Pozycja materiału w rankingach:
W niemal wymarłej Wytwórni Filmów Fabularnych wre praca jak za dawnych czasów. A to za sprawą słynnego reżysera Petera Greenawaya, który pracuje nad swoim najnowszym filmem „Strażą nocną”.
Scenariusz
opowiada o życiu holenderskiego malarza Rembrandta van Rijna.
Greenawaya zainspirował jego obraz „Straż nocna”. Według reżysera
malarz ukrył w nim zbrodnię, własną tajemnicę i historię. 
Jedna z teorii powstania dzieła mówi, że jest na nim muszkiet, który wypalił i brakująca kula. – Na obrazie są 34 postacie i wszyscy są podejrzani – opowiadał nam Peter Greenaway, kiedy w lipcu przyjechał do Wrocławia.
Pierwszy klaps – w poniedziałek, a praca przy Wystawowej
potrwa prawie do połowy października. Wczoraj przez cały dzień trwały
próby czytane. Przy stole zasiedli: Martin Freeman, znany brytyjski
aktor grający Rembrandta, Jodhi May – Geertje, Emily Holmes –
Hendrickje, a także polscy aktorzy: Krzysztof Pieczyński, Andrzej
Seweryn i Maciej Zakościelny.
Na pierwsze dni zdjęciowe dekoracje przyjechały aż z Holandii, w kilkunastu tirach. Aktorzy mierzyli już swoje kostiumy. Jagna Janicka, kostiumograf: – Szyte były w Krakowie i Warszawie, tylko niektóre przyjechały z Holandii. Piękne klockowe koronki, charakterystyczne dla tamtych czasów, powstały na nasze zamówienie w Bobowej. Część kostiumów wypożyczyliśmy z Teatru Słowackiego w Krakowie. Film, kręcony także w Walii i Holandii, ma być gotowy na przyszłoroczny festiwal w Cannes. Polskim producentem jest Yeti Films – Piotr Mularuk i Magdalena Napieracz.
(mis)
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2056)