Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Pozycja materiału w rankingach:

77173 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 13pkt

Oceń:

WebbShow!


Jestem zaskoczony zamieszaniem, jakie powstało wokół arbitra Howarda Webba po finale Mistrzostw Świata. Wytykanie pomyłek przybiera momentami komiczną formę.

Howard Webb. www.wikipedia.org / Fot. thetelfSłuchając niektórych opinii odnoszę wrażenie, że człowiek który sędziował w tym roku kilka szlagierów Premier League oraz finał Ligi Mistrzów w niedzielę miał ogromne problemy ze wzrokiem. Czy aby na pewno? Czy kiedy spróbujemy zrozumieć zachowanie Pana Webba dalej będziemy uparcie forsować teorię niezliczonej ilości błędów?

Zamiast zgrywać ekspertów od siedmiu boleści i kierować się własnym sposobem na sędziowanie finału oceniajmy sędziego przez pryzmat jego koncepcji. A ta była świetnie dobrana do rangi spotkania i konsekwentnie realizowana.

Obie drużyny były spięte, nikt nie przejął w pierwszej połowie inicjatywy, żaden z zespołów nie zasługiwał na bramkę, bądź zwycięstwo. Pokazując od razu czerwoną kartkę de Jongowi lub van Bommelowi działanie arbitra miałoby odzwierciedlenie w wyniku końcowym. Należało tego uniknąć. Sędzia nie chciał podejmować decyzji, która wpłynęłaby bezpośrednio na rezultat spotkania, i było to widać. Można się zgadzać z taką postawą lub nie, ale jeszcze raz zaznaczę - nie oceniajmy działań Anglika poprzez wizję sędziowania zwykłego meczu. To był finał Mistrzostw Świata! Spotkały się drużyny, które nigdy nie zdobyły tytułu. Nadzieje w obu krajach ogromne, dlatego nie dziwi mnie założenie z jakiego wyszedł Webb. Nie chciał rozstrzygać, doskonale rozumiał okoliczności.

Anglik na przestrzeni kilku tygodni prowadził dwa najważniejsze mecze w roku - finał Ligi Mistrzów i Mistrzostw Świata! Zastanówmy się więc chwilę. Czy ktoś naprawdę sądzi, że Webb nie widział, iż de Jong, van Bommel i Puyol w oczywistych sytuacjach zasłużyli na czerwone kartki? Pójdźmy dalej, może międzynarodowej klasy arbiter nie zna przepisów gry w piłkę, ponieważ nie pokazał Robbenowi drugiej żółtej kartki za bezmyślne kopnięcie piłki 10 sekund po gwizdku? Zastanówmy się...

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Bartłomiej Krawczyk 18.07.2010 22:58

Ocena: Ocena pozytywna 63 Ocena negatywna 59

Nie podzielam twojego poglądu. Takie ważne mecze powinny być sędziowane przez kogoś, kto nie boi się pokazać kartki od razu, wtedy, kiedy zawodnik na to zasłużył.
"Nadzieje w obu krajach ogromne, dlatego nie dziwi mnie założenie z jakiego wyszedł Webb. Nie chciał rozstrzygać, doskonale rozumiał okoliczności. " - Przepraszam bardzo, mecz Austria - Polska na Euro 2008. U nas, jak i w Austrii również były ogromne nadzieje. Gol Rogera był ze spalonego, OK. Ale czy w ostatnich sekundach meczu można podyktować karnego, którego w następnych meczach (także na tegorocznym mundialu) Howard już nie gwizdał?
Howard Webb nie jest najlepszym sędzią. Najważniejsze mecze powinien sędziować kto inny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.