Facebook Google+ Twitter

Wianki nad Wisłą 2013 - powitanie lata

„Wianki nad Wisłą" w Warszawie zagościły już po raz osiemnasty. Impreza zgromadziła wokół sceny publiczność liczącą prawie sto tysięcy ludzi. Gwiazd, jak i emocji nie mogło zabraknąć także w tej edycji.

Program, jak co roku gwarantował zebranej publiczności mnóstwo wrażeń i atrakcji. Ludzi z minuty na minutę przybywało coraz więcej. Jeszcze dużo przed planowanym rozpoczęciem imprezy w atmosferze piknikowej skarpa na Podzamczu zapełniała się całymi rodzinami. Zamówiona pogoda nie odwołała swojej obecności, dzięki czemu wszyscy zebrani zażywali słonecznej kąpieli.

Jako pierwszy na scenę o godzinie 19:40 wszedł Juliusz Kamil - zwycięzca plebiscytu Radia Zet na najlepsze wykonania w programie „Voice of Poland”. Zaraz po jego występie ze sceny usłyszeliśmy zapowiedź występu zespołu akrobacyjnego „Biało-Czerwone Iskry” z Dęblina. Piloci pod dowództwem Tomasza Czerwińskiego zasiadali za sterami odrzutowców TS-11 z włączonymi wytwornicami kolorowych dymów. Wśród figur, które można było obserwować na niebieskim niebie widzowie ujrzeli szyk schodów, węża, strzały i rombu.

 / Fot. Michał MłynarczykZaraz po pokazie naszych lotników na scenie zabrzmiała znana szerokiej publiczności spokojna, melodyczna muzyka w wykonaniu Meli Koteluk. Swoim kwiecistym wiankiem na głowie, Mela nawiązała do głównego tematu imprezy. Mogliśmy usłyszeć między innymi takie utwory jak: „Spadochron” czy „Melodia ulotna”.

Po wprowadzeniu nas w relaksujący nastrój, organizatorzy przygotowali dla wszystkich „deszcz” - deszcz Dobrych Życzeń. Spod sceny, jak również z unoszącego się nad skarpą Wianku Dobrych Życzeń spadło 30 tysięcy kolorowych karteczek z wypisanymi życzeniami, na których między innymi można było przeczytać:
• Nieustępliwości w codziennej życiowej walce.
• Nadzieja pomaga iść naprzód, wytrwałość - stać, w odwaga - wracać.
• Aby zawsze świeciło słońce w duszy nawet jak pada deszcz. Żebyś żył pełnią życia.

New Young Pony Club to kolejna zaplanowana gwiazda, która zaszczyciła nas swoim występem na scenie. Do Polski na najkrótszą noc w roku przyjechali z Wielkiej Brytanii. Pełna werwy i energii na scenie rozgrzewała publiczność, nie żałując czasu na kontakt i rozmowę z publicznością, która została obdarowana wieloma koszulkami przez Tahitę Bulmer.

Najbardziej wyczekiwanym występem był zespół Loreen (mimo iż nie była to gwiazda wieczoru). Wierni fani z flagami Szwecji oraz z napisem LO-RE-EN pod bramkami, wytrwale wyczekiwali pojawienia się na scenie swojej idolki. Piękna, uznana za najbardziej fotogeniczną artystkę - Lorine Zeineb Nora Talhaoui - na scenie została powitana wielkimi brawami. Zachwycała zebraną publiczność utworami ze swojej płyty „Heal”. Zwieńczeniem całego występu był utwór „Euphoria” - hit światowych list przebojów, którym podbiła rynek muzyczny wygrywając konkurs Eurowizji. Był to drugi występ tej gwiazdy w Polsce.

Dla entuzjastów muzyki rockowej oraz perfekcyjnych solówek gitarowych również nie zabrakło niespodzianek. Zaplanowaną gwiazdą wieczoru był zespół The Pink Floyd UK. Artyści z wielką precyzją odtworzyli utwory grane przez legendarną grupę rockową, takie jak: „Wish You were here” czy „Shine On You Crazy Diamond”.

 / Fot. Michał MłynarczykNawiązaniem do twórczości legendarnej grupy Pink Floyd, było zakończenia imprezy „Wianki nad Wisłą 2013” pokazem pirotechnicznym The Great Gig in the Sky. Wyśmienicie prezentował się on na niebie jak i w tafli Wisły. Pokazowi towarzyszyły gównie motywy kwiatowe, które zebrana publiczność mogła obserwować na warszawskim niebie. Połączenie efektów pirotechnicznych z idealnie synchronizowaną muzyką, m.in. 30 Seconds to Mars było trafionym pomysłem na podsumowanie pięknego wieczoru Nocy Świętojańskiej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.