Facebook Google+ Twitter

Wiadomości24 zupełnie jak Excel

Gdyby to zależało od głosowania Polaków, to czy Mrożek, Herbert czy Szymborska mieliby choć szansę na publikację swoich tekstów?

Droga donikąd. Skrzyżowanie na drodze nr 781 z Andrychowa na Zator, zdjęcie wykonane 26 września 2011 / Fot. Piotr KubicWpadam tutaj od czasu do czasu, wpadłem dzisiaj, żeby zamieścić kolejny materiał, i niejako "przy okazji" dowiedziałem się o "rewolucyjnych zmianach", jakie zostały wprowadzone na portalu Wiadomosci24.pl. Ponieważ nie jestem stałym bywalcem W24, więc mogę się mylić. Jednak opiszę moje wrażenia i skojarzenia, jakie nasuwają mi się, gdy patrzę z mojej perspektywy.

Czytając obwieszczenia owych zmian, nakreślane przez Redakcję, nie można nie zauważyć euforycznego tonu. Oto nadeszły! Od "dawna zapowiadane" i "oczekiwane" zmiany. Typowy ton "sukcesu", znany skądinąd. Komentarze użytkowników nie podzielają jednak optymizmu Redakcji. Dlaczego? Czy to znów typowy, polski, nasz rodowity, wszechobecny malkontent?

Przede wszystkim - rozczarowanie. Rozczarowanie tym, że nie jesteśmy już "dziennikarzami". Nasze materiały już nie są dziennikarskie. Jakie one zatem są? Że są "bloggerskie" - przed tym określeniem broni się rękami i nogami Redakcja. Czym więc są? Nie wiadomo. Wiadomo tyle, że są "nasze", to znaczy tego, kto je zamieszcza (włącznie z błędami ortograficznymi, bo Redakcja nie zamierza zwracać na nie uwagi). Czytam też, że Redakcja "czuwa". Ale w jaki sposób czuwa? Co się konkretnie za tym kryje? Obiecuje, że teraz będzie spełniać "rolę doradczą". Tylko jak to zrobi, skoro moderowaniu zostaną poddane tylko... najlepsze teksty? Czyżby właśnie zdrowi potrzebowali lekarza?

Przed blogami nie bronią się inne portale, jak Newsweek.pl czy Tokfm.pl. Tam wprost przeciwnie - blogger wraz z redakcją portalu tworzy aktywnie treści, jak w przypadku Tokfm.pl, w stosunku co najmniej 50%, według mojej oceny. Może więc nie warto się bronić przed określeniem "blog", lecz po prostu wykorzystać tę współczesną i tak powszechną formę aktywności. Przynajmniej będzie wtedy wiadomo, jak to nazwać.

Kiedyś należenie do kręgu dziennikarzy było dla nas nobilitacją. Marzyliśmy o tym, aby być dziennikarzem, choć przez chwilę i choćby obywatelskim. Tomasz Kowalski, redaktor naczelny W24 pisze: "Faceci, pytani kim są, w 90 proc. przypadków najpierw podają ponoć swój zawód. Zatem - dziennikarz. I to od jedenastu lat. Szmat czasu, prawda?" Tak, prawda. Lecz teraz to już mało ważne, skoro W24.pl nie jest portalem dziennikarskim. Chcieliśmy, aby obowiązywały nas zasady dziennikarskie, by etos dziennikarza był naszym drogowskazem, a sam Redaktor Naczelny - naszym dziennikarskim wzorem, do którego chcemy pretendować. Ale teraz ten wzór się rozmył. W24 jest teraz "platformą, która udostępnienia dane i umożliwia ich wprowadzanie" - coś jak np. program Excel, albo książka telefoniczna w smartfonie.

