Facebook Google+ Twitter

Wejdą zaostrzone unijne przepisy groźne dla drobnych wędliniarzy?

Rozporządzenie unijne podano do publicznej wiadomości w 2011 r. Poszczególne państwa Unii, miały więc czas na zajęcie stanowiska w sprawie nowych przepisów, ale rząd Polski tego nie zrobił. Zaczyna działać teraz.

 / Fot. CC, Autor: Thierry Wagner (Gruyere alpage)Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd będzie analizował unijne przepisy, które dotyczą wędzenia wędlin. Chodzi o to, aby ustalić, czy i w jakim stopniu dotyczą one najmniejszych przedsiębiorstw polskich, działających lokalnie. Nowe przepisy, na temat zawartości substancji smolistych w wędlinach, mają wejść w życie we wrześniu 2014 r.

Producenci wędlin wędzonych i innych produktów spożywczych, uważają, że unijne przepisy mogą doprowadzić wiele małych firm, wykorzystujących tradycyjne receptury produkcji, do ich upadku i likwidacji.

- Będziemy bardzo starannie analizowali, na ile możliwe są korekty i na ile te przepisy europejskie, dotyczą także tych najmniejszych przedsiębiorstw, które działają w skali lokalnej - powiedział szef rządu. I dodał, że firmy regionalne i lokalne są obecnie zwolnione – jak to określił - "z pewnych rygorów sanitarnych", pod warunkiem, że ich produkty są sprzedawane na rynku lokalnym. Zapewnił, że "minister gospodarki i minister rolnictwa są na tym punkcie uczuleni".

Według obecnie obowiązujących przepisów, normy dopuszczają taką możliwość, aby w kilogramie wędliny mogło znajdować się, co najwyżej 5 mikrogramów benzo(a)pirenu. Od września bieżącego roku ta dopuszczalna ilość zmniejszy się 2,5 razy.

Rozporządzenie unijne podano do publicznej wiadomości w 2011 roku. Dotyczy ono także innych produktów żywnościowych, takich jak: ryby, małże, żywność przetworzona w oparciu o bazę zbóż. Jednak najsilniej nowe przepisy mogą odczuć firmy branży wędliniarskiej.

Premier Tusk wyraża nadzieję, że Polska otrzyma odpowiedź, która przedłuży szanse dla tych firm, które nie będą chciały, czy nie będą w stanie szybko przestawić się na dozwolone w Europie, metody wędzenia - powiedział szef rządu. Zapewnił, że rząd podejmie działania i dołoży wszelkich starań, aby nie dopuścić do załamania się naszego rynku tradycyjnych wyrobów wędliniarskich.

Zdaniem dyrektora Polskiej Federacji Producentów Żywności, państwa unijne miały czas na zajęcie stanowiska w sprawie nowych przepisów, ale rząd Polski tego nie zrobił. Nie wprowadzono także zmian w technologii produkcji wędlin. Dotyczy to przede wszystkim producentów, którzy wędzą swoje wyroby, w oparciu o tradycyjne metody, czyli w specjalnych komorach opalanych drewnem. Po wejściu nowych przepisów, wytwarzanie, np. szynek, przy użyciu drewna - stanie się w praktyce niemożliwe.

Ministerstwo Rolnictwa, proszone przez redakcje mediów o komentarza ten temat, poinformowało, że "kwestie dotyczące najwyższych dopuszczalnych poziomów substancji zanieczyszczających, określonych w rozporządzeniu Komisji (WE) nr 1881/2006, leżą w kompetencji Ministra Zdrowia".

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (11):

Sortuj komentarze:

I wszystko okazało się nieprawdą !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie ma potrzeby tego " potworka " przenosić na łamy W 24 .
Do kasacji !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Elżbieto ja mam dokładnie odwrotne doświadczenia. Nie lubię jedzenia z wielkich sklepów, dodają do niego o wiele więcej konserwantów i to czuć w smaku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A co jest bardziej groźne dla zdrowia konsumentów wędzonych wędlin ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy małe przetwórnie stosują się do przepisów unijnych i wędzą z ograniczeniem substancji smolistych ?
Panie Marcinie , srodze się zawiodłam na wędlinach z małych , rodzinnych przetwórni . Cena pięciokrotnie wyższa jakość marna .
W kiełbasie było 50 % słoniny .Pasztetowa do wyrzucenia [ wyrób wielkopolski ] nie dało się jeść .
W marketach można kupić tylko wybranych producentów i czytać skład

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Elżbieto jest bardzo duża różnica w jakości. Na korzyść małych , lokalnych firm oczywiście.

Komentarz został ukrytyrozwiń

A wielkie firmy nie sprzedają wędzonki ? Bez przesady .

Komentarz został ukrytyrozwiń

No przecież tak gołym okiem widać, że łykają lobbing wielkich firm, że strach się bać co następne

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dojdzie niedługo zakaz sprzedaży żywych karpii - już jakieś poślątko z PO wyszło z takim pomysłem. Martwego karpia łatwo i tanio można importować więc ktoś na tym zarobi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście, bo zamiast promować wyroby tradycyjne i ekologiczne, lepiej stwarzać warunki dla wielkich producentów jakiegoś świństwa, typowe ;/ Kolejny sukcesik rządu DT

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.