Facebook Google+ Twitter

Wdzięk z odrobiną pieprzu, czyli trzy słowa o damskich wabikach

Każda z nas ma przynajmniej jedną parę: eleganckich, zmysłowych, wytwornych, budzących pożądanie… szpilek! Ale, nie każda z nas zdaje sobie sprawę, że kiedyś nosili je wyłącznie mężczyźni!

O zaskakującą historię szpilek i wdzięk z odrobiną pieprzu pytam Panią Marię Imielską.

Maria Imielska od 20 lat projektuje obuwie. Obecnie dla modelek, siatkarek, aktorek oraz wszystkich kobiet, które cenią sobie indywidualność i personalnie dobrane buty. Designu i trudnej sztuki zawodu uczyła się między innymi w Paryżu, Rosji i we Włoszech.

 / Fot. Pegaz Imielski

Jeżeli mam pytać o szpilki to muszę zapytać o Marilyn Monroe – przecież to dzięki niej buty na wysokim obcasie są ikoną kobiecości i seksapilu.


Szpilki dla Marilyn Monroe tworzył wielki szewc i wizjoner Salvatore Ferragamo. To właśnie dla niej zaprojektował ponad 40 modeli butów. Wielka wyobraźnia włoskiego projektanta została zastosowana do kreacji filmowych. Nieustannie zaskakiwał nowymi projektami, wykorzystywał całkowicie nowe materiały ( atłasy, brokaty). To on stworzył dla Marilyn buty w których szpilka wynosiła dokładnie 4 cale, czyli 10 cm i były jej ulubionym modelem. Biorąc pod uwagę, że były to lata 50 XX wieku ta wysokość obcasa była prowokacyjna i elektryzująca. Lecz to nie Ferragamo był pomysłodawcą obcasa w kształcie szpilki, lecz skorzystał z pomysłu swojego francuskiego kolegi Rogera Viviera.

Marilyn zdecydowanie wyglądała elektryzująco i ten jej chód! / Fot. Pegaz Imielski

Marilyn Monroe pomogła trochę naturze. Zmieniła swoją sylwetkę poprzez usunięcie ostatniego żebra i w ten sprytny sposób uzyskała talię osy. Ale, jej patentem było również obniżenie jednego obcasa w butach i w ten sposób podczas chodzenia zmysłowo kołysała biodrami. W szpilkach została zapamiętana jako ikona Hollywood. I tak szpilki pozostają atrybutem kobiety sukcesu do dnia dzisiejszego. Atrakcyjność erotyczna szpilek zawsze się będzie kojarzyć z boską Marilyn Monroe.

Dokładnie! Kocham szpilki, mam ich ponad trzydzieści par – to one sprawiają, że czuję, że jestem kobietą!

 / Fot. Pegaz ImielskiDla mnie również są to buty, które działają na zmysły, to takie poetyczne zamieszanie. Elegancja uwodzenia i wdzięk z „odrobiną pieprzu”. To wabik na tych którzy pochodzą z Marsa. Dla każdej istoty z Wenus to buty do „zadań specjalnych”. Cel zostaje osiągnięty wówczas, gdy szpilki posiadają czerwoną podeszwę. Marsjanin Louboutin stwierdza, że „każdy byk reaguje na czerwone” i współcześnie jako pierwszy zastosował ten kolor pod butem szpilką, jako swój znak firmowy. Istoty z Wenus zgodnym chórem zaakceptowały czerwone podeszwy jako warte grzechu.

Przyznam jednak, że nic nie wiem o ich historii czy samym znaczeniu słowa szpilka.

 / Fot. Pegaz Imielski Tu robi się ciekawie! „Stiletto”, czyli sztylet, włoskie określenie na rodzaj cienkiego, smukłego obcasa, którego końcówka nie jest o większej średnicy niż 0,5 cm. Wprowadzony na salony mody w pierwszej połowie XX wieku. Za twórcę nowoczesnej szpilki uważany jest Roger Vivier, który jako pierwszy podwyższył obcas, szpilkę do wysokości powyżej 4 cali. Pierwsze obcasy produkowane były z drewna i były obciągane skórą, przy podwyższaniu i zwężaniu szpilek drewno, jako łamliwy materiał nie spełniało swojej roli, w późniejszym czasie zaczęto stosować tworzywo sztuczne, ale ono również nie zdawało egzaminu. Vivier wykorzystał więc metalową tuleję w celu wzmocnienia plastikowego obcasa. Vivier szkolił się na rzeźbiarza i jego przestrzenna wyobraźnia ubrała metalowy element w smukły kształt i nazwał rodzaj przez siebie zaprojektowanego obcasa „talon aiguille” – co w tłumaczeniu znaczy szpilka.

