Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4656 miejsce

Weekend Grozy i Horrorów w Warszawie - wrażenia z maratonu

Trwający trzy doby Weekend Grozy i Horrorów przyciągnął do warszawskich kin duże grono wielbicieli filmów grozy, którym niestraszne było całonocne czuwanie w kinowych fotelach.

Fot. Plakat / Fot. Fot. PlakatWeekend Grozy i Horroru w Warszawie składał się z trzech części. W nocy z piątku na sobotę (28/29 października) można było obejrzeć cztery filmy w wersji 3D. W nocy z soboty na niedzielę (29/30 października) - cztery filmy 2D, zaś w nocy z poniedziałku na wtorek (31 października/1 listopada) - cztery stare dzieła filmowe, należące do klasyki gatunku. Największym powodzeniem wśród widzów cieszyły się dwa pierwsze maratony. Trzeci zainteresował głównie koneserów.

Fanów tego rodzaju kina nie odstraszył fakt, iż wszystkie filmy wyświetlane były w nocy (od późnych godzin wieczornych do ok. 7-8 rano). "Uzbrojeni" w zapasy popcornu i kawy stawili się tłumnie w wybranych kinach, nie mogąc doczekać się momentu rozpoczęcia projekcji. Niektórzy z nich, pokonani przez zmęczenie, wychodzili po obejrzeniu dwóch lub trzech filmów, ale (w przypadku pierwszych dwóch maratonów) większość widzów wytrzymała do końca ostatniego seansu. Mało kto zasnął podczas oglądania, ponieważ widownia reagowała bardzo żywiołowo na widok niektórych wyświetlanych scen. Te, które wyjątkowo mocno spodobały się publiczności, nagradzano głośnymi brawami.

- Podobało mi się to, że w kinie nie było pełnej napięcia ciszy. Niby oglądaliśmy horrory, ale często zdarzało się, że jakaś scena wydawała się większości osób tak absurdalna, że aż zabawna, a wtedy wszyscy zgromadzeni po prostu się śmiali. Klaskaliśmy, gdy coś nam się szczególnie spodobało, czasami zdarzało się, że ktoś skomentował coś głośno i publika śmiała się z jego komentarza. Ogólnie było to bardzo fajne przeżycie. Pierwszy raz byłem na maratonie, który składał się z aż czterech filmów. Myślałem, że nie wytrzymam do końca, ale okazało się, że nie było to takie trudne. Polecam wszystkim udział w kolejnych imprezach tego rodzaju, naprawdę warto - mówi Rafał, jeden z widzów drugiego maratonu.

W nocy z 29 na 30 października wielbiciele filmów grozy mieli możliwość obejrzeć:

Fot. Plakat / Fot. Fot. Plakat"Nie bój się ciemności" ("Don't Be Afraid of the Dark") - horror produkcji USA (reżyseria: Troy Nixey, scenariusz: Guillermo del Toro, Matthew Robbins), którego polska premiera miała miejsce w sierpniu 2011 roku, a światowa w listopadzie 2010.

Mała Sally (Bailee Madison) zamieszkuje wraz ze swoim ojcem (Guy Pearce) i jego narzeczoną Kim (Katie Holmes). Niestety dziewczynka nie potrafi porozumieć się z dorosłymi, przez co czuje się coraz bardziej wyobcowana. Jej potrzebę znalezienia nowych przyjaciół wykorzystują pradawne, rozumne stworzenia, zamieszkujące piwnicę domu. Wkrótce Sally odkrywa ich prawdziwe, krwiożercze zamiary, ale jej rodzina nie chce uwierzyć ostrzeżeniom małej dziewczynki, która panicznie boi się ciemności…

Pomysł na fabułę jest dość oryginalny, aczkolwiek niektóre jej wątki wydają się bardziej śmieszne niż przerażające. Mimo to film robi wrażenie i zostaje w pamięci. Widzowie maratonu odnieśli się bardzo pozytywnie do tego, co mieli okazję obserwować na ekranie, a kilka najbardziej interesujących scen nagrodzili owacją.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.