Pozycja materiału w rankingach:
Spomiędzy drzew powoli wytacza się ogromna czarna lokomotywa. Ciemny dym bucha z komina. Wtem nagle powietrze przecina przeraźliwy gwizd. Pada seria strzałów...
To żołnierze niemieccy na motocyklach ostrzeliwują pociąg. Polska załoga pociągu nie pozostaje dłużna – wywiązuje się ostra wymiana ognia. Wszędzie pełno dymu. Za chwilę Niemcy, widząc przewagę polskich żołnierzy, odjeżdżają. Pociąg toczy się dalej. Gwizdem pozdrawia zgromadzonych przy rogatkach gapiów, maszynista macha wesoło. Powoli przetaczają się wagony z żołnierzami oraz te wiozące działa i samochody wojskowe. Za chwilę cały skład znika za zakrętem.
Uczestników na miejsce przywiozły z Krakowa i Zakopanego tzw. pociągi „retro” – stare, zabytkowe składy. W Suchej Beskidzkiej, po uroczystym rozpoczęciu imprezy, nastąpiła prezentacja zabytkowych lokomotyw i wagonów parowych. Poza reprezentacją Polski, przyjechała także reprezentacja Słowacji. Zgromadzeni widzowie mieli więc okazję wysłuchać informacji w języku słowackim. Po prezentacji rozegrał się konkurs sprawnościowy pomiędzy drużynami parowozowymi. Widzowie mieli okazję dostać pamiątki z imprezy, w postaci chorągiewek i smyczek do kluczy, oraz nabyć książki, czasopisma, kalendarze i puzzle, oczywiście wszystko dotyczące parowozów.
Kontynuacja Parowozjady miała miejsce w niedziele w Chabówce. Można było bezpłatnie zwiedzić Skansen Taboru Kolejowego, przejechać się w kabinie maszynisty parowozu Tr5-65 oraz zobaczyć na własne oczy jak należało obrządzać parowóz.Sortuj komentarze:
Mariusz Wójcik 09.09.2008 15:07
Materiał przyjemny. Ja natomiast staram się unikać jakichkolwiek spotkań z rodzimą koleją.
Robert Danieluk 09.09.2008 11:30
Ciekawa przygoda. Też chciałbym kiedyś zobaczyć parowóz w akcji.
Warszawa gotowa na Euro. Sprawdź, czym dojechać do stolicy
(odsłon: +219)