Czy buty na wysokim obcasie zawsze były symbolem kobiecości i pożądania?

Pierwszymi którzy nosili buty na obcasach byli mężczyźni, to oni mieli odkryte stopy i wszystko co było na nich było widoczne i musiało być modne. Lecz pierwsze obcasy pojawiły się bardziej w celach praktycznych, to znaczy w butach do jazdy konnej aby noga nie wysuwała się ze strzemion.

No, a kto stoi z butami na wysokim obcasie?

Wszelkie teksty źródłowe podpowiadają, że pomysłodawczynią wysokiego obcasa była mała spryciula z rodu Mecydeuszy 14 letnia Katarzyna. Mała bo wzrostu zaledwie 155 cm. Katarzyna Medycejska potrzebowała nieco oszukać swojego przyszłego męża w sprawie swojego wzrostu. Gdyby założyła buty na koturnach „chopiny” to chód zdradzałby co kryje pod sobą suknia. Dlatego specjalnie na ślubne nogi wybranki zaprojektowano buty, które miały znacznie obniżony przód (co sugerowało, że w rzeczywistości jej wzrost jest słuszny), a zachowano całą wysokość pod piętą w postaci obcasa. I tak Katarzyna Medycejska została poślubiona księciu orleańskiemu Henrykowi synowi króla Francji. Był rok 1533 w którym obuwniczą nowość w postaci obcasa szturmem wprowadziła Kasia od Medyceuszy. Pomysłowe oszustwo zainicjowało nowy element buta – obcas wysoki. / Fot. Pegaz Imielski

Król Słońce jednak ukochał sobie wysokie obcasy z zupełnie innego względu, nie tak pozytywnego…

Ten wytworny elegant o niedużym wzroście potrzebował podniesienia siebie tak, by wystawać ponad innych. Aby, stopy zyskały odpowiednie ułożenie w celu zmiany sposobu chodzenia na lekki i z gracją zamieniono koturny na buty z obcasami. Kształt obcasów słupek, bądź cienki kieliszek był stosowany w zależności od ubioru. Do XVIII wieku włącznie obcasy były tradycyjnym elementem buta męskiego. Na dworze Ludwika XIV upodobano sobie zwłaszcza czerwone obcasy, które miały szczególnie dobitnie demonstrować, że arystokraci nie muszą biegać po zakurzonych ulicach ponieważ są wożeni w powozach, a poza tym obca jest im wszelka praca fizyczna. Wielka rewolucja Francuska zlikwidowała zarówno szlachtę jak i wysokie obcasy wszyscy mieli być równi, a kolor czerwony był pase.

Historia obcasów jako elementu składowego w butach była bardzo burzliwa i potrzebowała kilku stuleci ewolucji żeby znalazły praktyczne zastosowanie. Czy wiadomo jak nazywała się i gdzie powstała pierwsza fabryka obcasów i jak się to ma do dzisiejszej produkcji?


 / Fot. Pegaz ImielskiBardzo ciekawe i niebanalne pytanie! Przez Europę w drugiej połowie XIX wieku w latach 1830 – 70 przetoczyła się Wiosna Ludów, a w Stanach Zjednoczonych zakończyła się wojna secesyjna. Wówczas zaczęła się tworzyć nowa liczna grupa społeczna zatrudniona w tworzącym się przemyśle, co dało bodziec do masowej produkcji artykułów codziennego użytku w tym również obuwia. Pierwsza fabryka obcasów powstała w Stanach Zjednoczonych w roku 1898 Hanover Heel & Innersole Company with William E. Pitts i produkowała obcasy i spody obuwnicze ze specjalnie spreparowanej skóry. Na początku zatrudniała 52 osoby. Produkowała obcasy do obuwia męskiego oraz obcasy o wysokości do 2 cali do obuwia damskiego. Fabryka nie produkowała szpilek!

Jak to?


Z dwóch powodów – brak technologii i materiałów do wykonania obcasów w takim kształcie oraz brak wielkich indywidualności i kobiet biznesu, wielkich sław kina, które mogłyby rozsławić taki obcas i które mogłyby jawnie epatować swoim seksapilem. Ich czas nadejdzie dopiero za 50 lat.
 / Fot. Pegaz Imielski
Słyszałam określenie „luksusowe podium” czy to dotyczy również szpilek?


