Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Styl życia > Podróże > Wędrówka brzegiem najgłębszego jeziora świata

Pozycja materiału w rankingach:

10856 miejsce

Dział: Podróże

Ocena: 40pkt

Oceń:

Wędrówka brzegiem najgłębszego jeziora świata


Bajkał to duże i lodowate jezioro otoczone przez malownicze góry. Z wyjątkiem kilku kurortów, jego okolice pozostają dziewicze, co oprócz zalety jest niekiedy dużym problem.

Z Irkucku jedziemy autobusem nad Bajkał skąd udajemy się w kilkudniową pieszą wycieczkę. Pierwszego dnia stąpamy po kamienistej plaży uginając się pod ciężkimi plecakami. Kamienie dzielimy na małe, średnie i duże. Najlepsze są średnie, bo dają stabilne podłoże i nie grożą mocnymi stłuczeniami w razie upadku. Małe rozstępują się pod naszymi ciężkimi krokami i wciągają w ziemię jak bagno. Duże to prawdziwe głazy. Każdy z nich to wysepka oddzielona od następnej niebezpieczną szczeliną. Swoje robią również plecaki. Cześć z nas robi przegląd rzeczy, które wzięła na drogę. Wylatują zbędne ubrania, kosmetyki i kremiki. Zawsze kilka kilogramów mniej.
Góry otaczające jezioro / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:LakeBaikal.png GNU Free Documentation License
Podczas jednej z wielu przerw postanawiamy wziąć kąpiel. Bajkał to najgłębsze jezioro świata i z tego powodu długo się nagrzewa. Nawet latem woda jest w nim lodowata. Ostrożnie zanurzam stopy w jeziorze. Czuję znośny chłód i pocieszam się, że nie jest tak źle jak myślałem. Nagle przez stopy przechodzi wżynający się w ciało ból. Zagryzam zęby i próbuję go przetrzymać. Mam nadzieję, że krótka kąpiel mnie rozgrzeje, ale rosnący ból powstrzymuje mnie przed zanurzeniem. Kapituluję i wychodzę z wody. Po chwili stopy wracają do zdrowia.

Następnego dnia decydujemy się zejść z plaży i dalszą drogę przebyć szlakiem przez okalające jezioro góry. Wspomagamy się kupioną w Irkucku mapą. Niestety na drodze nie ma żadnych oznaczeń i musimy kierować się przeczuciem. Wchodzimy w dziewiczy las i przedzieramy się przez sięgające po pas zarośla. Przez cały czas krążą nad nami watahy komarów. Kierujemy się na stromą górę i pokonujemy coraz bardziej strome podejścia. W końcu odbijamy się od kilkumetrowej pionowej skały, na którą nie jesteśmy w stanie wejść.
Panorama Bajkału / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Olchon_prom.jpg GNU Free Documentation license
Przeklinamy mapę i wracamy na plażę. Przez dalszą część drogi maszerujemy po klifie. Ubita droga pozwala przyspieszyć tempo marszu. Podziwiamy widok sięgającej po horyzont tafli jeziora i otaczających je gór. Z zachwytu wyrywa nas świadomość nieubłaganie upływającego czasu. Zamierzamy dziś dotrzeć do najbliższej wioski, stamtąd złapać prom do lokalnego kurortu Listwianki, a drogę do Irkucka przebyć wodolotem. Nasze plany po raz kolejny krzyżuje pionowa skała. Ponieważ zajmuje całą plażę próbujemy ją obejść jeziorem, ale woda okazuje się być zbyt głęboka. Przez kilka godzin hasamy po górach w poszukiwaniu zaginionej drogi. Gdy ją w końcu znajdujemy, jesteśmy tak zmęczeni, że postanawiamy przenocować na plaży.

Ranek wita nas deszczem i gęstą mgła, które będą nam towarzyszyć przez resztę wyprawy. Marsz staje się jeszcze trudniejszy. Ziemia na klifie robi się wilgotna i śliska. Nieuważny krok grozi upadkiem i sturlaniem się po błocie z góry. Przez kilka godzin uważnie stąpamy po drodze aż w końcu dochodzimy do wioski.

Wieś nie robi dobrego wrażenia. Brodzimy w błocie przyglądając się drewnianym chatom i konającym na plaży kutrom. Spotkani ludzie mówią nam, że z powodu mgły i złej pogody kursy zostały odwołane. Dziękujemy za informację i z niedowierzaniem kierujemy się w stronę mola, z którego odpływają promy. Boimy się, że utkniemy w wiosce i zmarnujemy wykupione na następny dzień bilety do Mongolii.

