Facebook Google+ Twitter

Weekend w Warszawie z festiwalem Singera

W sobotę rozpoczął się IX Festiwal Kultury Żydowskiej "Warszawa Singera". Do tej pory można było m.in. spotkać się z Pawłem Smoleńskim, samodzielnie zrobić lizak czy posłuchać śpiewu kantorów.

Warsztaty cukiernicze. / Fot. Kamila KruczyńskaOrganizator festiwalu, Fundacja Shalom, zaprosiła do współpracy m.in. klub La Playa Music Bar. Nad Wisłą odbyło się wiele ciekawych wydarzeń. Dzieci mogły wziąć udział w kursie robienia lizaków pod kierunkiem Ireny Czerskiej z "Cukrowej sowy".Zajęcia plastyczne. / Fot. Kamila KruczyńskaGrafik, Marcin Bolldorf, zachęcał najmłodszych do malowania izraelskich krajobrazów.

Dziennikarz, Paweł Smoleński, w sobotę opowiadał o współczesnym Izraelu, a w niedzielę o pisarzu Etgarze Kerecie.

Izrael europejską enklawą na Bliskim Wschodzie


Reporter chwalił tamtejszą medycynę (jest lepiej rozwinięta niż amerykańska!), jednak nie każdy chce z niej korzystać. Beduińskie kobiety nie pozwalają badać np. swoich piersi nawet lekarkom. Na ulicach rzuca się w oczy wszechobecność imigrantów z Rosji - w wielu miejscach można zobaczyć cyrylicę. Co ciekawe, Paweł Smoleński zauważył, że Holocaust bywa narzędziem politycznym w rękach izraelskich władz (szczególnie w kontaktach z zagranicą).

Spotkanie z Pawłem Smoleńskim. / Fot. Kamila KruczyńskaDziennikarz uważa też, że strach przed zamachami jest nieco przesadzony w europejskich wyobrażeniach - dużo łatwiej jest tam po prostu wpaść pod samochód. Natomiast kuchnia izraelska nie ma już wiele wspólnego z tradycyjną, żydowską. Widać w niej wiele wpływów arabskich. Narodowe potrawy to np. falafel czy kuskus - już niekoniecznie czulent. Dziś w wielu rozwiniętych miastach bardziej widoczny jest postęp technologiczny niż orientalny klimat podkreślany przez wiele przewodników turystycznych po Izraelu.

Hawdala, czyli zakończenie szabatu


Zakończenie szabatu w synagodze Nożyków. / Fot. Kamila KruczyńskaPunktem kulminacyjnym pierwszego dnia festiwalu był kończący szabat występ kantorów w synagodze Nożyków. Licznie zgromadzeni uczestnicy mogli posłuchać Amerykanów: Jacova Lemmera, Benziona Millera i Alberta Mizrahiego oraz izraelskiego chóru - Shirt Modhin Choir. Ich przejmujący śpiew wywoływał żywiołowe reakcje publiczności. Było i przejmująco, i momentami bardzo wesoło.

Ozdobione miasto


Siedziba Fundacji Shalom. / Fot. Kamila KruczyńskaOkolice pl. Grzybowskiego (szczególnie wieczorem) na czas festiwalu zmieniły się niemal nie do poznania. Nastrojowe oświetlenie przy siedzibie Fundacji Shalom, zdjęcia z czasów świetności dzielnicy żydowskiej na kamienicy przy ul. Próżnej czy szyldy dawnych żydowskich sklepów to tylko część dekoracji, które warto zobaczyć podczas spaceru. Można nawet wejść do niektórych pomieszczeń i poczytać poetyckie napisy umieszczone na ich ścianach.Kamienica przy ul. Próżnej. / Fot. Katarzyna Banaszek Organizatorzy festiwalu postarali się jak najlepiej odwzorować klimat dawnych lat. Sądząc po liczbie warszawiaków wypoczywających na ławkach na pl. Grzybowskim niezależnie od pory dnia, efekt został osiągnięty: Warszawa Singera znów żyje.

IX Festiwal Kultury Żydowskiej "Warszawa Singera" trwa do 2 września.

Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.