"Pomożemy zrobić to ciekawie, być może też wspólnie uda się uniknąć paru błędów, jakie mogą się przytrafić każdemu początkującemu dziennikarzowi. Spróbujmy" pisze Pan Tomasz. Mam wrażenie, że ten skierowany do nas "list motywacyjny" trzeba będzie napisać od nowa. Bo jak mówić o pomocy w poprawianiu błędów, skoro mojego tekstu nikt przed publikacją nie sprawdza? Skoro rolę Redakcji przejmują automatyczne mechanizmy, oparte na "podbijaniu" i rankingu wynikającym z "oglądalności"? "Czwarte pióro" osiąga się po zamieszczeniu 300 materiałów i osiągnięciu 300 tys. odsłon. No dobrze, a gdzie tu jakaś ludzka, profesjonalna ocena wartości materiału? Jedynym kryterium, jakie tu widzę, to ilość.

Innymi słowy - gdyby to zależało od głosowania Polaków, to czy Mrożek, Herbert czy nawet Szymborska, mieliby szansę choć na publikację swoich tekstów? Raczej to niemożliwe. Szansę miałby może Sienkiewicz, ale na pewno nie Słowacki.

Mój niesmak budzą wszechobecne ikonki z rankingiem - ranking artykułu, ranking autora, ranking tygodniowy, dzienny, według komentarzy, według odsłon, według punktów; ósme miejsce, czternaste miejsce, odsłon +146, +666... "Przeczytało Cię już 49 200 osób!" Masz pucharek-nagrodę za trzecie miejsce, i gwiazdeczkę-wyróżnienie "za miejsca 4-10". Rankingów jest tyle samo, co artykułów, a może i więcej. Wydawcy zatracili umiar, przekształcając serwis w szaloną giełdę.

Poprzeczka spadła w dół. Pytanie, czy jest jeszcze gdzieś zawieszona, czy leży już na murawie? Potrzeba nam wiedzieć konkretnie, jakie kryteria i mechanizmy zamierza stosować Redakcja, aby utrzymywać poziom, wpływać na zamieszczane treści. Mam na myśli świadome mechanizmy ludzkie, nie te oparte na klikaniu internautów. Warto zauważyć, że gdy oddaje się ster w ręce publiczności, to powstają takie "dzieła", jak "Big Brother" czy "Taniec z gwiazdami". Są fajne, ale to nie jest wszystko, czego oczekujemy.

Tablica ogłoszeń w centrum dużego polskiego miasta / Fot. Piotr KubicNa koniec myślę jeszcze o samej nazwie Wiadomości24.pl. Sugeruje ona internautom, że to, z czym się tu stykają, to dziennikarstwo i reporterka z prawdziwego zdarzenia, a nie takie sobie pisanie. Skoro W24 przestały być portalem dziennikarskim, to uczciwość wobec czytelników wymaga, by zmienić również jego nazwę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

"Komentarze użytkowników nie podzielają jednak optymizmu Redakcji".

Nic dziwnego, w końcu komentarz nie jest żywą, myślącą istotą. Żywymi istotami są autorzy W24. Są też istotami myślącymi - myślą, że redakcja przejmuje się ich żalami, które ma głęboko... ukryte w dziale M3G.

Moi drodzy, tu od dawna liczy się to, by pełowska propaganda szła pełną parą. Reszta - gaz egal :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Moje trzy grosze" to worek, do którego od samego poczatku wrzuca się materiały nie określone tematycznie. Ponieważ pisuję własnie do tego działu od samego początku - proszę uprzejmie o pozostawienie firmowej nazwy dla raperów i rozczochrańców w rytmie "usia siusia", którzy chcą się dzielić ze światem wolną, nie przyciętą do żadnych ramek, myślą. :)
Dla osób traktujących siebie z namaszczeniem i emfazą, proponuję zamiennie tytuł wieszczący konkrety np. "Całodobowe odsmażanie w sosie własnym", lub " 24odgrzane kotlety na wynos".

Komentarz został ukrytyrozwiń

To co wielu zauważa, czyli ogólny groch z kapustą i parciem na ilość a nie na jakość to zaplanowana strategia na zwiększenie oglądalności (odsłon) co potwierdza za każdym razem Pan Paweł Nowacki cyt. "Analytics utwierdza w przekonaniu, że dobry kierunek." - zatem biadolenie nic nie zmieni dopóki słupki będą rosły - normalna sprawa - jedyne co może zmienić podejście i pobudzić do refleksji to spadek oglądalności.

