Facebook Google+ Twitter

Wembley - wielki finał Bayern Monachium kontra Borussia Dortmund

25 maja 2013 roku o godz. 20:45 zaczął się wielki finał Ligi Mistrzów Europy w piłce nożnej na słynnym Londyńskim stadionie Wembley - wygrał faworyzowany Bayern Monachium 2:1

Londyński stadion Wembley / Fot. WikipediaW sobotę 25 maja 2013 roku od godz. 20:45 rozegrany został Wielki Finał Ligi Mistrzów Europy w piłce nożnej na słynnym Londyńskim stadionie Wembley, który należy do największych i najdroższych w Europie a może pomieścić na trybunach aż do 90 tys. widzów. Mecz można było oglądać także w TVP1 (HD) - poniżej zaś jest krótka relacja z tego wielkiego meczu, w którym w drużynie Borussii zagrali też trzej polscy reprezentanci: Błaszczykowski, Lewandowski i Piszczek. Faworytami spotkania byli oczywiście piłkarze Bayernu Monachium. Borussia wyszła na boisko wyluzowana bowiem osiągnęła już swój cel: doszła do finału. Mogła także sprawić w finale sensację - chociaż do tej pory - w tym roku - nie wygrała jeszcze z Bayernem.
stadion na Wembley / Fot. Wikipedia


W 13 minucie pierwszą szansę na strzelenie gola miał napastnik Borussii Lewandowski ale Neuer obronił a za chwilę po rzucie rożnym kolejną okazję zmarnował Błaszczykowski.
Borussia przez pierwsze 20 minut była w natarciu - Bayern bronił się na swojej połowie. W 25 minucie po kontrze - celnym strzałem popisał się zawodnik Bayernu Bender - bramkarz Borussii obronił. 29 min na bramkę Borussii strzelał Robben. 34 minuta Lewandowski dostał swoją kolejną szansę ale bramkarz Bayernu - Neuer był czujny, wyszedł szybko z bramki, skrócił kąt i obronił.

W 58 minucie w zamieszaniu pod bramką Borussii po rzucie rożnym pierwszego gola strzelił Weidenfellerowi z podania Robbena zawodnik Bayernu Mandziukić.
 / Fot. Jarosław Franciszek Furmaniak  / Fot. Jarosław Franciszek Furmaniak  / Fot. Jarosław Franciszek Furmaniak





67 min po rzucie karnym gola wyrównującego dla Borussii Dortmund strzelił Gundogan. (strzelił w prawy róg a Neuer rzucił się w lewy...) W 73 min Lewandowski przelobował bramkarza piłką - zdobył ładną bramkę - ale niestety było to chwilę po gwizdku sędziego i dlatego nieuznaną (Lewandowski przytrzymał sobie piłkę ramieniem)

W 88 min rozstrzygającą bramkę dla Bayernu zdobył Robben - po prostu pyknął nogą piłkę do siatki z najbliższej odległości.  / Fot. Jarosław Franciszek Furmaniak

Wynik końcowy: Bayern Monachium - Borussia Dortmund 2:1

Wielki Puchar z rąk prezesa UEFA Michaela Platiniego i Kanclerz Merkel odebrali piłkarze Bayernu Monachium.
 / Fot. Jarosław Franciszek Furmaniak

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

To był po prostu "Piłkarski Poker" w wersji niemieckiej ... ;-)
Ale mecz wyglądał na bardzo wyrównany i Borussia wyraźnie siadła kondycyjnie w końcówce meczu czekając już na dogrywkę i wtedy padła ta przypadkowa bramka w zamieszaniu podbramkowym...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czuję spisek: Lewandowski taki król strzelców w 13 minucie nie strzelił w sytuacji sam na sam z bramkarzem bo nie mógł - przecież przechodzi do Bayernu od nowego sezonu - nie mógł odebrać pucharu swoim nowym kolegom... ;-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.