Decyzja ta oznacza, że wszystkie kraje powinny aktywować swoje plany przygotowane na wypadek wystąpienia pandemii grypy. Liczba przypadków zachorowań wzrosła w Wielkiej Brytanii i Hiszpanii. Odnotowano przypadki zachorowań w Niemczech i Austrii. Rządy potwierdziły wystąpienie 148 przypadków świńskiej grypy w 11 krajach. Najwięcej z nich, bo 91, potwierdzono w Stanach Zjednoczonych. Oficjalne dane podają, że siedem przypadków śmiertelnych wystąpiło w Meksyku i jeden w USA. Już ponad 2700 innych pacjentów na całym świecie uważa się za zarażonych wirusem, zwanym naukowo: H1N1.
Fazę piątą charakteryzuje rozprzestrzenienie się wirusa między ludźmi w przynajmniej dwóch krajach regionu, przy czym, co najmniej w jednym występują sygnały świadczące o zagrożeniu pandemią.
Najwyższy poziom zagrożenia występuje w
fazie szóstej, kiedy występuje zagrożenie epidemią w chociaż jednym kraju innego regionu.
Śmiertelne przypadki spowodowały wydanie nakazu zamknięcia 35 tys. miejsc publicznych w Meksyku lub ograniczenia ich działania tylko do wydawania posiłków na wynos w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się wirusa. Poza tym "regularne życie" w Meksyku odbywa się z maskami.

W USA co najmniej 74 szkoły podstawowe i średnie zostały zamknięte z powodu potwierdzonych albo prawdopodobnych przypadków wystąpienia świńskiej grypy. Z ostrożności zamknięto 30 innych placówek.
Kilka krajów, takich jak Chiny i Rosja, zakazały importu wieprzowiny ze Stanów Zjednoczonych i Meksyku, chociaż choroba nie jest przenoszona przez gotowe jedzenie ani świeże mięso świni. Inne kraje, np. Japonia i Indonezja używają termograficznych urządzeń dla pomiaru temperatury pasażerów przybywających z Meksyku. Egipt podobno rozważa likwidację wszystkich świń, chociaż nie stwierdzono tam żadnych przypadków zachorowań.
Zwykła sezonowa grypa zabija 250 tys. do 500 tys. ludzi każdego roku na całym świecie. Szczepionka przeciw świńskiej grypie opracowana zostanie dopiero za ok. pół roku
Źródło:
CNN.com