Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1200 miejsce

Wicenty Pstrowski -tragiczny bohater PRL

Wicenty Pstrowski-legenda człowieka, który stał się symolem komunistycznego przodownika pracy.

Dom w Zabrzu-Biskupicach,gdzie po powrocie do kraju,zamieszkał Wicenty Pstrowski wraz z rodziną. / Fot. Zbigniew NatorskiDeszno-wieś w powiecie jędrzejowskim, w gminie Nagłowice. Tu 28 maja 1904 roku przyszedł na świat Wincenty Pstrowski, którego ojciec Kazimierz był drwalem u hrabiego Stanisława Łosia i zmarł przywalony przez drzewo w trakcie pracy. Matka Zofia zajmowała się gospodarstwem domowym oraz opieką nad szóstką dzieci.

Wicenty zawarł związek małżeński z Katarzyną Plutą w dniu 8 lutego 1925 r. Po 16 miesiącach od zawarci związku wezwany został do odbycia obowiązkowej służby wojskowej. Powrócił w październiku 1927. Z powodu braku pracy w okolicy Jędrzejowa zdecydował o wyjeździe w kwietniu 1929 do Zagłębia Dąbrowskiego i zatrudnieniu się w kopalni Mortimer w Zagórzu (obecnie dzielnica Sosnowca).

Dawna kopalnia,,Jadwiga,,miejsce pracy Wicentego Pstrowskiego. / Fot. Zbigniew NatorskiW marcu 1933 kopalnia została zamknięta. Jedynym źródłem utrzymania rodziny stała się praca w biedaszybach. Po raz kolejny beznadziejna sytuacja stała się powodem, tym razem, emigracji zarobkowej do Belgii (1937), gdzie po trzech miesiącach sprowadził żonę z trójką dzieci. Mieszkał i pracował w kopalniach w Marlanweld i Quaregnon. Tam w 1940 roku wstąpił do Komunistycznej Partii Belgii a następnie do Związku Patriotów Polskich.

Do kraju powrócił w maju 1946 i zamieszkał z rodziną w Zabrzu-Biskupicach. Pracując jako rębacz w kopalni „Jadwiga” wystosował list otwarty do górników opublikowany w "Trybunie Ludu", w którym napisał m.in.: "Od maja ubiegłego roku pracuję jako rębacz na kopalni Jadwiga w Zabrzu. W lutym br. wykonałem normę 240%, wyrąbując 72,5 m chodnika. W kwietniu wykonałem normę 293%, wyrąbując 85 m chodnika. W maju dałem 270%, wyrąbując 78 m chodnika.", wzywający tym samym do współzawodnictwa innych górników .

W ten sposób zapoczątkowany został ruch współzawodnictwa pracy w Polsce.
Pstrowski został ogłoszony przez propagandę komunistyczną pierwszym polskim „przodownikiem pracy” na wzór rosyjskiego robotnika Stachanowa. O tym, kto ma zostać bohaterem pracy zdecydowały czynniki partyjne. Kariera Pstrowskiego rozpoczęła się w momencie, gdy zażądał, by płaca dla członków brygady była dzielona proporcjonalnie do indywidualnych osiągnięć.

Miejsce pochówku Wicentego Pstrowskiego i jego żony na cmentarzu przy ulicy Czołgistów w Zabrzu. / Fot. Zbigniew NatorskiNajważniejszym motywem, jednak była najprawdopodobniej możliwość nieograniczonych zarobków. Oficjalna propaganda podawała jako główną przyczyną zaangażowania w produkcję wysoką świadomość proletariacką. Wincenty Pstrowski został w dniu święta górniczego 4 grudnia 1947 roku odznaczony przez prezydenta Bolesława Bieruta Krzyżem Orderu Odrodzenia Polski. Sam Pstrowski zapłacił najwyższą cenę za nadmierne zaangażowanie w pracę. Zmarł w klinice w Krakowie 18 kwietnia 1948 roku. W wersji oficjalnej zmarł na białaczkę, a według innych relacji przyczyną zgonu mogło być usunięcie trzech zębów i następnie zbyt szybki powrót do pracy, co zaowocowało zakażeniem krwi. Paradoks polegał jednak na tym, że martwy Pstrowski był nawet bardziej użyteczny dla władzy, niż żywy i sprawiający kłopoty.

Po uroczystym pogrzebie z udziałem dygnitarzy postać Pstrowskiego poszła w zapomnienie. Pośmiertnie nadano mu order Budowniczych Polski Ludowej. Na cześć inicjatora ruchu współzawodnictwa pracy kopalnię "Jadwiga", w której pracował przemianowano na kopalnię "Wincenty Pstrowski". Jego imieniem nazwano ulice w kilku miejscowościach, statek serii tzw. rudowęglowców oraz sanatorium w Rabce-Zdroju. 1 grudnia 1951 imię Pstrowskiego nadano Politechnice Śląskiej w Gliwicach (odebrano je ustawą Sejmu dopiero w październiku 2006 roku).

Pomnik Wicentego Pstrowskiego w Zabrzu przy ulicy 3 Maja. / Fot. Zbigniew NatorskiJego legendę postanowiono odświeżyć dopiero po latach. W 1978 ówczesny I sekretarz KW PZPR w Katowicach, Zdzisław Grudzień dokonał odsłonięcia pomnika Pstrowskiego w Zabrzu. Autorem pomnika jest prof. M. Konieczny, zaś fundatorem ówczesny KM PZPR. Postać Pstrowskiego stała się motywem do powstania w 2008 roku sztuki teatralnej "Prezent dla towarzysza. Edwarda G." w reżyserii Janusza Dymka.































































































Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.