Wiadomości24 > Wydarzenia > Przegląd prasy > Wdowa: Żołnierzom w Afganistanie brakuje wszystkiego, nawet jedzenia

Przegląd prasy

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Polska

Wdowa: Żołnierzom w Afganistanie brakuje wszystkiego, nawet jedzenia

Polska | 2009-08-18 11:06, aktualizacja: 2009-08-18 12:29:13

0 9 1285 Ambroziński wdowa wywiad żołnierze Afganistan Skrzypczak Klich

Z Natalią Ambrozińską, wdową po kpt. Danielu Ambrozińskim, który zginął w Afganistanie, rozmawia Mariusz Staniszewski.

W jednostce wojskowej w Leźnicy Wielkiej pożegnano 16 bm. żołnierza 1. batalionu 25 Brygady Kawalerii Powietrznej kpt. Daniela Ambrozińskiego, który kilka dni temu zginął w zasadzce afgańskich talibów na kilkudziesięcioosobowy polsko-afgański patrol pieszy. / Fot. PAP/Grzegorz Michałowski Jak odebrała Pani słowa gen. Waldemara Skrzypczaka, który oskarżył kierownictwo Ministerstwa Obrony Narodowej o złe wyposażenie polskich żołnierzy w Afganistanie?
To bardzo ważne słowa. Wreszcie ktoś odważył się poruszyć bagno, jakim jest polityka wobec wojska. Sama armia składa się w większości z ludzi pełnych pasji chcących zrobić coś dobrego. Ale tę energię niszczy tak zwany beton wojskowy i biurokraci, którzy nie mają o armii zielonego pojęcia. A jak pojadą do Afganistanu, czy wcześniej do Iraku, to są zieleni ze strachu.

W jaki sposób politycy niszczą tę żołnierską pasję?
Czy pan zdaje sobie sprawę z tego, że przed wyjazdem na misję żołnierze muszą robić ogromne zakupy na własny koszt? Im wszystkiego brakuje. Są niedoposażeni. Mój mąż na własny koszt kupował dodatkowe magazynki, celowniki, gogle antyodłamkowe, a nawet kamizelkę kuloodporną. Sam musiał sobie także kupić kalkulator, który pomagał w przeliczaniu współrzędnych na mapie.

Od wojska tego nie dostał?
Nie tylko on. Wszyscy muszą dokupować sprzęt na własną rękę. Meldują oczywiście, czego brakuje, ale to nie odnosi skutku. To całe zaopatrzenie gdzieś po drodze się rozpływa. Polityka wobec armii jest taka, że żołnierze wyjeżdżający na misje dostają tylko bardzo podstawowy sprzęt. On jest śmieszny i zresztą budzi śmiech wojskowych z innych kontyngentów. Dlatego jestem wdzięczna generałowi Skrzypczakowi, że powiedział o tym głośno. Wścieka mnie, gdy ktoś śmie oskarżać generała o to, że mówiąc o złym wyposażeniu wojska, obraża pamięć mojego męża. Powtórzę jeszcze raz, nie jestem obrażona, ale chcę mu podziękować.
Minister obrony narodowej Bogdan Klich (C), szef Sztabu Generalnego WP generał Franciszek Gągor (2L), dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych gen. broni Bronisław Kwiatkowski (L) i podsekretarz stanu w MON ds. polityki obronnej Stanisław Jerzy Komorowski / Fot. PAP/Paweł Kula
Sortuj komentarze:

Agata Pamuła

Agata Pamuła 18.08.2009 11:25

Nie będę wspominać kto zabrał 5mld z tegorocznego budżetu MONu..

Paweł Bednarczyk

Paweł Bednarczyk 18.08.2009 11:27

Rok 2008 link

Livia Kolan

Livia Kolan 18.08.2009 11:36

To nie jest kwestia pieniędzy tylko biurokracji. Nowy sprzęt leży tak długo w magazynach aż staje się starym sprzętem. Zakupy nie mają wiele wspólnego z faktycznym zapotrzebowaniem itd...

Paweł Bednarczyk

Paweł Bednarczyk 18.08.2009 11:41

Jak załatwiają sprzęt takim tempem i jakością jak inwestora dla stoczni to powodzenia.

Jadwiga Kowalczyk

Jadwiga Kowalczyk 18.08.2009 12:26

Podejrzewam, że nigdzie nie ma takich konfitur dla świętych biurokratycznych krów jak w wojsku.
No, może jeszcze tzw. "sport" ale to inna bajka.

Łukasz Kłosiński

Łukasz Kłosiński 18.08.2009 12:47

Czuje, że ktoś beknie za ten wywiad.

Livia Kolan

Livia Kolan 18.08.2009 13:53

Kto? Wdowa? Skrzypczak? Z tego co wiem, generał miał zakończyć służbę 1 sierpnia, więc nie sądzę, żeby jakoś bardzo ucierpiał. Właśnie dlatego mógł w końcu powiedzieć co myśli.

Livia Kolan

Livia Kolan 18.08.2009 13:54

*1 października

Livia Kolan

Livia Kolan 18.08.2009 16:53

link "Kadencja Skrzypczaka jako dowódcy Wojsk Lądowych wygasa z końcem września. "

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.