Jest jednak jeszcze jeden parametr poza odsłoną serwisu, mianowicie czas spędzony w serwisie który z pewnością nie wzrośnie, przy takim chaosie - ale ten parametr nie ma już znaczenia dla reklamodawców - niestety.


Pani Barbara pisze:
"Co słychać" albo "co w trawie piszczy"... Każdy wklepać i wkleić tu można wszystko gdzie się coś., przeczyta usłyszy zobaczy. "zmałpuje" ...


Pan Andrzej pisze:
"Bardziej by pasowała nazwa portal "Trzy grosze" . Taka tutaj jest zbieranina artykułów i galerii."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotrze nic dodać nic ująć - dzięki za trafne podsumowanie zmian - podpisuję się pod Twoim tekstem

Komentarz został ukrytyrozwiń

i jeszcze dorzucę: nikt mi nie może zarzucić kumoterstwa , nepotyzmu, wzajemnej adoracji i nie wiadomo czego. Natomiast nie wybronię się przed zarzutem "czepialskiej emerytki" ;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ fakt, całkiem dobry pomysł z tymi opłatami. ;)))) hehehehe.....
Za darmo nawet nie umarło .... publikujesz płać za moderację !

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ zgadza się, zrzekłam się, ponieważ zachciało mi się w ramach moderacji podyskutować z autorem/ką ... nie będę opowiadać co się działo i dlaczego, ale najbardziej ubódł mnie zarzut nieuczciwości i kłamstwa i złej woli szkodzenia.

Dlatego wcale nie upominam się obecnie o piórka. To nie są już te pióra (wieczne) z dawnych lat, to też nie dziennikarskie szamerunki. To są rangi skrybipiórków, bo tym jesteśmy wszyscy obecnie, wg. ilości natłuczonych materiałów. (;)
Pozdrawiam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Jadwigo, czyż właśnie to nie stanowi o ... wartości naszego państwa; mamy od dawna równać do dyslektyków; Tylko najczęściej nikt już nie zwraca na to uwagi, chyba, że przy ... okazji. Poprawność polityczna z pewnością degeneruje a nie buduje. Krytyka tylko wybranego elementu i opiewanie systemu, który go gloryfikuje? Kupy się nie trzyma!
I nagle mamy to wszystko odwrócić? Całą dwudziestoletnią mitręgę? A co z naszymi umysłami? Czy one są na to przygotowane?
Świat jest, czy tego chcemy czy nie, mocno shierarchizowany. Chronologia ma w tym swój udział. Piórka i łapki to wynik naszych ograniczeń i chciejstwa. To wyścig szczurów, na który wielu się łapie. Już są organizowane konkretne koalicje. Brrrr
Redakcja ma tego świadomość.
To taki ogólny wtręt.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Popieram propozycję Pani Jadwigi. Przynależność zawsze i wszędzie kosztuje... Poszedłbym jeszcze dalej. Skorzystałbym z zasady - im wyższy koszt, tym większa estyma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lidio -
zasadniczo przestałam uczestniczyć w dyskusji, bo to bicie piany zupełnie mnie nie kręci.
Poza tym - jesli np.pani Barbara 2 lata temu (chyba 2 - nie pamiętam) zrzekła się w wyniku jednej z portalowych awantur swoich uprawnień, to aktualny stan rzeczy był okazją, aby Jej słusznie należne uprawnienia ponownie "wypiórczyć".
Szczególnie, że mamy w gronie użytkowników zupełnie curiosum, np. fotografa, ktory posiadając 4 piórka nie jest w stanie sklecić w poprawnej polszczyźnie nawet jednego zdania.
Cóz więc wniesie dyskusja publiczna, czy wewnętrzna przy tym systemie klasyfikacji naszej pracy?
Idąc dalej - po zaakceptowaniu nowego regulaminu, aby utrzymać prawo istnienia w charakterze "uzytkownika" ( bo już nie AUTORA) zastanawiam się, czy aby pisząc tutaj cokolwiek, nie powinniśmy - jako UŻYTKOWNICY CUDZEJ PLATFORMY- dopłacać do tego zaszczytu?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.