Przy molo spotykamy kilkadziesiąt osób liczących, że mimo wszystko coś popłynie. Przysiadamy przy grupie, która okazuje się być pozująca na prawdziwych chrześcijan sektą. Kilku jej przedstawicieli próbuje nawiązać z nami rozmowę, klepiąc jak katarynka wyuczone formułki. Atmosfera siada, gdy na pytanie o naszą wiarę udzielamy wymijającej odpowiedzi. Grupa zaczyna traktować nas jak powietrze, gromadzi się w kółku i zanosi się religijnym śpiewem. W tym czasie zastanawiam się, co bardziej mnie irytuje: zacinający wciąż deszcz, czy zawodzenie świętoszków?
Molo w Balszoich Kotach z którego odpłynęliśmy do Listwianki / Fot. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Baikal_north.jpg domena publiczna
Z rozmyślań wyrywa mnie buczenie nadpływającej łodzi. A jednak popłyniemy! Z nadzieją gromadzimy przy przystani, do której po chwili dobija łódź. Jej właścicielem jest miejscowy rybak, który postanowił skorzystać z okazji i trochę dorobić. Przeciskającemu się przez ciżbę koledze udaje się zapytać o cenę kursu. Mężczyzna słysząc, że jesteśmy obcokrajowcami uśmiecha się z zadowoleniem i dyktuje zaporową cenę. Przyparci do muru zgadzamy się na jego warunki.

Gdy dopływamy do Listwianki w mieście szaleje ulewa. Przemoczeni i zmarznięci biegamy w deszczu w poszukiwaniu noclegu. Część z grupy wchodzi do sklepu spożywczego i próbuje wydobyć jakiś adres od sprzedawczyni. W tym czasie razem z kolegą stoimy na dworze. Obok nas otwierają się drzwi. Poruszona naszym żałosnym widokiem Holenderka zaprasza nas do środka. Z ulgą wchodzimy do ciepłego pomieszczenia i przepraszamy za tworzące się pod nami kałuże. Po chwili woła nas reszta grupy i prowadzi do pobliskiego bloku. Wciskamy dzwonek i błagamy właścicielkę o nocleg. Kobiety nie chce nas przyjąć tłumacząc się remontem, ale nasze marudzenie w końcu ją rozmiękcza.

Wieczorem delektuję się suchym ubraniem i rozmyślam nad wydarzeniami z ostatnich dni. Męcząca droga, lodowata woda, ślepe szlaki, śliskie zbocze, problemy z transportem i burzą. Dalej już chyba tyle przygód nie będzie. Cóż za naiwność. Nie doceniłem Azji i to bardzo.
Michał Wójtowicz OFFline profil autora

Autor: Michał Wójtowicz

Napisz do autora

Artykuły (49) Galerie (1) Średnia ocen (4.82)

Wiek: 27 | Miejscowość: Zielona Góra/Poznań | Kraj: Polska

O mnie: Jestem studentem cybernetyki ekonomicznej i choć bardzo lubię mój ścisły kierunek, to mam również inne zainteresowania, które chciałbym realizować na tym portalu.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 10

Sortuj komentarze:

Dikidu Kuluuu 14.03.2008 09:24

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 18

no pięknie, jak zawsze :)
(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

P P 13.03.2008 21:23

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 24

+ik jak w przypadku poprzednich

Komentarz został ukrytyrozwiń

Agnieszka Dąbrowska 10.03.2008 12:56

Ocena: Ocena pozytywna 17 Ocena negatywna 17

Jak zwykle się zaczytałam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Nowak 09.03.2008 23:33

Ocena: Ocena pozytywna 18 Ocena negatywna 24

A ja mam wielki dylemat
Czy koleją transsyberyjską czy transkaspijską się wybrać w tym roku do Azji. Nastroje zmieniają się jak chorągiewka.

A za tekst - szacunek!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara Maj 09.03.2008 22:48

Ocena: Ocena pozytywna 29 Ocena negatywna 19

+
dobry tekst.
przygodę szczerze podziwiam, ale nie zazdroszczę;]
za pieniądze bym tam się nie wybrała;]
niemniej poczytać miło:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Jośko 09.03.2008 22:06

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 18

Michał, z wielką przyjemnością czytam Twoje wspomnienia z podróży. Świetny tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mariusz Wójcik 09.03.2008 21:42

Ocena: Ocena pozytywna 24 Ocena negatywna 17

Przeczytałem z zainteresowaniem, chociaż czytałbym jeszcze.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tomasz Mazur 09.03.2008 21:42

Ocena: Ocena pozytywna 25 Ocena negatywna 17

Ciekawa opowieść

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Bonarski 09.03.2008 19:49

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 25

opowiedziane ze swadą, przeczytałem z przyjemnością

Komentarz został ukrytyrozwiń

Barbara Chocianowicz-Markiewicz 09.03.2008 18:38

Ocena: Ocena pozytywna 18 Ocena negatywna 23

fantastyczna przygoda, niesamowita wyprawa, plus:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.