Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69210 miejsce

Wegetacja z dotacji

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-09-17 15:35

Słynna historia, kiedy to przestępcy ukradli transport wódki, który następnie sprzedali, a... pieniądze przepili - świadczy /nie/najlepiej o desperacji tych, co niegdyś podejmowali flirt z prawem. Świat przestępczy (nie bójmy się tego słowa) kompromitował nas przed światem i nawet 07 (zgłoś się!) nic w tej materii nie zmieniał. Wstyd był straszny!

Zdjęcie ilustracyjne / Fot. Grzegorz Jakubowski/PAPZa pieniądze ksiądz się modli,
Za pieniądze lud się podli,
Za pieniądze patron stawa,
Za pieniądze dobra sprawa.
(Z pieśni z Kujaw podanej przez Oskara Kolberga)


Zadumajmy się chwilkę i zróbmy coś dla przyszłych pokoleń. Nostalgicznie, melancholijnie i rzewnie wspomnijmy dziś nieodległe czasy, gdy pieniądz miał złą prasę. Znaczy: złotówka miała złą passę; śpiewała cienko z lekka fałszując i nikt jej kochać nie chciał... Śmieszyć może niegdysiejsze wzniosłe wyznanie Edmunda Chojeckiego, który porównał pieniądz do lampy Aladyna, różdżki Mojżesza, pieśni Salomona, czaru wszechmocnego, słowem - wartości nad wartościami... Ale, ale... Przecież tak już jest od dość dawna w naszym kapitalistycznym polskim ustrojstwie. Mamonie ołtarze już budujemy i pomniki Złotemu Cielcowi stawiamy....

Tymczasem nawet ksiądz prałat biznesmen Jankowski grzmi z ambony, pouczając maluczkich. Biedne, szare myszki... co to nie mieszczą się w awangardzie peletonu zasobnych i bogatych prawdziwych (sic!) Polaków, w kraju mlekiem i miodem płynącym w korycie Wisły... I reklamuje swoją wodę mineralną (nie święconą...) oraz wino Monsignore....

Drzewiej u nas inaczej bywało...

Gdzieś na świecie napadali na pociągi przewożące szmal, bandyci brutalnie terroryzowali społeczeństwo, strzelali do wszystkiego co się rusza i ma pieniądze, napadali na banki, rozpruwali sejfy, nieznani sprawcy polowali wciąż na zawartość ambulansów pocztowych, przechwytywali utargi sklepikarzy, wymuszali haracze i okupy etc. U nas inaczej bywało... Sami konwojenci gubili miliony złotych! Pamiętam - z czasów PRL-u - jak kilku pracowników Urzędu Pocztowego nr 2 w Skarżysku Kamiennej urządziło sobie imieniny Wiesława (oj, te skojarzenia figlarne...). W czasie libacji wydawano i odbierano z kolejowych ambulansów pocztowych wartościowe przesyłki i gdzieś zapodział się worek z kilkunastoma milionami złotych. W tym samym tygodniu prasa doniosła, że rodak spod Łodzi usiłował wywieźć z Polski ponad milion złotych. Odbiorcą mieli być właściciele sklepów numizmatycznych za Zachodzie... Tego nigdzie na świecie nie było!

W zaprzyjaźnionej stacji obsługi samochodów mechanicy wiercili w bilonie dziurki i używali jako podkładki pod muterki. Szczególnie przydatne okazały się pięcio- i dwuzłotówki. Nic więc dziwnego, że w stolicy przewożono ciężki szmal z jednego banku do drugiego z wielkim hałasem i pompą...
Gdy sunęła kawalkada ciężarówek z obstawą na sygnale (!!!) - wstrzymywało się ruch, by ludziska przystanęli choć na chwilkę i oddali honory polskiej walucie. Ale gdzie tam!... Każdy biegł gdzieś, tocząc błędnym wzrokiem wszędzie dookoła, tylko nie na uroczysty kondukt, przepraszam - konwój.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (39):

Sortuj komentarze:

Jak dobrze zajrzeć na pogorzelisko gorącej dyskusji! W popiele zdarza się znaleźć diament! I ja kilka wyłuskałem dla siebie, ale by nie okazać się niewdzięcznikiem, jeden postanowiłem dorzucić. Dziadek mój mawiał o pewnej formacji wojskowej walczącej pod innym sztandarem niż polski: Gdy w sakwie dukat nie brzęczy, w żołnierzu duch zajęczy". Ciekaw jestem, czy ktoś wie o jakie wojsko chodzi?
Pozdrawiam, Marku!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.09.2009 22:00

Super sprawa z tym losowaniem :P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.09.2009 23:37

Do pana Zdzicha Kwiatkowskiego, który od dłuższego czasu nie opłacał rachunków za gaz, przyszło upomnienie w dość ostrym tonie, podpisane przez kierownika działu windykacji Zakładu Gazowniczego... Pan Zdzich wziął kartkę papieru, usiadł przy biurku i odpisał co następuje: Szanowny Panie, pragnę Pana poinformować, iż raz na miesiąc gdy otrzymuję rentę, zbieram wszystkie rachunki dotyczące opłat za mieszkanie i resztę mediów. Wrzucam je do dużego dzbana, mieszam i losuję trzy, z którymi idę na pocztę i opłacam. Jeżeli pańska Instytucja pozwoli sobie choćby jeszcze raz przysłać do mnie list utrzymany w podobnym tonie, to jej faktury na rok zostaną wykluczone z loterii. Z poważaniem, Zdzisław Kwiatkowski.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ta zabawa słowem...uwielbiam :) (5+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A mówi się, że Cyganka prawdę powie. ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Sławo, a pamiętasz te czasy, co to były same orły, sokoły i bażanty? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Czasami najwięcej rzucają cienia właśnie wyjaśnienia". Jan Izydor Sztaudynger ;))

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.09.2009 16:27

Nową przypowieść dziennikarz obywatelski sobie kupi...
że przed szkodą i po szkodzie głupi ???

Czyżbyś to, albo "coś koło tego" miała, Jolu, na myśli? ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nową przypowieść dziennikarz obywatelski sobie kupi... ;)

"Gdy na tekstach kapitaliści się bogacą,
autorom przysłowiowego grosza nie płacą".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludzkość wszystko zamienia na pieniądze i wydaje resztę. Nawet medycyna to pieniądze i życie. Tak więc pieniądze ma się po to, aby ich nie mieć, zaś same często kosztują zbyt wiele. Pieniądz dziś rządzi światem: tak biednymi, którym go brak, jak i bogatymi, którzy są jego niewolnikami. Jest jak każdy inny wirus: przeżarłszy duszę, w której zagościł, odchodzi w poszukiwaniu świeżej krwi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.