Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

936 miejsce

We Wrocławiu zamiast księgarni Empik będzie Biedronka

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-12-09 11:55

Mieszkańcy protestują, urzędnicy dobrze się czują, a sklep rośnie w oczach. Mówią, że nie mogliby sobie darować, ani prosto spojrzeć w oczy, gdyby poddali się bez walki. Protestują, lecz ich protesty rajcy miasta ignorują.

 / Fot. w24Ekspansja portugalskich marketów "Biedronka" w Polsce nie ma końca. Istnieje ich już w małych miastach i dużych ponad 1750. I ciągle otwierane są kolejne. Niebawem ruszy nowy market w budynku mieszkalnym obok Renomy we Wrocławiu. Zanim zostanie otwarty, już teraz mieszkańcy budynków przy pl. Kościuszki 21 - 23 przeżywają koszmar. Inwestycję rozpoczęto kilka miesięcy temu. Rozpoczęto bez wiedzy lokatorów. Jak grom z jasnego nieba gruchnęła na nich wieść, że pod własnymi (wykupionymi) mieszkaniami będą mieli sklep Biedronkę. Wcześniej, w remontowanym obecnie lokalu, miała siedzibę księgarnia Empik. A, jak wiadomo, książki - to nie wódka, ani mięso czy owoce południowe - mówią oburzeni lokatorzy.

Mieszkańcy przy pl. Kościuszki mają obawy, że czeka ich ciągły hałas wywietrzników klimatyzacji pod oknami i brak miejsc parkowangowych. Obawiają się też, że nieustannie (od wczesnego rana) ich spokój będą zakłócały transporty z dostawami towarów. Najgorsze jednak i trudne do zrozumienia, że biuraliści z ratusza miejskiego nie uwzględnili normy budowlanej, która wymaga co najmniej czterech miejsc parkingowych na każde 100 mkw, a sklep będzie dwa razy większy – zdaniem jednego z mieszkańców budynku. Wyjaśnia on przy tym, że choć inwestorzy obiecują wykupić stanowiska parkingowe w Renomie, to przecież nikt nie będzie stamtąd nosił towaru. Ale w urzędzie miasta nikogo to nie interesuje.

Mieszkańcy protestują, urzędnicy dobrze się czują, a sklep rośnie w oczach. Ludzie mówią, że nie mogliby sobie darować, ani prosto spojrzeć w oczy, gdyby poddali się bez walki. Protestują, lecz ich protesty rajcy miasta ignorują. Urzędnicy wmawiają ludziom, że inwestor nie ingeruje w części wspólne budynku. Przedstawicielka z biura prasowego magistratu – na pytanie, dlaczego prezydent Rafał Dutkiewicz pozwolił popsuć wygląd zabytkowej części miasta, wydając pozwolenie na sklep - tłumaczy, że "inwestor uzyskał pozwolenie konserwatorskie na rozpoczęcie prac". "Miejsce to zostało sprzedane przez gminę Wrocław jako lokal usługowy, bez ograniczenia branży" - wyjaśnia przedstawicielka biura prasowego. I dodaje, że projekt budowy był zgodny z prawem budowlanym.
(Stanisław Cybruch)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Oświecony
  • Oświecony
  • 09.12.2011 22:06

OK! Będzie mniej mszyc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.