Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

11745 miejsce

Wiatr zmian w Sieradzkiem

Prawie nikt w powiecie sieradzkim nie wie jakie pieniądze wydawane są przez włodarzy ich gmin i miast na usługi i towary poza przetargiem. Informacje na ten temat są trudno dostępne- co budzi podejrzenia. Ma się jednak na zmiany

Plakat akcji społecznej STOP UKŁADOM W SIERADZKIEM / Fot. Karol RajewskiW sieradzkiem ruszyła inicjatywa społeczna pod nazwą "STOP UKŁADOM W SIERADZIEM", która oparta jest na akcji obywatelskiej redakcji Dziennika Polskiego- "KOMU PŁACI WŁADZA", której celem było wezwanie samorządowców z Krakowa i Małopolski do ujawniania wszystkich umów z prywatnymi osobami i firmami.
Tak jak prawie w całej Polsce, tak i niestety w gminach i miastach Powiatu Sieradzkiego na stronach urzędów publikuje się informacje o zawieranych umowach wyłącznie z przetargów, czyli powyżej kwoty 14 tys. euro. W ten sposób zwykły szary obywatel nie ma możliwości zobaczyć z kim i za ile są zawierane umowy poniżej tej kwoty.
Narzędzie do zwiększenia przejrzystości i jawności działań organów administracji publicznej dał Sąd Najwyższy, który 8 listopada 2012 r. w bezprecedensowym wyroku (sygn. akt I CSK 190/12) uznał, iż władza nie może chronić personaliów osób zawierających umowy cywilnoprawne z jednostkami samorządu terytorialnego, bo wówczas cała konstrukcja dostępu do informacji publicznej nie miałaby sensu. Podejmując decyzję o zawarciu umowy z podmiotem zobowiązanym do udostępniania informacji publicznej przedsiębiorca niejako musi mieć świadomość, że treść umowy może być udostępniona (na wniosek, albo bezwnioskowo).
W ramach inicjatywy społecznej STOP UKŁADOM W SIERADZKIEM pod koniec września br. wysłano pisma do włodarzy Gmin i Miast z Powiatu Sieradzkiego, by w ramach przejrzystości i jawności działania organów administracji publicznej stworzyli jawny rejestr umów zawieranych przez ich samorząd oraz jego jednostki organizacyjne i udostępnili te rejestry na stronie Biuletynu Informacji Publicznej oraz na oficjalnej stronie internetowej ich urzędów.
Chodzi o to, by każdy mieszkaniec Powiatu Sieradzkiego mógł wejść na stronę internetową urzędu, zobaczyć, jak wydawane są publiczne pieniądze.
Jako pierwsi na wezwanie do ujawnienia wszystkich umów odpowiedzieli: wójt gminy Klonowa i Prezydent Sieradza. Już te dwie odpowiedzi powinny dać wyborcom do myślenia, bo jeden włodarz nie widzi problemu w stworzeniu ogólnodostępnego rejestru, a drugi już taki otwarty nie jest.

Miasto Sieradz jest na TAK


Prezydent Sieradza Jacek Walczak zapewnił, że od 1 stycznia 2014 roku, taki rejestr będzie udostępniony za pośrednictwem Biuletynu Informacji Publicznej Urzędu Miasta Sieradz. W jego urzędzie już trwają prace nad nim. Pan Prezydent wyraził nadzieję, że takie rejestry zostaną również utworzone we wszystkich jednostkach samorządowych powiatu sieradzkiego, jak i również w jednostkach organizacyjnych podległych tym samorządom.- Wierzę, że wprowadzenie takich rejestrów na terenie całego powiatu sieradzkiego, będzie dobrym przykładem do naśladowania dla wszystkich samorządów naszego województwa- napisał Prezydent Sieradza.

Gmina Klonowa jest na NIE


Wójt Gminy Klonowa Pan Dariusz Perdek, nie zamierza tworzyć ogólnodostępnego rejestru umów zawieranych przez jego samorząd.- Rejestr umów zawieranych przez Gminę Klonowa i jej jednostki organizacyjne nie jest elementem obligatoryjnym Biuletynu Informacji Publicznej i w najbliższym czasie nie planujemy jego utworzenia. Powstanie takiego rejestru na pewno jest możliwe i w pewnym sensie uzasadnione, ale trzeba również zauważyć drugą stronę czyli koszty związane z jego prowadzeniem (zastosowanie dedykowanego oprogramowania i przypisanie pracownikowi dodatkowych obowiązków z tym związanych) - napisał wójt.

Niby ta sama Polska, niby ten sam powiat- a tak różne odpowiedzi. Miejmy nadzieję, że dobry przykład Urzędu Miasta Sieradz wpłynie na pozostałych włodarzy z powiatu sieradzkiego i na stronach internetowych ich urzędów pojawią się jawne i ogólnodostępne rejestry umów, bo jak napisał Zbigniew Bartuś w artykule pt.: "Co dobre dla nas i (uczciwej) władzy w Dzienniku Polskim"- Prowadzenie rejestrów na papierze jest dziś równie sensowne, jak sprzątanie gminy miotłą. Odpowiednie programy komputerowe są dziś dostępne nawet za darmo. Jeśli więc ktoś twierdzi, że nie opublikuje rejestru z powodu kosztów, jest albo ignorantem (co nie przystoi władzy), albo ściemnia. Wyborcy mogą zapytać: dlaczego? Mogą się nawet stać podejrzliwi, plotkować. Niech się władza zastanowi: czy warto?.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zachęcam do wsparcia naszej inicjatywy społecznej STOP UKŁADOM w SIERADZKIEM
Szczegóły na: https://www.facebook.com/stopukladomwsieradzkiem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.