Facebook Google+ Twitter

Whoah! We’re going to Ibiza!

Przywykliśmy nazywać Ibizę imprezowym rajem, mitycznym miejscem rozrywki, jednym z obszarów najczęściej na świecie kojarzonych z hasłem 3S (Sea, Sex, Sun). Ale czy Ibiza to tylko 3S?...

Pożegnanie z wyspą. Widok na nocną Ibizą ze statku powrotnego do Barcelony. / Fot. Fot. Magdalena PudłoMało kto wie, że ta trzecia co do wielkości wyspa Balearów ma swoją długą i bogatą historię. Były tu obecne przeróżne cywilizacje: fenicka, rzymska, cywilizacja Wandalów, bizantyńska i muzułmańska, aż do podboju wyspy przez Katalończyków (chrześcijan) w 1235 roku. Z katalońskiego też pochodzi nazwa wyspy Eivissa - Ibiza. Język kataloński jest, obok hiszpańskiego (kastylijskiego), językiem urzędowym na Ibizie oraz ojczystym dla wszystkich rdzennych mieszkańców Ibizy. Jest nieco inny od katalońskiego, którym porozumiewają się mieszkańcy ‘interioru’, np. Barcelony, bo (oczywistość dla każdego językoznawcy) funkcjonuje w oddalonym od stolicy Katalonii regionie. W 1999 roku starówka Ibizy, największe miasto nosi tę samą nazwę, co wyspa, została wpisana na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Obecnie wyspa ta znana jest jako dawna siedziba hippisów, którzy urządzali sobie na nią częste wycieczki oraz jako stolica muzyki trans.

Co robić? Plan standard


Klubowanie


Ibiza Republic - tablica na jednej ze ścian w stolicy. / Fot. Fot. Magdalena Pudło Ibiza to rzeczywiście istny raj dla spragnionych zabawy i dyskotek turystów. Najbardziej znane kluby to Pacha Ibiza, Amnesia, El Divino czy Es Parais. Wszystkie o ‘pojemności’ ok. 1,5 tys. osób! Nie można nie wspomnieć o Privilege, największej dyskotece świata (sic!), w której co noc przewija się do 12 tys. osób.Klub "El Divino" tuż przy porcie. / Fot. Fot. Magdalena Pudło
Bilety wstępu do tych dyskotek są drogie. Wahają się od 20 euro (poza sezonem, sprzedawane np. w hotelach dla dużych grup) do 70 euro (Privilege w sezonie). Wysokość cen jest uzależniona głównie od cen DJ-ów i zmienia się niemalże co noc. Największym powodzeniem cieszy się fiesta ibisenca, na którą wszyscy uczestnicy przychodzą ubrani na biało, w charakterystycznym dla Ibizy kolorze.

Plaże


Jedna z plaż Ibizy. / Fot. Fot. Magdalena PudłoPodstawowa sprawa w czasie pobytu na Ibizie to oczywiście plażowanie.
Roślinność wyspy nie jest zachwycająca, w porównaniu chociażby do pobliskiej Formentery, czy do Teneryfy, nie wspominając już o francuskiej Korsyce, ale woda jest czysta i w przepięknych odcieniach błękitu.
Plaż na Ibizie jest bardzo wiele. Najbardziej polecam Playa de Ses Figueretes, Playa d’en Bossa lub, nieco mniej zachwycającą, Playa de Ses Salines. A dla znudzonych zwykłym plażowaniem - Playa des Cavalett, plażę nudystów.
Na wszystkie plaże można dojechać którymś z miejskich autobusów, które dowożą turystów prosto na miejsce albo po prostu wynajętym samochodem lub na skuterze.

Co robić? Plan dla ambitniejszych.


Zwiedzanie z przewodnikiem


Renesansowy zamek na starówce miasta Ibiza. / Fot. Fot. Magdalena PudłoWiększości turystów przybywających na Ibizę nie wpadłoby do głowy, aby wybrać się na zwiedzanie miasta Ibiza z przewodnikiem. A naprawdę warto! Krótka wizyta po starówce otworzy nam oczy na długą historię miasta i pomoże spojrzeć na kultową wyspę trzech S z nieco innej perspektywy.

A może by tak się zmotoryzować?