W tym temacie ponownie spotykamy się z mistrzem Ferragamo. W 1938 roku włoski mistrz szewstwa zaprojektował sensacyjne sandały na podeszwie w kształcie platformy, wykonanej z kilku warstw korka obciągniętego różnokolorową welurową skórą. Buty wykonane dla Judy Garland. Buty na platformach zawsze budziły kontrowersje, jedni je kochali, inni uważali za brzydkie, niezgrabne i ciężkie.  / Fot. Pegaz Imielski

Ale, mimo wszystko pojawiały się w modzie retro lat 90-tych i to w wielu odmianach.

 / Fot. Pegaz ImielskiMasz rację. Angielska projektantka Vivienne Westwood sławna dzięki swoim anarchistycznym i prowokacyjnym modelom butów, zaprojektowała w 1994 roku dwudziesto centymetrowej wysokości but – szczudło z niebieskiej skóry. Bardzo wysoka platforma dawała możliwości zrobienia tak wysokiego obcasa, a mimo to nawet tak doświadczoną modelkę jak Naomi Campbell przyprawił o zawrót głowy i spowodował jej upadek na wybiegu. Mimo to, że wysokość jest zawrotna dzisiejszy świat mody upodobał sobie platformę, jako dopełnienie wysokiego obcasa i jest ona wykorzystywana w obuwiu damskim nie tylko u wielkich projektantów. Dzięki wysokiej platformie możemy stosować obcasy wyższe niż 15 cm. „Luksusowe podium” na przykładzie tych modeli samo się tłumaczy i widać, że dotyczy to również szpilek. Awangardowa platforma podparta wysokim obcasem to podium, które stworzył 20 lat później po pojawieniu się bardzo wysokiej platformy Vivienne Westwood, niekwestionowany „number one” XXI wieku Christian Louboutin. On po raz pierwszy użył obcasa szpilki o niebotycznej wysokości powyżej 15 cm. Dziewczyny – kobiety – seksowne kociaki – sekretarki – uczennice, wszystkie są wielbicielkami „niegrzecznych szpilek sławy” o 15 cm obcasie i czerwonym lakierowanym spodzie. / Fot. Pegaz Imielski
 / Fot. Pegaz Imielski
Muszę, po prostu muszę spytać o Christiana Louboutin, przecież to do jego projektów kobiety wzdychają i to o nich marzą przez całe życie! Jak mu się to udało? Gdzie tkwi sekret?


Był rozrywkowym młodym człowiekiem. Rzucił szkołę, zamieszkał ze swoim przyjacielem i rozpoczął pracę dla Rogera Viviera francuskiego szewca – tak, tak tego szewca, który jest twórcą szpilek. Jak sam Christian twierdzi, wielki mistrz zainspirował jego drogę życiową. Paryska bohema często gościła go w swoich progach. Kabaretowe tancerki z Folies Bergere były inicjacją wyobraźni pierwszych wysokich czółenek młodego Louboutina. Jeszcze jako uczeń i pracownik Rogera Viviera robił szkice butów dla scen kabaretowych. Zabawa do białego rana, szampan, muzyka i skandale – życie jakie prowadził przesycone było erotyzmem i kolorem czerwieni. Znaczenie tego, co było na stopach roztańczonych kobiecych nóg w szalonym kankanie było bodźcem do tworzenia butów, które działały jak fetysz. Najbardziej luksusowe szpilki, najbardziej klasyczne, każde muszą mieć coś z kiczu i odrobiny przesady, to wpływ kabaretów paryskich na jego designerską twórczość. To on zmienił proporcje butów, wydłużył szpilkę, zwęził i skrócił nosek. Szpilkowy hit działa jak operacja plastyczna – podnosi pośladki, wysmukla nogi. Zdolny uczeń prześcignął mistrza. I tak historia zatoczyła koło. Wychowanek twórcy szpilek Rogera Viviera, tego który na koronację królowej Elżbiety wykonał parę butów, dzisiaj realizuje marzenia obecnej księżnej angielskiego dworu Kate Middleton.

 / Fot. Pegaz ImielskiI to by było na tyle w podsumowaniu historii butów z poprzedniego artykułu oraz poprzez powstanie pomysłu obcasa i przejście do historii czółenek zwanych potocznie szpilkami. Wielcy kreatorzy szewstwa to osobny temat, który możemy rozwinąć, jeżeli nasi czytelnicy będą zainteresowani. A może pomysły na temat butów wyjdą również od nich.
Dziękuje za rozmowę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Artykuły Pani Weroniki są specjalne i z wielką przyjemnością je czytam, ten omal mi nie umknął.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dopiero teraz odkryłam powyższy wywiad. Co za niedopatrzenie!
Fascynująca rozmowa.

Nie wiedziałam, że pani MM usunęła żebro i obniżyła jeden obcas w bucie... I to wszystko po to, żeby zmysłowo chodzić. Nieprawdopodobne:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.