Facebook Google+ Twitter

"Wiara w godzinie przełomu", czyli Tischner w Gdańsku

Jaką twarz ma Kościół? – pytali uczestnicy pierwszych Dni Tischnerowskich w Gdańsku.

 / Fot. plakatDyskusją wokół głośnego eseju ks. Tischnera „Wiara w godzinie przełomu” zakończył się cykl spotkań w Polskiej Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku (7–10 października).

Po raz pierwszy ten tekst opublikowała „Kultura” w 1998 roku. W wersji zmienionej ukazał się w ostatniej książce Tischnera "Ksiądz na manowcach" (1999). Jest dramatycznie aktualny. Ale to nie jedyny powód, dla którego warto powrócić do odwagi myślenia, której poświęcił autor tyle energii. Opisując Polskę w szczególny sposób, uczył ją kochać. Miłością niełatwą.

„Spór i konflikt jest rdzeniem życia religijnego. […] Jesteśmy skazani na napięcia i konflikty. Wiemy jednak, że są konflikty zabójcze i konflikty, które oznaczają rozwój. Z jakim konfliktem ma dziś do czynienia Kościół? […] Dotychczas potwierdzaliśmy różnice, z których wylęgały się przeciwieństwa i krwawe sprzeczności. Nadszedł czas odwrotu. Zabitych już nie wskrzesimy, ale pokochawszy różnice, być może dojrzejemy do głębszego porozumienia” (J. Tischner, Wiara w godzinie przełomu).

Wiara w godzinie przełomu

Czy można się jeszcze z Tischnerem spierać?

W archikatedrze warszawskiej modlono się za ofiary katastrofy polskiego Tu-154M. Pielgrzymi  / Fot. Aneta M. Krawczykze Smoleńska zbierali się do powrotu do Warszawy. TVP transmitowała z Placu Zamkowego jubileuszowy koncert „Jan Paweł II – Odwaga Świętości”. Kończył się Dzień Papieski, wspominano Prymasa Tysiąclecia i ks. Jerzego Popiełuszkę. Pod Pałac Prezydencki ruszał marsz pamięci.

Byliśmy w tej godzinie razem, a jednak osobno.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

ealsfafvc
  • ealsfafvc
  • 13.07.2011 15:45

EsKPJD <a href="http://jjawrnivozjf.com/">jjawrnivozjf</a>, [url=http://quqlwirjypls.com/]quqlwirjypls[/url], [link=http://kpqubomdhwtg.com/]kpqubomdhwtg[/link], http://tdfprpshonkg.com/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Artykuł relacjonuje wypowiedź p. Szostkiewicza: "&#8211; Dlaczego Bóg, jeśli jest, życzy sobie tak wielu dróg do siebie. Dlaczego tak chciał?"
Wypowiedź nie świadczy o silnej wierze ('Bóg, jeśli jest') ani wiedzy biblijnej pytającego ('Bóg życzy sobie tak wielu dróg').
Dla chrześcijanina miarodajne są słowa Syna Bożego: "Wchodźcie przez ciasną bramę: gdyż szeroka i przestronna jest droga prowadząca do zagłady i wielu jest tych, którzy nią wchodzą, natomiast ciasna jest brama i wąska droga prowadząca do życia i niewielu jest tych, którzy Ją znajdują."(Mt 7:13-14)
> http://biblia.apologetyka.com/read/?numbered=1&strongs=0&format=0&q=Mt+7%3A13-14&bible=bg&bible=bp&bible=bt&bible=bw&bible=ns&showrefs=0&polish=1&footnotes=0
A więc tylko dwie drogi: do życia i do śmierci. Faktu tego (zarysowanego w bardzo "niepoprawny politycznie" i daleki od "ducha tolerancji", jakim dzisiejszy świat się niekiedy - gdy wygodnie - zachłystuje), nie da się rozwodnić populistycznie brzmiącymi, pełnymi doktrynalnego konformizmu stwierdzeniami, jak choćby "&#8211; Bóg jest we wszystkich ludziach, we wszystkich religiach".
Gdyby tak było, Bóg prawdy i miłości musiałby być odpowiedzialny za wszystkie wielkie religijne wojny, krucjaty, inkwizycję itp.
A że dobre drzewo nie daje złych owoców, prawda jest najwidoczniej inna.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tekst artykułu przynosi też stwierdzenie: "Powołaniem chrześcijanina jest praca nad pojednaniem ludzi. Drogą Kościoła jest indywidualny człowiek, nie naród, nie partia. Katolicy powinni w relacji z innym wyznaniem zachować pokorę."
To wszystko prawda. Jak jednak teoria wypada w konfrontacji z życiem?
Rzecz jasna, 'pojednanie ludzi' może się udać jedynie, gdy najpierw każdy z nich pojedna się z Bogiem - na Jego warunkach (określonych w Słowie Bożym), a nie na własnych. To wymaga, jak mówił Jezus, 'zaparcia się samego siebie' (Mt 16:24). A współcześni wierni, jak i ich duszpasterze, chcieliby wypracowywać pojednanie drogą kompromisów między ludźmi. To bardzo demokratyczne - i całkowicie sprzeczne z biblijnymi wzorcami.
By zaś ktokolwiek zechciał zmienić własne życie, hierarchię wartości - musi szczerze pokochać Boga; a jak pokochać Tego, którego się nie zna?
Odpowiedzią jest skierowana na 'indywidualnego człowieka' (jak to ujęto) ewangelizacja prowadzona Pismem św., wsparta osobistym przykładem, jak i pokorą głoszących, o której słusznie wspomniano.
Kto dziś zajmuje się taką ewangelizacją - odwiedzając ludzi wszystkich wyznań ze Słowem Bożym w ręku?
Tacy ludzie istnieją - lecz nie są to członkowie Kościołów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prorocze pytanie

W tekście relacji pada ciekawe pytanie: "&#8211; Czy nasze spory religijne są oznaką umierania Kościoła? Czy w wierze bardziej chodzi o sposób bycia czy o prawdę?"
Dobrze, że takie pytania są artykułowane; niemniej szczera, zgodna z prawdą odpowiedź to bynajmniej nie ta, jaką chciałby usłyszeć niejeden, co pyta.
Swego czasu Mistrz chrześcijan, Jezus z Nazaretu, powiedział: "Każde królestwo wewnętrznie podzielone pustoszeje, a dom wewnętrznie podzielony upada." (Łk 11:17)> http://biblia.apologetyka.com/read/?numbered=1&strongs=0&format=0&q=%C5%81k+11%3A17&bible=bg&bible=bp&bible=bt&bible=bw&bible=ns&showrefs=0&polish=1&footnotes=0
Zgodnie z tą myślą stan Kościołów to złowroga dla nich zapowiedź. Spory doktrynalne, które rozdzierają nominalne chrześcijaństwo na setki większych czy mniejszych denominacyj, jak też upadek wiary i zanik uczynków wiarę potwierdzających, jako zjawisko powszechne - to dobitna odpowiedź na pytanie zacytowane wyżej, udzielona przez fakty.
Sięgając głębiej rzec by można, że wiara musi być oparta na prawdzie - a wówczas i "sposób bycia" przez nią ukształtowany będzie charakterystyczny.
Kto zatem dziś żyje jak Jezus i jego uczniowie? Kto ma tak silną wiarę i podporządkowuje jej własne cele życiowe oraz pragnienia?
Tacy ludzie istnieją - lecz darmo szukać ich w Kościołach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

> Jaką twarz ma Kościół?

Pewnie teolog, były ksiądz, Tomasz Węcławski miałby w tym temacie wiele do powiedzenia... A także zapewne np. ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.