Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12826 miejsce

Wernisaż „Hokainy” J.J. Ziółkowskiego w warszawskiej Zachęcie

- Galeria Sztuki Zachęta gościła już wielu młodych artystów. Pierwszy raz jednak zdarzyło mi się być tak owładniętą czarem malarstwa - mówi o malarstwie Jakuba Juliana Ziółkowskiego kurator wystawy Hanna Wróblewska. Od 18 września do 28 listopada 2010 r. będzie się można przekonać o prawdziwości tych słów. Narodowa Galeria Sztuki „Zachęta” w Warszawie zaprasza na wystawę Ziółkowskiego „Hokaina”.

J.J. Ziółkowski autor wystawy "Hokaina" / Fot. Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, ftp://ftp.zacheta.art.pl/Ziolkowski%20Jakub%20Julian/Wernisaz/aDSC_3852.JPGJakub Julian Ziółkowski (ur. 1980 roku w Zamościu) jest jednym z ciekawszych malarzy młodego pokolenia. W 2005 r. ukończył Wydział Malarstwa i Rysunku Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Tam też, w Galerii Pod Schodami, w 2004 r. odbyła się pierwsza wystawa dzieł młodego artysty.

Malarz rozpoczął współpracę z Fundacją Galerii Foksal oraz Hauser & Wirth, a jego obrazy prezentowane były na światowej sławy wystawach w Londynie, Zurychu, Genewie czy Nowym Jorku. Dzieła za każdym razem budziły zainteresowanie, zadziwiały, niekiedy szokowały, śmieszyły, a innym razem wprawiały w stan zadumy i skłaniały do refleksji. Dzięki temu, że zdecydowanie wyróżniały się wśród prac pozostałych artystów, nigdy nie przechodziły bez echa.

Po tegorocznej wystawie Ziółkowskiego w nowojorskiej galerii Hauser & Wirth, Robert Smith z The New York Time w artykule „Ciało, całe i rozczłonkowane” napisał: "Sztuka Ziółkowskiego opowiada wiele historii - najpierw o własnym powstaniu, by przejść potem do tych o wojnie, religii, przemocy, seksie, ludzkiej psychice i szaleństwie. Często zbliża się - właściwie skrada - do tematu ciała - całego lub rozczłonkowanego, uświęconego bądź pospolitego - by w końcu nas zaszokować".

Tak przedstawiana jest sztuka J.J. Ziółkowskiego. Tutaj każdy, nawet nieistotny motyw i element ma swoje znaczenie i pewną rolę do spełnienia. Z tych bowiem elementów - pierwiastków rzeczywistości, malarz komponuje na pozór chaotyczny świat. Dlaczego „na pozór”? Gdyż paradoksalnie, w tym wykreowanym świecie panuje porządek.

Od 18 września do 28 listopada 2010r. prace malarza prezentowane będą w Narodowej Galerii Sztuki „Zachęta” mieszczącej się w Warszawie przy pl. Małachowskiego 3. Wystawa pt. „Hokaina” rozpoczyna się najbardziej znanym dziełem artysty - "Wielką bitwą pod stołem", która zajmuje niemal całą przestrzeń Małego Salonu galerii.

W kolejnej sali prezentowane są obrazy powstałe w przeciągu ostatnich czterech lat, m.in. "Bez tytułu" (Podróż) z kolekcji Friedricha Chrystiana Flicka; "Oesophagus" z kolekcji Goetz; "Bez tytułu" z kolekcji Fundacji Sztuki Polskiej ING oraz "Sen i praca Cierpienie i tortury" z innych kolekcji.

Obraz "Oesophagus" J.J. Ziółkowski / Fot. Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, ftp://ftp.zacheta.art.pl/Ziolkowski%20Jakub%20Julian/Wernisaz/DSC_3759.JPG Szczególną uwagę warto zwrócić na obraz "Oesophagus" (Przełyk). - To taki przewodnik po wystawie. Tam zebrane są w jednym miejscu wszystkie elementy, które pojawiły się w moich obrazach. Płótno opowiada o filtrowaniu rzeczywistości. Człowiek to wielki przełyk, który pochłania książki, ludzi, filmy, emocje, miłości, alkohol, papierosy, doświadczenia metafizyczne… To wszystko zbiera w jednym organizmie i jest trawione. Niektóre rzeczy pozostają gdzieś w żołądku, a inne są wypluwane, wydalane. To bardzo narracyjna, ale także osobista praca – komentuje artysta (fragm. Na trampolinie trzeba umieć skakać, z J.J.Z. rozmawia Jakub Banasiak, „Dziennik”, dodatek „Kultura”, 05.09.2008).

W ostatniej przestrzeni wystawy wiszą najnowsze prace artysty, m.in. "Dwie nimfy", "Hotel", "Ibis ad crucem".

"Hokaina" w Narodowej Galerii Sztuki Zachęta, (z prawej) J.J. Ziółkowski oraz kurator wystawy Hanna Wróblewska / Fot. Zachęta Narodowa Galeria Sztuki, ftp://ftp.zacheta.art.pl/Ziolkowski%20Jakub%20Julian/Wernisaz/DSC_3890.JPG- Galeria Sztuki Zachęta gościła już wielu młodych artystów. Pierwszy raz jednak zdarzyło mi się być tak owładniętą czarem malarstwa - wypowiada się kurator wystawy Hanna Wróblewska.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.