Facebook Google+ Twitter

"Wichrowe wzgórza" i inne historie miłosne wszechczasów

A dokładniej - najwspanialsza książka o miłości zdaniem Brytyjczyków, spytanych o to w sondażu kanału telewizyjnego UKTV Drama. Wyniki sondażu podaje "The Guardian". W rankingu klasyka zdecydowanie wygrywa z harlequinami!

Listę 20 najwspanialszych love stories otwierają "Wichrowe wzgórza" Emily Brontë. "Dziwne losy Jane Eyre" autorstwa jej siostry Charlotte, są na czwartej pozycji.

Najstarszy utwór to "Romeo i Julia" z 1597 (dopiero na trzecim miejscu!), najnowszy - "Angielski pacjent" Kanadyjczyka Michael Ondaatje z 1992 (szósta lokata), lecz poza Szekspirem na liście są tylko dzieła XIX i XX-wieczne. Jak widać 7 lat wieku XXI nie wystarczyło, zdaniem Brytyjczyków, by wydać powieść o miłości na miarę dokonań ubiegłych stuleci.

W "klasyfikacji generalnej" palmę pierwszeństwa trzeba by zdecydowanie przyznać Jane Austen, której "Duma i uprzedzenie" znalazła się na miejscu drugiem, "Rozważna i romantyczna" na czternastym, a mniej znane w Polsce "Perswazje" na osiemnastym. O drugiej autorce, która ma w klasyfikacji więcej niż jedną książkę, przeciętny Polak prawdopodobnie nie słyszał. To XX-wieczna brytyjska pisarka Daphne du Maurier - na podstawie jej powieści "Rebeka" (siódma lokata) Hitchcock nakręcił film pod tym samym tytułem. Drugi jej utwór w rankingu to "Frenchman's Creek".

Lista dwudziestu najromantyczniejszych książek...

... jest oczywiście bardziej niż bardzo anglocentryczna, ale znalazły się też na niej utwory napisane w innych językach, a właściwie w innym języku, po rosyjsku: najwyżej, na ósmej pozycji "Doktor Żywago" Borysa Pasternaka oraz "Wojna i pokój" Lwa Tołstoja.

Polacy nie gęsi, też swoje romanse mają... Czy rzeczywiście? Jaki utwór otwierałby polską listę? Na pewno w większym stopniu uwzględniałaby ona literatury innych krajów. I w efekcie wybralibyśmy pewnie "Romea i Julię",
a nie rodzimy utwór.

Bo czy jakikolwiek polski pisarz stworzył love story z krwi i kości? Wątki romansowe kończą się zanim na dobre się zaczną, wiele jest uczuć platonicznych, a te które teoretycznie platoniczne nie są, opisywane są tak jakby platoniczne były. Wokulskiemu nie udaje się zdobyć Izabeli Łęckiej, Tomasz Judym porzuca Joasię dla Misji i kończy samotny pod rozdarta sosną. Kordian także porzuca Wiolettę, która okazuje sie skrajną materialistką, a potem ma na głowie ważniejsze sprawy, niż miłość.

Może tylko Baryka doświadcza namiętności, rozdarty między Laurą a Karoliną, ale finał jest tragiczny - Laura wychodzi za Barwickiego, Karolina ginie otruta przez Wandę..."Pan Tadeusz" kończy się co prawda ogólnym "Kochajmy się", ale miłość Tadeusza i Zosi przewija się raczej w tle... Chyba tylko Sienkiewicz broni honoru polskich autorów, bo "Quo vadis" czy "Krzyżacy" zasługują na miano love story i jeśli czyta się je w wieku podstawówkowo-gimnazjalnym to można się wzruszyć, choćby w momencie gdy Danusia Jurandówna mówi "Kwiecie pachnie" i umiera... Ale generalnie z miłością jest u nas kiepsko - chyba, że jest to miłość do ojczyzny. Romans bohatera z Polską powoduje, że uczucie do bohaterki schodzi na dalszy plan - oto powód rozpadu związków naszych postaci literackich... Ale mam nadzieję, że jeszcze się doczekamy polskiego odpowiednika sceny balkonowej z "Romea i Julii".

Zanim jakiś ośrodek badania opinii publicznej w Polsce się zainspiruje i przeprowadzi podobny sondaż, możemy, gdy poczujemy głód romantyzmu, skorzystać z pomocy brytyjskiego rankingu.

Ranking utworów o miłości z brytyjskiego punktu widzenia można zobaczyć na stronie:
The Guardian

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

teraz +

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) ciekawe :)
a siostry Bronte to dopiero temat !!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szkoda, że o Bohunie nie napisałś :) To była szalona miłość...

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ plusik za ciekawy przegląd :)
Co do tego głupka, co pod sosną kończył, to kiedyś dorwałam ciekawą książkę o Żeromskim. Była tam opisana reakcja społeczeństwa po wydaniu "Ludzi bezdomnych". Podobno panie stwierdziły zgodnie, że to jeden wielki pic na wodę, a nie żadna miłość była. Owszem, Judym kochał szalenie, ale nie mdłą Joasię, a zbuntowaną Natalię! Gdyby pannica nie uciekła z niejakim Karbowskim to biedny Tomcio na żaden Śląsk by się nie wybrał i pod żadną sosną nie kończył.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.