Facebook Google+ Twitter

Węgry: Nie ugniemy się przed Międzynarodowym Funduszem Walutowym

MFW nie daje za wygraną i chce zmusić rząd węgierski do podpisania umowy o pożyczce. Budapeszt gra na zwłokę, żeby jej w ogóle nie zaciągać. Bratniej pomocy - jednak - nie tak łatwo odmówić.

 / Fot. International Monetary FundOstatni rok stosunków Węgier z MFW to istny teatr czarnej groteski. Banki zachowują się nie jak natrętny akwizytor, co klasyczny gangster. Czy jakikolwiek klient może być zmuszony do zakupu wątpliwego produktu finansowego przystawieniem do skroni lufy pistoletu? Owszem, gdyby był krajem kolonialnym albo znajdował się w orbicie wpływów Związku Radzieckiego.

Finansjera tak bardzo chciałaby przytulić Orbana, że temu trudno wyrwać się z bratniego uścisku. Za odmowę skorzystania z bratniej życzliwości bankowcy gotowi są ukarać niepokorny kraj. Było wycofywanie kapitału, wojna psychologiczna, propaganda medialna i dezinformacja społeczeństwa, karcenie przez usłużną wobec rynków finansowych UE, zakulisowe naciski i szantaż. Rekiny finansjery wywarły wpływ na alternatywnych pożyczkodawców: Azerbejdżan i Chiny. Wszystko po to, żeby Węgrzy połknęli haczyk, na którym ciągnięci byliby przez długie lata, ale także dlatego, że jeden kraj wyłamujący się ze zdyscyplinowanego szeregu dłużników byłby fatalnym przykładem dla reszty.

Kraje, które uzależniają się od nachalnie awizowanej linii kredytowej zazwyczaj wchodzą w spiralę zadłużenia i tracą potencjał rozwojowy. Zubożenie społeczeństwa, zmniejszone nakłady na edukację, zahamowanie postępu technologicznego – wszystko to dzieje się z państwami na kroplówce MFW po to, żeby banki mogły czerpać zyski z obsługi długów państwowych i żeby ich spłata była konsekwentnie gwarantowana zaciskaniem pasa.

Miarka się przebrała. Budapeszt przymuszany na dziesiątki sposobów do zaciągania niekorzystnych zobowiązań powiedział "nie". Żeby nie pozostawić żadnych złudzeń co do intencji MFW rząd węgierski ogłosił w prasie: dziękujemy, za wysoka cena tego kredytu.

W pięciu ogólnokrajowych dziennikach opublikowano płatne ogłoszenia, deklarujące, iż "nie ugniemy się przed Międzynarodowym Funduszem Walutowym" i nie wprowadzimy sugerowanych przedsięwzięć - min. ograniczenia świadczeń rodzinnych i nakładów na edukację - oszczędnościowych w zamian za pomoc kredytową.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

W państwie węgierskim źle się dzieje . Występuje masowa emigracja z powodu bezrobocia . Orban wprowadził nakaz pracy po studiach [skąd my to znamy ? ]. Węgry weszły w recesję , mają ujemny PKB. Zaniechał inwestycje. Spełniając obiecanki wyborcze rozwalił budżet .
Teraz wynajduje różne podatki [ np za wodociągi] aby ratować finanse państwa.
Bez pomocy MFW nie da rady .

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.