Pozycja materiału w rankingach:
Amatorzy podglądania życia rodzinnego, a co odważniejsi nawet intymnego, mogli oddawać się swojemu upodobaniu podczas spektaklu "Wesele Figara" w gdańskiej Operze Bałtyckiej już bez strachu przed posądzeniem o nieobyczajność.
Artykuły
(1)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 23 | Miejscowość: gdynia | Kraj: Polska
O mnie: Miłośniczka muzyki, kwaśnych jabłek i czekolady.
Sortuj komentarze:
Natalia Klimczak 20.03.2009 20:27
Na jakiej podstawie oceniasz śpiewaków?
klaudia licbarska 24.03.2009 14:29
Niestety, śpiewaków oceniać mogę jedynie na podstawie własnego, (cóż, subiektywnego) wrażenia, jakie towarzyszyło mi podczas ich występu. Jednak, aby nie skrzywdzić kogoś opinią, która nie ma żadnych podstaw merytorycznych, posiłkowałam się zdaniem osób z wykształceniem muzycznym, którzy również mieli przyjemność obejrzenia spektaklu. Zaznaczam ponadto, że wszystkie opinie w powyższej recenzji są wyłącznie odwzierciedleniem mojego subiektywnego spojrzenia na "Wesele...", spojrzenia z perspektywy widza, który nie na co dzień ma styczność z taką formą kultury, jaką jest opera.
Natalia Klimczak 26.03.2009 09:49
"oraz śpiewający falsetem Jan Monowid jako Cherubin"
Jan Monowid jest kontratenorem. To coś niespotykanego. Cherubin w "Weselu Figara" bowiem zazwyczaj jest sopranem. Skąd wzięłaś falset?
Jeśli pisze się o operze to nie można robić takich błędów. Skoro już zdecydowałaś się pisać o operze a nie znasz się na głosach, mogłaś nie używać terminologii.
"Duże wrażenie robi kilkuminutowy wstęp" - UWERTURA!
Dalej nie będę się pastwić.
Tomasz Sierpiński 26.03.2009 20:00
(+) - tak przekornie, wbrew Natalii. Klaudio, pierwsze koty za płoty, pisz dalej ;-)
Autor usunął profil 10.05.2009 10:32
"Cherubin w "Weselu Figara" bowiem zazwyczaj jest sopranem. Skąd wzięłaś falset?" ////////////////////// ! ! !
Szkoda że tak późno po publikacji przeczytałęm ten artykuł i komentarze.
Gdyby pani Natalia nie chciała naskoczyć koleżance ot, tak, po prostu - skonsultowałaby swoje naskoczenie z kimś "się znającym" lub po prostu z Wikipedią http://pl.wikipedia.org/wiki/Kontratenor
Tam stoi jak byk: "Kontratenor – śpiewak posługujący się techniką śpiewu umożliwiającą śpiewanie przez mężczyznę wysokim głosem o barwie zbliżonej do kobiecego. Dlatego też sposród kontratenorów rozróżnia się kontratenor sopranowy, mezzosopranowy i altowy. Technika śpiewania głosem kontratenorowym przypomina śpiewanie falsetem.[potrzebne źródło] Dziś śpiewacy operujący tą techniką wykonuja partie przeznaczone dla kastratów, którzy byli popularni zwłaszcza w epoce baroku."
Wynika z powyższego, że partia o której się pani tak "uczenie" wypowiada - mogłą być przez WAM pisana pod jednego z będących "do dyspozycji" wielu ówczesnych kompozytorów - sławnego w owym czasie kastrata.
Niszczenie artykułu marudzeniem o jakimś sopranie i "czepianie się" barwnie jak rzadko i z polotem napisanej recenzji - czy to nie jest jakaś prywatna zazdrość Natalii-K?
... a może powinna pani pisać con meno fuoco e allergico i odróżniając dyszkant od basso i basso continuo, a na pewno - obiektywnie ?
Dobrze że dodała pani "zazwyczaj" bo pomyśleć by można, że niszczenie konkurencji to jakiś zwyczaj?
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2056)