Facebook Google+ Twitter

Weekend kobiety zaradnej mimo woli

Od tygodnia mniej więcej, w moim sanitariacie zaczął narastać zapaszek niemiły, nie przynależny do tego typu pomieszczeń w sposób – rzekłabym – naturalny.

Nie pomogły nabyte za ciężkie pieniądze odświeżacze płukane, psikane, stacjonarne i stosowane z doskoku. Smrodek się nasilał, aż wreszcie, po wywietrzeniu chemii, zdefiniowałam charakter wroga: stęchlizna.

Istnieje jeden, niezawodny, darowany nam przez naturę, patent na zlokalizowanie źródła smrodów wszelkich: psią metodą łazić na czworaka, wtykać nos i przednią łapą wygrzebywać podejrzane. W ten to sposób wywąchałam wreszcie i wygrzebałam zamoczoną wykładzinę, przyciętą na kształt i podobieństwo onego przybytku. Młodzieży wyjaśnić muszę w tym miejscu, że gotowe dywaniki do żadnego z pomieszczeń epoki zwycięskiego socjalizmu nie pasują, albowiem symetrią i kątem prostym, żaden chłoporobotnikomurarz
głowy sobie nie zawracał.

Porażona odkryciem, że mi kapie zdradziecko z wężyka, doprowadzającego wodę do kompaktu, na grubą rurę ginąca w czeluściach pionu instalacyjnego, musiałam podjąć natychmiastowa decyzję. Będąc młodą hydrauliczką, zaniedbaną na co dzień i weekendowo przez niejakiegoMariana, rozpoczęłam (po uprzednim zakręceniu zaworu) operację „przeciek” samodzielnie:

1. Ruchem zdecydowanym wyszarpnęłam mokry dywanik i wyciepłam go na balkon,
2. Zanurzyłam głowę w schowku z różnościami, gdzie znalazłam farbę emulsyjna białą, gat.I, oraz pędzel tylko trochę zaschnięty,
3. Podniosłam się bez niczyjej pomocy z kolan,
4. Płynnymi ruchami nadgarstka prawego pomalowałam rzeczoną grubą rurę, bo paskudna była nad wyraz,
5. Podniosłam się bez niczyjej pomocy z kolan,
6. Wycięłam z kawałka zachomikowanej „na wszelki wypadek” wykładziny dywanik całkiem nowy i suchy,
7. Podniosłam się bez niczyjej pomocy z kolan,
8. Znalazłam klapcęgi do wyłamania stępionego ostrza, w nożu nastawnym uniwersalnym,
9. Wyłamałam stępione kawałki ww. noża,
10. Obcięłam starannie połamane paznokcie,
11. Położyłam nowy dywanik w wucecie,
12. Podniosłam się bez niczyjej pomocy z kolan,
13. Polałam obficie ręce wodą utlenioną, nalepiając tu i ówdzie plasterki opatrunkowe jedwabne, bardzo estetyczne,
14. Będąc pewną skuteczności swych poczynań, podstawiłam jednak na wszelki wypadek miskę tam, gdzie kapało, a kapać już nie powinno. Ostrożności nigdy za wiele,
15. Ocierając pot z czoła, rozwaliłam się relaksacyjnie na fotelu.

Jutro będzie poniedziałek. Zadzwonię po oswojonego hydraulika a on już się zajmie fachowo tym wężykiem. Co wężykiem podkreślam, a na przyszłość, za drobna opłatą w gotówce, radą i doświadczeniem służę korespondencyjnie kobietom wyemancypowanym, lecz zaniedbanym przez swoich Marianów.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Agnieszko!
Rozumiem, ze nabyłaś drogą kupna komplet iglaków, obcęgi, srubokręt oraz mlotek, którym być może Marian okno w pociagu wybił, albo i co gorszego zrobił.
Jako osoba biegła w awariach domowych, doradzam gratisowo zamontowanie w mieszkaniu okien plastikowych, aby Ci Marian kitu nie wciskał.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.03.2009 20:36

Jadwigo, brawka za te powstania! My Polki już tak mamy, że musimy je przeżywać. Twoje przynajmniej zwycięskie ;) Agnieszko, brawka za "kompletnego człowieka" :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwigo, mam nadzieję, ze Marian tego tekstu nie przeczyta, wiem co mówię. Po pewnym niemilym (dla mnie) wydarzeniu schowałam przed nim wszystkie narzędzia, które sobie kiedyś kupiłam by stać się człowiekiem kompletnym.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) za algorytmu opublikowanamie a nie opatentowanie :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 22.03.2009 15:33

+ znakomity poprawiacz humoru :)

patrząc z pozycji kobiety to oswojona złota rączka nigdy nie jest zła :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato - nie ma sprawy!
Ale hydraulika (prawdziwwego) nie zaszkodzi sobie oswoić tak, żeby z reki jadł bez grymasów :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.