Facebook Google+ Twitter

Wiatr i mgła czyli podwójny cud

Jak bogowie sobie pomagają? Po prostu tworzą cuda. Jeżeli tak jest faktycznie, to ten tekst pozwoli wyjaśnić, jak powstają takie cuda.

Wystarczy zajrzeć do "Słownika języka polskiego", by dowiedzieć się, że wyraz cud ma 3 znaczenia:
1. cud to niewytłumaczalne zjawisko, o którym sądzi się, że jest wynikiem działalności Boga;
2. niezwykły, szczęśliwy zbieg okoliczności;
3. osoba lub rzecz po prostu doskonała. To niezwykłe, niecodzienne zjawisko lub coś bardzo pięknego, niesamowitego.

Czy takim pięknym, niesamowitym i cudownym zjawiskiem nie jest działacz PiS, przewodniczący Zespołu Parlamentarnego d/s zbadania przyczyn katastrofy samolotu TU-154M pod Smoleńskiem? Gdy zapoznaję się z dokonaniami tego cudotwórcy, to ciągle znajduje się jakiś cud, który potem okazuje się
szwindlem. Bo czy to nie zapowiedź cudu, gdy czytamy tytuł "Polski samolot rządowy TU-154 nie uległ katastrofie!”, tym bardziej, że pod tą wiadomością podpisała się też inna cudotwórczyni, Teresa Berezowska, prezes Kongresu Polonii Kanadyjskiej.

Samolot nie uległ katastrofie, czytam i zaraz wyobrażam sobie te pielgrzymki ciągnące na Jasną Górę, po to by podziękować Królowej Polski za Cud Ocalenia. Bo jak nie było katastrofy to znaczy, że bezpiecznie wylądowali i prawdopodobnie porwały ich te wredne, ruskie ufoludki.

Nasz polski Cud-Królewicz posiadał też inne "niezaprzeczalne" dowody i chociaż było ich wiele, to jednak sztuczna mgła jest takim koronnym cudem. Kto się chce rozweselić niech zobaczy jak wygląda jeden "Dowód na sztuczną mgłę w Smoleńsku":



Już widzę tą armię Rosjan, gdy latają z "agregatami" sztucznej mgły po lotnisku, widzę ilość tych "agregatów" i cud, że nie zostali oni zauważeni.

Film ten pokazuje ręczny dowód wytwarzania mgły, lecz przecież jest i sposób mechaniczny. Ten mechaniczny to agregat zamontowany na samochodzie w ilości JEDNEJ sztuki. Kto oglądał działanie tego agregatu i nie jest zwolennikiem PiS, musi sobie zadać pytanie; Ile takich agregatów potrzeba do wytworzenia sztucznej mgły na takim dużym obszarze. No ile? Czy wystarczy 5-10, czy potrzebna by była znacznie większa ich ilość? Jakim to cudem taka ilość agregatów mogła by być przez kogoś niezauważona? Cud to też bajka? To tylko piękna bajka dla kogoś, kto już bardzo zdziecinniał.

Ten sam cudotwórca i jego prawe i sprawiedliwe agregaty, używając ciągle tego samego modelu, wymyślają coraz to nowe cudowne przyczyny katastrofy. Wymyślono na przykład, że najbardziej prawdopodobne miejsce urwania kawałka skrzydła nastąpiło na wysokości 26 metrów nad ziemią oraz 11 metrów od brzozy. W innym wywiadzie Macierewicz twierdzi i tutaj podam w całości ten jego koronny dowód; "Do katastrofy doszło 15 metrów nad pasem startowym wszystkie mechanizmy samolotu przestały działać na skutek ustania dopływu zasilania".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

No no xaraszo wsio paniatna , nikto nie widzial i nikt nic nie moze udowodnic , ale ja wiem ze Bog wie .???

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.