnęliśmy...

już wiem: http://www.jk.netg.pl/print.php?what=article&id=59

zastanawiam się tylko, czy cytownie samego siebie nie jest drobnym objawem megalomanii?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jolanto

proszę bardzo... możesz sobie po mnie "jeździć" do woli. sądzę, że masz doskonałą świadomość tego, iż manipulujesz moimi słowami, jesteś nieobiektywna - Twoje prawo, w końcu koszyla bliższa ciału... nie zmieni to faktu, iż to Stefania zaatakowała pierwsza. widać pytania, które jej zadałam musiały być bardzo kłopotliwe, bo nie zaszczyciła nas odpowiedzią.

nie pozwolę natomiast na komentarz "bezstresowe wychowanie" w połączeniu ze słowem "bezczelność", gdyż w ten sposób atakujesz moich rodziców, a tego sobie nie życzę!!

drobne uwagi do Twoich wypowiedzi:

1. nie trzeba należeć do partii by być politykiem - to oczywiste, tak jak nie jest się od razu politykiem posiadając dowolną legitymację partyjną.

2. "kwestię temperamentu" jako pierwsza poruszyła Stefania - w takim razie mam rozumieć, że Ona zachowała się równie bezczelnie?

3. nikt nnie neguje konstytucyjnego prawa do głoszenia poglądów i opinii - nie zmienia to faktu, iż inaczej odbieramy nacechowany politycznie (w bardzo znacznym stopniu) osoby, która jest tylko obserwatorem, a inaczej osoby silnie związanej z konkretną opcją polityczną której partykularny interes (diety!!) zależą od dorwania się do władzy konkretnej partii.

4. jestem feministką i jednocześnie uwielbiam być kobietą. nie mam zamiaru udowadniać na każdym kroku, że dowolna kobieta jest lepsza od dowolnego mężczyzny. natomiast wiem, że wielu kobietą trzeba pomóc uwierzyć w siebie i poznać swoje silne strony lub obrócić pozorne wady w prawdziwe zalety. stąd również mój komentarz o "stabilności" matki jako pracownika.

5. jeśli chodzi o publikację, którą mi tak gorąco polecasz (praca magisterska? doktorska?)... cóż... nie poszerzyła mojego śwatopoglądu. i w odróżnieniu od szczerej rozmowy, nie wydaje mi się, by mogłą mieć rzecywisty wpływ na życie dowolnej, uciskanej kobiety.

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie kręć , żyjesz z polityki. Żeby to sprawdzic wystarczy pare minut w necie i zdrowy rozum. Koń jaki jest...

Komentarz został ukrytyrozwiń

I powiedział co wiedział .... Gajowy, a wie niewiele, pomimo statusu „wiecznego studenta”, którym i ja też jestem.
Za pieniądze nie uprawia się polityki, lecz.......
Polityka to sztuka rządzenia państwem (za Arystotelesem), Max Weber definiuje ją jako dążenie do udziału we władzy lub do wywierania wpływu na podział władzy, a wg. JPII to „roztropne działania na rzecz wspólnego dobra”.
Z wykształcenia jestem politologiem, choć również ukończyłam resocjalizację, zarzadzanie nieruchomościami oraz obrót nieruchomościami – jako studia podyplomowe. Posiadam licencję i wiedzę nt. ubezpieczeń. Prowadzę działalność gospodarczą od 1991 r, gdy zlikwidowano moje miejsce pracy po powrocie z urlopu wychowawczego, na którym przebywałam 6 lat z uwagi na niepełnosprawność dziecka.
Z polityki „nie żyję” ale nią żyję. Staram się pomagać przede wszystkim kobietom i osobom niepełnosprawnym. Swój wolny, prywatny czas poświęciłam ludziom potrzebującym w 1997 roku wstępując do Demokratycznej Unii Kobiet, gdzie rozpoczęłam swoją przygodę z polityką.
Stenię Najsarek miałam przyjemność poznać chyba w 2005 roku, znajomość z Nią bardzo szanuję, to zacna i wrażliwa kobieta, i choć odpoczywa po wielu latach pracy na emeryturze, to podziwiam ją za to, że jeszcze Jej sie chce użerać z różnymi fanatykami.
Do lwa salonowego Maćka - w 2005 roku nie głosowałam na Stenię, głosowałam na siebie :)), z ostatniego miejsca - uzyskałam 1016 głosów. Być może masz inne wyniki lub mieszasz wybroy parlamentarne z samorządowymi. Szczegóły na e-mail, jeżeli zachcesz aby reszty nie zanudzać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To wszystko jest juz mało zabawne. Widać przedwyborczy najazd drugoligowych polityków na W24.
Chcą zasłużyć na lepsze miejsca na listach wyborczych ? Wskoczyć do pierwszej ligi ?
Obie panie doskonale sie znaja, teraz z SDPL , wcześniej z SLD , jeszcze wcześniej z SDRP . Skąd i czy sie znają jeszcze dawniej , można sie z pewnym prawdopodobieństwem domyślać.
Przynajmniej jedna z nich zajmuje sie polityka zawodowo. Uprawia ja za pieniądze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Partyjna koleżanka ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stenia ? Znasz ją ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

O co chodzi???
To właśnie jest podsumowanie Waszej dyskusji – nijak odnoszącej się do artykułu „Wcześniejsze wybory zemstą dla polityków”. W myśl – skąd my to znamy - „wysoki odsetek Polaków nie rozumie tego co czyta”.
Wasze główne tezy poniżej.
„Ręce precz od wiadomości24” -??
„Umieszczanie partyjnej propagandy przez działacza na portalu nie jest fair” Gajowy chce poważnych, ciekawych analiz – ale na „swoje kopyto” - inne poglądy są „be”.
Przytaczanie głosów oddanych na kandydata – czy kandydat to polityk? Startuj jeden z drugim czy drugą, nikt nikomu nie zabrania, wiele osób na listach wyborczych jest bezpartyjnych. Poznacie uroki, doświadczycie statusu społeczeństwa obywatelskiego.
„Jest między nami różnica widać to gołym okiem” - pisze Czarownica. Ona (czarownica) nie pozostaje w nadziei, bierze co się jej należy, albo na co ma ochotę, bo nie czuje się dyskryminowana, jest wystarczająco inteligentna, nie gada tylko działa i to w realnym świecie, ba chlebem powszednim jest kontakt nawet z rzeczywistością gospodarczą :)) Feministka, która głosi, że kobieta z małym dzieckiem jest pracownikiem „bardziej stabilnym”, bo nie zapakuje dziecka i nie wyjedzie w świat :)))) Stefanię ocenia (na podstawie informacji, które znalazła w necie), że ogranicza się do negowania działań innych nazywając to „kwestią temperamentu”.
Bezczelność, bezstresowe wychowanie – to mój komentarz.

Stenia poruszyła ważne kwestie:
1. kunktatorstwo ekipy rządzącej,
2. poddanie pod głosowanie wniosku o uchylenie immunitetu SŁ,
3. chorobę dyplomatyczną,
4. rozważny wybór koalicjantów,
5. negację państwa totalitarnego,
6. negację skompromitawanych twarzy, zgranych, populistycznych haseł,
7. kandydowanie wykształconych, kulturalnych i rozsądnych ludzi,
8. kandydowanie większej liczby wykształconych Polek,
9. wyższe parytety dla kobiet w gremiach decyzyjnych.
Przypominam inteligentnym.
Stenia jest obywatelką tego kraju, ma prawo do wyrażania swoich poglądów – gwarantuje to Jej Konstytucja.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.