Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

26689 miejsce

Wenezuela - naftowa hiperinflacja

Reputacja Wenezueli na arenie międzynarodowej sięga dna. Ogłaszając racjonowanie żywności dla swoich obywateli południowoamerykański kraj dołączył do grona równie niezbornych ekonomicznie państw jak Korea Północna i Kuba.

Flaga Wenezueli rozwiewająca się niby dym. http://globalvoicesonline.org/2009/11/26/venezuela-thoughs-about-a-possible-conflict-with-colombia/ licencja: CC3.0 / Fot. globalvoicesonline/Mango Verde con SalReputacja Wenezueli na arenie międzynarodowej sięga dna. Ogłaszając racjonowanie żywności dla swoich obywateli południowoamerykański kraj dołączył do grona równie niezbornych ekonomicznie państw jak Korea Północna i Kuba.

"Wall Street Journal" obrazowo opisuje upadek wenezuelskiej gospodarki dni ostatnich. Zakupy mieszkańców tego kraju to już nie tylko wyprawa w nadziei znalezienia na sklepowych półkach poszukiwanych artykułów jak olej i mleko. Teraz dodatkowo przed rozpoczęciem sprawunków w supermarkecie trzeba zweryfikować swoją tożsamość za pomocą skanera linii papilarnych. Zabezpieczenie udaremnia próby dokonania zakupów ponad przyznaną rację dzienną czy tygodniową. Tego rodzaju polityka państwa spotyka się z oczywistą irytacją ze strony obywateli. Nie widzą w tym oczekiwanego rychłego uzdrowienia wenezuelskiej ekonomii i swojego bytu zarazem.

Wenezuelczycy narzekają, że wprowadzenie czytników wydatnie wydłużyło kolejki w sklepach. Pięć godzin i więcej stania w ogonku to codzienność. Awaryjność skanerów też już dała się we znaki. W niczym nie zmienia to faktu, że po odstaniu swojego czasu w kolejce, najczęściej okazuje się, że brak już towaru. Mleko w proszku pojawia się tak rzadko, że nazywane jest "złotem", a kupić można jedynie około 1 kilograma tygodniowo. Racjonowane są też ryż, kawa, pasta do zębów, kurczaki, detergenty i wiele innych produktów. W marketach dostępnych jest zaledwie 30 procent z ogółu podstawowych artykułów żywnościowych. Nie więcej też udaje się kupić po rozsądnych kontrolowanych cenach.

Matki narzekają na brak pieluch jednorazowych i używają zastępczo różnych tkanin o podobnych właściwościach. Sam zakup tego produktu wymaga okazania świadectwa urodzenia dziecka. Następny kłopot to kupno proszku do prania, a kiedy już uda się go nabyć, to należy liczyć się z tym, że mogą wystąpić kłopoty z bieżącą wodą. Zdobycie dezodorantu uważane jest za równie trudne jak wygrana na loterii.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.