Pozycja materiału w rankingach:
Jestem zaskoczony zamieszaniem, jakie powstało wokół arbitra Howarda Webba po finale Mistrzostw Świata. Wytykanie pomyłek przybiera momentami komiczną formę.
Słuchając niektórych opinii odnoszę wrażenie, że człowiek który sędziował w tym roku kilka szlagierów Premier League oraz finał Ligi Mistrzów w niedzielę miał ogromne problemy ze wzrokiem. Czy aby na pewno? Czy kiedy spróbujemy zrozumieć zachowanie Pana Webba dalej będziemy uparcie forsować teorię niezliczonej ilości błędów?
Artykuły
(13)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.37)
Wiek: 26 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bartłomiej Krawczyk 18.07.2010 22:58
Nie podzielam twojego poglądu. Takie ważne mecze powinny być sędziowane przez kogoś, kto nie boi się pokazać kartki od razu, wtedy, kiedy zawodnik na to zasłużył.
"Nadzieje w obu krajach ogromne, dlatego nie dziwi mnie założenie z jakiego wyszedł Webb. Nie chciał rozstrzygać, doskonale rozumiał okoliczności. " - Przepraszam bardzo, mecz Austria - Polska na Euro 2008. U nas, jak i w Austrii również były ogromne nadzieje. Gol Rogera był ze spalonego, OK. Ale czy w ostatnich sekundach meczu można podyktować karnego, którego w następnych meczach (także na tegorocznym mundialu) Howard już nie gwizdał?
Howard Webb nie jest najlepszym sędzią. Najważniejsze mecze powinien sędziować kto inny.