Na zwiedzanie wyspy zdecydowanie polecam wynajęcie samochodu, motoru lub skutera, nie tylko stolica warta jest obejrzenia. Ta forma transportu daje nam wiele niezależności i możliwość podążania nieco mniej stereotypowymi niż wszyscy szlakami, a poza tym jest stosunkowo niedroga, jeśli wybieramy się w grupie (samochód) lub koszty podzielimy na dwoje (skuter).

Zakupy


Sklep z białym ubraniem na fiesta ibisenca. / Fot. Fot. Magdalena PudłoIbiza jest drogą wyspą. Ceny jedzenia, szczególnie w restauracjach, są nawet wyższe niż w Barcelonie, według wielu najdroższym mieście w Hiszpanii.
Szczególnie polecam targowiska (mercadillos), których wszędzie pełno. Można na nich kupić lokalne produkty, m.in. ubrania i ozdoby w stylu hippie. Najbardziej znane są mercadillo Hippy Es Canar w Santa Eulària, mercadillo Hippy Les Dàlies (Sant Carles) czy Hippy de Ibiza.
Poza sezonem, na przykład w maju, organizowane są tu wyprzedaże.

Co jeść?


Będąc na Ibizie warto spróbować także lokalnych specjałów, jak na przykład sofrit pagès (gęsta zupa warzywna z kawałkami mięsa lub ryby), flaó (okrągłe ciasto na bazie jajek i białego sera) czy greixonera (coś na kształt angielskiego puddingu z dodatkiem cynamonu).

Formentera


Zachód słońca na Formenterze. / Fot. Fot. Magdalena PudłoBędąc na Ibizie nie należy zapominać o możliwości odwiedzenia pobliskiej wyspy – Formentery. Oddalona zaledwie o 40 minut statkiem od Ibizy, Formentera oferuje dużo bardziej dziewiczy krajobraz, piękne plaże z krystalicznie czystą wodą mieniącą się wszelkimi odcieniami błękitu. Mniej tam turystów niż na powszechnie znanej Ibizie. Polecam wynająć samochód (lub jeśli jesteście we dwójkę, jeszcze lepszym rozwiązaniem będzie skuter) i przejechać całą wysepkę wzdłuż i wszerz odkrywając na własną rękę cudnej urody przyrodę i ukryty czar tego niezwykłego miejsca.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Magdo, wszystko zależy od tego, skąd wyjeżdżasz i jak dużą grupą. Ja miałam to szczęście, że wyruszyłam z Barcelony z dwustuosobową grupą Erazmusów. Na Ibizie dołączyło do nas jeszcze 1 300 osób z innych miast Hiszpanii, więc wyspę mieliśmy praktycznie dla siebie. No i dzięki temu koszty tej imprezy były dla nas bardzo niskie...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hm, Adamie... Myślę, że obie formy są poprawne, moja jest po prostu adaptacją słowa do polskiej fonetyki. Te dwie formy funkcjonują równolegle, myślę.

Dzięki :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Fajowy artykulik. Marzę o wyjeżdzie na Ibizę. Imprezy, nowi ludzi, nowy kraj.Fajne widoki. Tylko ciekawe jak te ceny?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie słyszałem, żeby ktoś mówił "trans", raczej "trance". Ale może nie doinformowany jestem :) Tak, czy siak fajny artykuł :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

a koszt wynajęcia skutera na cały dzień to 22 euro. Podzielone przez dwie osoby wcale nie jest tak strasznie dużo, a wrażenia niesamowite!...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dla porównania powiem, że wczoraj w Barcelonie odbył się koncert Bon Jovi, na który bilety kosztowały już od 40 euro...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Brzmi zachęcająco :-)
Też bym się tam wybrała

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję. Hm... no nie wiem, dla mnie to drogo. W porównaniu z Barceloną, gdzie spokojnie mogę iść na świetną imprezę za 15 euro, 10, a nawet za darmo, wydaje mi się bardzo drogo...

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Wahają cię od 20 euro" - literówka. To wcale nie jest drogo to standart cenowy na imprezy masowe na zachodzie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Podoba mi się ostatnia fotka- ładnie tam , znajomi byli 2 lata temu na Ibizie. Jedno wielkie PARTY!!!! ihhihi
Może kiedyś i ja tam uderzę zabawić się! ps. Widoki robią wrażenie! +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.