Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

71763 miejsce

Wędrówka do świata baśni czyli "Córka Słońca" w "Wytwórni"

Premiera prasowa spektaklu Radka Dobrowolskiego w warszawskim Teatrze Wytwórnia dowiodła, że bywają - na szczęście - dorośli "podszyci dziećmi".Prawdziwy chrzest twórcy przejdą jednak w niedzielę 7 stycznia w czasie premiery dla dzieci.

 

Baśń "Córka Słońca" to typowa alegoryczna opowieść o starciu dobra ze złem. Przedstawia historię Królewny(Konrad Bugaj), zmuszonej do ucieczki przed złym Królewiczem (Daniel Wielba), nadużywającym władzy i nieprzestrzegającym żadnych praw - ani ludzkich, ani boskich. Jak w romantycznych opowieściach natura pomoże ochronić ustalony i niepodważalny system wartości. Królewicz - typowy zły władca - nie będzie mógł więc poślubić własnej siostry tylko dlatego, że nie znalazł równie pięknej jak ona kandydatki na żonę. Poruszony przez baśń temat tabu ma przypomnieć, że ten świat toczy się wg pewnego porządku i nikomu nie wolno go łamać. Istotnym elementem jest też ogromna rola przyjaźni pomiędzy łudząco podobnymi do siebie bohaterkami: Królewną i Córką Słońca (Sebastian Domagała).

Pomysł na przedstawienie powstał z lektury baśni słowiańskich.
- Jest to kompilacja ludowych opowieści, które znalazłem w zbiorach baśni polskich i litewskich - mówi dla Wiadomości24.pl reżyser spektaklu Radek Dobrowolski. - Także w innych baśniach krajów słowiańskich powtarzają się uniwersalne wątki, wyeksponowane w tej opowieści.

Kreacje aktorskie

S.Domagała, T.Augustynowicz, S.Pluskota - Fot. Marcin ZawadaReżyser zadecydował, by wszystkie role powierzyć mężczyznom. Oglądamy więc na scenie pięciu aktorów, którzy w zabawny sposób kreują nie tylko role męskie, ale i role dziewcząt i złej wiedźmy ( świetny, żywiołowy Krzysztof Pluskota). Aktorzy wyraźnie bawią się grą, ale ani na moment nie lekceważą widza.

- Bardzo baliśmy się, żeby nie przerysować postaci - mówi Wiadomościom24.pl Konrad Bugaj (Królewna) - bo wtedy łatwo przekroczyć cienką granicę dobrego smaku.Pilnujemy, żeby nasze postaci nie poszły w stronę groteski czy karykatury. Mają bawić i uczyć.

Dla aktorów budowanie roli nie było łatwe. Po pierwsze musieli wcielić się w role kobiece z wszystkimi tego konsekwencjami (gesty, ruch ciała itp.). - Kiedy braliśmy udział w castingu, obaj byliśmy przekonani, że któryś z nas zagra Królewicza - mówią Konrad Bugaj i Sebastian Domagała (Córka Słońca). - Nagle okazało się, że reżyser ma wobec nas inne plany.

Po drugie aktorzy wiedzą czym jest praca w spektaklu dla najbardziej wymagających widzów czyli dzieci. Trzeba dostosować treść do ich poziomu, nie popadając jednocześnie w infantylizm, odpowiednio wartko prowadzić akcję. Bugaj opowiada, że w czasie pracy obserwował dzieciaki w rodzinie, by nauczyć się co je bawi, jak reagują na żarty, itp.

Nietypowa scenografia

Fantastycznym pomysłem okazała się scenografia przedstawienia, autorstwa Aleksandry Grudzińskiej i stroje dopełniające rysy postaci. Wszystkie elementy uszyte są z kolorowych tkanin. Zamek, góry, las, jezioro, ale też czarodziejska chochla, nóż i.. odkurzacz. Z kolei aktorzy ubrani są w czarne kostiumy, na których widnieją wykonane z tkanin wizerunki Królewny, Wiedźmy czy Sługi ( Tomasz Augustynowicz). - Takie rozwiązanie paradoksalnie uprościło odbiór - mówi Sebastian Domagała. - Dzieci muszą uruchomić wyobraźnię, a jednocześnie nie skupiają całej uwagi na zastanawianiu sie, czy dziewczyny są faktycznie identyczne.D.Wielba, S. Domagała. Fot.Marcin Zawada

Tło zdarzeń - muzyka i swiatła

Całości dopełnia muzyka Michała Górczyńskiego i światła Piotra Pawlika, wzmacniające przekaz. Widz ma okazję posłuchać zarówno stylizacji dworskiej muzyki, jak i wpadających w ucho piosenek, śpiewanych przez aktorów. Patrząc na dzieciaki, rytmicznie podrygujące przy ich dźwiękach, widać, że to trafiony pomysł, nieco studzący emocje.

Potencjalny odbiorca

Spektakl ogląda się niezwykle przyjemnie; jest dowcipny, pełen żartów i niesie za sobą przesłanie. Wątpliwości może budzić tylko przedział wiekowy widzów, do którego sztuka jest kierowana. Na premierze prasowej przeważali dorośli, którzy bawili się doskonale! Radek Dobrowolski tłumaczy, że starał sie tak skonstruować przedstawienie, by mogły na nie przychodzić całe rodziny. - Każde pokolenie znajdzie tu coś dla siebie - mówi reżyser. - Rodzice dostrzegą niuanse, skojarzą pewne sceny i żarty z innej perspektywy, a dzieci wychwycą podstawowe, ale przecież najważniejsze przesłanie. Ponadto właśnie z myślą o dzieciach wprowadziliśmy "efekty specjalne" - dodaje Dobrowolski - , np. bardziej nowoczesną wersję latającej miotły - latający odkurzacz Wiedźmy.

Sądząc z reakcji, będącej dziś w mniejszości dziecięcej widowni, wydaje się, że oczekiwania reżysera nie są bezpodstawne. Dzieciaki pytane o wrażenia potwierdzają, że sztuka im się bardzo podobała.- A najbardziej to, jak zła wiedźma pękła! - dodaje sześcioletnia Kasia.


Premiera dla dzieci : niedziela 7 stycznia, godz.14.00
Teatr "Wytwórnia" (róg Białostockiej i Markowskiej)
cena biletu : 15 zł



 


 

 

 


 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 07.01.2007 21:24

Lidko, tekst napisany tak, że już rezerwuję bilety :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszę się, że Wam się podobało!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm...Spektakl ciekawy, wreszcie coś nowego dla dzieci, zrobionego z rozmachem, bo ile można oglądać Awanturę o basię? Duży plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.