Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

23672 miejsce

"Wehikuł czasu" obecny w naszej rzeczywistości

Kiedy H.G. Wells napisał "Wehikuł czasu" - swoją najsłynniejsza powieść, uznano go za wizjonera. Patrząc na zmieniający się świat, nikt chyba już w to nie wątpi.

802701. Jeśli ktoś nie czytał książki, nie słyszał o niej lub nie widział filmu, liczba ta nic mu nie powie. A liczba ta, to nic innego, jak rok, w który, przy pomocy swojej machiny czasu,  przenosi się główny bohater powieści H.G. Wellsa. Korzystając ze swojego wynalazku, młody naukowiec przemierza czasoprzestrzeń w poszukiwaniu odpowiedzi na nurtujące go pytania. W efekcie trafia w przyszłość, odległą od naszych czasów o ponad 800 tys. lat. Warto zauważyć, że Wells potrafił przewidzieć, że nasze czasy zdominuje technologia i to ona będzie "melodią przyszłości". Ktoś powie, że to niewielkie osiągnięcie, zważywszy na rewolucyjne wynalazki maszyny parowej lub elektryczności, które miały miejsce już za czasów pisarza. Naturalnie miał on podstawy do swoich przewidywań, nie był prorokiem, ale człowiekiem wyciągającym wnioski z otaczającej go rzeczywistości i określającym kierunku zmian i ich skutki. Ale nie interesuje mnie w tym przypadku rok 2027 w wydaniu Wellsa, ale ten 802701.

Morlokowie i Eloje

W książce Wellsa świat w 802701 r. został podzielony między dwa gatunki ludzi. Elojów, potomków klas posiadających, żyjących na powierzchni i będących pożywieniem zamieszkujących podziemia Morloków. Morlocy to potomkowie dawnych robotników, zmuszonych do pracy fizycznej pod ziemią, a przy tym nie tracących podstawowych fizycznych umiejętności. Ich ciało stało się podobne do owadów i przyzwyczaiło do warunków podziemnych, dlatego boją się światła. Żywią się mięsem Elojów, na których polują pod osłoną nocy. Elojowie przypominają do złudzenia ludzi, jednak mają wypaczone, dziecięce pojęcie świata, nie potrafią rozróżnić dobra i zła, nie umieją współpracować. Przez stulecia stali się rasą uległą wobec Morloków, którzy traktowali ich bardziej jak zwierzęta hodowlane niż ludzi. Najstarsi ginęli pierwsi, co sprawiało, że Elojowie byli rasą jedynie pięknych i niewykształconych ludzi. Morlocy, mimo wysokiej, w porównaniu do Elojów, inteligencji i zaawansowania technicznego, przejawiali również oznaki uwstecznienia, takie jak kanibalizm.

Powrót do rzeczywistości

Czy taka przyszłość może nas czekać? Cywilizacja podzielona na dwie kasty, nie walczące ze sobą, ale w jakiś sposób podporządkowane, wyznaczające granice swojej egzystencji. Nieokiełznane dysproporcje, pułap Morloków nieosiągalny dla Elojów. Różnice te wywołane są całkowitą obojętnością, znieczulicą i bezradnością. Możliwe? Nie tylko możliwe, ale i obecne w naszych czasach!

Do napisania tych słów zainspirował mnie młody chłopak jadący tramwajem w centrum Łodzi. Patrząc na niego, nie widziałem młodego, zdolnego, budowniczego IV RP, ale chłopaka w dresie, z papierosem z pogardą w oczach i językiem, od którego uszy więdną. Chwila refleksji nad rozmową, jaką prowadził z kolegą, arogancki sposób odniesienia się do dziewczyny siedzącej obok, pozwoliły stworzyć obraz tego człowieka. Patologia. Najprawdopodobniej patologia i w domu, i w środowisku, i w szkole. Wszechobecny pęd za pieniądzem. Chłopak bez wykształcenia, pod złym wpływem "kolegów", bez zasad i szacunku do ludzi, nie wydźwignie się z tej patologii, bo nie chce. Zadziała polska mentalność, zaimponuje mu ktoś z pieniędzmi, bo ma dość biedy i ucieka do świata obłudy, kasy, siły i… uwstecznienia.

Dysproporcje wzrosną, bogaci będą w mniejszości, a biedni staną się masą. Morlocy i Elojowie.

Takiej skali problemu, tak uderzającego podobieństwa, kalki powieści Wellsa, nie będzie, ale gdy rozejrzymy się wkoło, fakty będą mówiły same za siebie. I nie będzie trudno wyciągnąć wnioski. Podobno kresem każdej cywilizacji jest jej kryzys wewnętrzny a nie zewnętrzny. Dobrze się rozejrzyjmy, może na kalendarzu jest już 802701.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

autor, czyli ja sprawdził, korekta czyli redakcja sprawdziła, i wehikuł jest wehikułem bez względu na czas, miejsce i sympatie lub antypatie do telenoweli Klan

Komentarz został ukrytyrozwiń

"W książce Weelsa (..)" --- a może... Wellsa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

TEN przykład dobitnie świadczy o tym, że warto ZAWSZE tuż przed wysłaniem tekstu skorzystać z automatu do sprawdzania pisowni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A nawet Vehiculum, vehere.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Owszem, wehikuł (samo "h" i "u").

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piszemy WEHIKUŁ !! Wehiculum z j.łac. Wehere - wozić!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przez dobę utrzymuje się wechikuł (także w tytule)? Piszemy wechikół (od koła, jak protokół) ...:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.