Facebook Google+ Twitter

Wiatr konie gna! Romskie święto w Rudzie Śląskiej

Współautorzy: Barbara Podgórska

Romani perke, romamni ramni, romano haben – nie tylko smakołyki romskiej kuchni stanowiły wczoraj atrakcję Międzynarodowego Dnia Romów w Rudzie Śląskiej.

 / Fot. Adam K. PodgórskiPieczywo podobno było polskie, aczkolwiek tego nie możemy być całkowicie pewni, ponieważ Romowie od wieków zajmowali się wypiekaniem pysznego chleba, o którym dotąd wspominają w pieśniach. Jan Kwiatkowski z Kędzierzyna Koźla, który prowadził kiedyś z bratem romską restaurację, a który obecnie nosi się z zamiarem wydania „Kuchni romskiej”, sponsor cateringu, nie takie rzeczy potrafi upiec. catering / Fot. Adam K. Podgórski

Romskie święto obchodzono radośnie i żywiołowo. Imprezę spontanicznie poprowadziła Izolda Kwiek (poetka, śpiewaczka, animatorka kultury romskiej na Śląsku), dzielnie wspierana przez dzieci i wnuków oraz innych „delegatów” niezwykłej orzegowskiej rodziny: córkę Śnieżynę, trzynastoletnią Dżeni, jedyną wnuczkę w gronie ośmiu wnucząt Izoldy, synową Tofilę i dziesięcioletniego wnuka Woszo, zwanego Muńkiem, ze sceny ogłoszonego jako „nieznośne dziecko”. Ale to romskie enfant terrible okazało się uzdolnionym tancerzem.

Dżeni / Fot. Adam K. PodgórskiZ recitalem poetycko–muzycznym „Kwiaty romskie” wystąpił kwartet młodziutkich i utalentowanych sióstr Kąkol, którym wróżymy wielką karierę. Marta, wiodąca rej na gitarze (na tym instrumencie grają też pozostałe trzy siostry) - kompozytorka, recytatorka i wokalistka, Basia - saksofonistka, Asia - wiolonczelistka i Emilka, najmłodsza z rodzeństwa – skrzypaczka, uraczyły widzów pyszną składanką utworów Izoldy Kwiek. Utwory te, liryczne, dramatyczne, są utworami głęboko wrażliwymi, szczerymi.

Potem wystąpił tarnowski zespół „Ławutara” w składzie: Fryderyk Andrasz, Adam Andrasz (na co dzień Rzecznik Praw Romów w Europie), Krzysztof Bogucki i Tomasz Ben. Widownię zachwyciła gra na skrzypcach Fryderyka, zwanego przez bliskich Sandorem. Słuchając samorodnego, lecz wyrobionego artystycznie muzyka, można było w pełni zrozumieć na pozór banalne stwierdzenia, mówiące o tym, że skrzypki płaczą, zawodzą, łkają, albo przeciwnie, kuszą tkliwym i zalotnym szeptem, czy śmieją się perliście. Zespół zaprezentował repertuar złożony z różnych utworów występujących w Polsce grup Romów: Sinti, Bergitka, Kełdaraszy, Chaładyka i Romów galicyjskich.
Ławutara / Fot. Adam K. Podgórski Publika / Fot. Adam K. Podgórski Izolda i Woszo / Fot. Adam K. Podgórski


Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Miłosc! To normalne! Juz sie uodpornilem! Przez 40 lat, kazdy by sie uodpornił.

Komentarz został ukrytyrozwiń

5* świetna relacja!! I przepiękne zdjęcia które robią wrażenie!! A Panu co Izolda wywróżyła?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2014 Wiadomosci24.pl

Witryna korzysta z plików cookies oraz informacji zapisywanych i odczytywanych z localStorage, aby dopasować interesujące treści oraz reklamy. Korzystanie z serwisu bez zmiany ustawień przeglądarki, w szczególności w zakresie cookies, oznacza, że pliki będą umieszczane na urządzeniu końcowym. Możesz zmienić ustawienia przechowywania i dostępu do cookies i localStorage używając ustawień przeglądarki lub używanego urządzenia. Szczegóły w Polityce Prywatności.

Zamknij