Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Muzyka > We Wrocławiu zagrało Trio Balkan Strings

Pozycja materiału w rankingach:

20748 miejsce

Dział: Muzyka

Ocena: 0pkt

Oceń:

We Wrocławiu zagrało Trio Balkan Strings


Wczoraj, na zakończenie XI Wrocławskiego Festiwalu Gitarowego, w Imparcie wystąpiło Trio Balkan Strings. Doprawdy, trudno o lepszy finał dla święta gitary.


Muzyka Trio Balkan Strings w takim poszerzonym składzie jedynie zyskała. Arcyprecyzyjne przebiegi gitarowe, grane unisono z fletem (uwierzcie – niewiarygodnie szybkie partie) zabrzmiały doprawdy fantastycznie, gdy zaś włączała się w to wszystko perkusja – miód! Oddać należy jednak także i to, że były momenty, w których na scenie robiło się nazbyt gęsto – trzy gitary grające skomplikowane partie, do tego równie złożony flet i górujące (tak!) nad tym instrumenty perkusyjne tworzyły razem momentami mieszankę trudną słuchowo do ogarnięcia. Na szczęście jedynie z rzadka.

Trio Balkan Strings na koncercie we Wrocławiu, 30 listopada 2008 / Fot. T. JośkoPięknie zabrzmiały kompozycje bardziej liryczne i stonowane. Z łkającym fletem i delikatnym perkusyjnym pulsem robiły wrażenie jeszcze lepsze, niż ostatnim razem. Zresztą, cały koncert wypadł lepiej, niż dwa lata temu. Zwiększenie liczby instrumentów dało muzykom pole do popisu – wczoraj słuchaliśmy zarówno kompozycji pochodzących z dwóch płyt Serbów (część w nieco innej aranżacji), jak i utworów napisanych z myślą o kolejnym albumie; bywało, że panowie zagrali coś swingowego, by za chwilę uraczyć nas tradycyjnymi bałkańskimi pieśniami. W finale gitarzyści postanowili zaprezentować fragment "Tańca Węgierskiego" Brahmsa, grając jednocześnie trzy partie na.... jednej gitarze! Patent, przećwiczony wcześniej w czasie utworu "Sedam Zrna", tu zrobił niesamowite wrażenie.

Warto podkreślić, że muzycy doskonale się na wczorajszym koncercie bawili, co najlepiej było widać zaraz po występie, gdy kolejno rzucali publiczności bukiety kwiatów, którymi chwilę wcześniej zostali obdarowani. Samo audytorium nie pozostawało zresztą dłużne: żywiołowe przyjęcie i owacja na stojąco - czegóż chcieć więcej od publiki?

Mam problem z takimi koncertami. Zawsze trwają za krótko, zawsze trudno opisać je tak, by oddać choć cząstkę tego, co się na nich działo. Na pewno warto próbować. W krótkiej rozmowie po koncercie, Zoran Starčević potwierdził, że w drugiej połowie przyszłego roku zespół wyda nową płytę. Czyli zapewne przyjedzie do nas, by ją promować. I znów będę miał kłopot z opisaniem tego koncertu...

...choć z drugiej strony - oby więcej takich problemów!
Trio Balkan Strings na koncercie we Wrocławiu, 30 listopada 2008 / Fot. T. Jośko
Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 0

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.